@pokeminatour otóż to. Wszyscy, którzy próbowali i próbują wyjebać Allegro i przejąć ich pozycję w Polsce zawsze kończyli i kończą tak samo... i żeby było jeszcze zabawniejsze- zawsze z tego samego powodu. Był eBay. Strona, która z roku na rok coraz bardziej wygląda jak nieudany eksperyment informatyczny pod tytułem "skansen IT". Weszli do Polski tak bardzo przekonani, że przejmą ten rynek, że nawet nie udawali, że się starają, no bo przecież byli skazani na sukces. I tak samo szybko dostali prostującego w ryj, że ludzie z tego przestarzałego śmietnika na modłę amerykańską nie chcą korzystać, bo mają nasze lokalne Allegro, które i szybciej działało, i więcej miało, i wygodniej się obsługiwało, bo miało interfejs z tego wieku. Ebay zdechł zanim jeszcze się na dobre zakorzenił. W międzyczasie był cały wyprysk wszystkich Tablic, Gumtree i podobnych portalików rodem z fejsowych marketplace'ów- wszystkim im się marzyły sny o potędze i zaoraniu Allegro, wszystko co się co teraz utrzymało to w sumie jakiś OLX i Vinted dla szmat, ale o pozycji i ruchu Allegro mogą co najwyżej pomarzyć. Było też Shopipipipi- myśleli, że reklamami z tym wkurwiającym dżinglem podbiją świat, a skończyło się na tym, że tak samo szybko się zawinęli w dywan, jak się pojawili i zwinęli na macierzysty rynek, powtarzając casus Tesco. W końcu wszedł o on- amerykański potentat od wszystkiego (i niczego xD)- Amazon. Ten, co miał pokazać wszystkim jak to się robi. Globalny standard i wyznacznik. Pogromca jakiegoś tam wieśniackiego Allegro. Jeden by wszystkimi rządzić [w krainie Mordor gdzie zaległy cienie]. No... i start był... mniej niż pożądany. Ludzie nie zrobili rewolucji ściągania majtek przez łeb ani w pierwszym dniu, ani w pierwszym tygodniu, ani nawet w pierwszym miesiącu, nie rzucili się zapominając o Allegro, w sumie to zarejestrowali to na zasadzie "aha fajnie, wreszcie nie będę musiał z .de przez Niemców kupować". A sam Amazon? Kolejni, którzy totalnie nie zrobili żadnego researchu lokalnego rynku, powtarzając dokładnie ten sam błąd co eBay, myśleli, że samym jestestwem sprawią, że ludzie za nimi pójdą, znowu dostaliśmy portal technologicznie zapóźniony tak bardzo, że chyba tylko burgery musiały myśleć, żeby tego nie zmieniać, bo się im świat zawali, a do tego stwierdzili, że na chuj jakimś tam polaczkom załatwiać porządne tłumaczenie witryny i produktów, ojebie się to w jakimś google translate i też będzie, efektem czego wchodząc przez pierwsze miesiące na "polskiego" Amazona dostawało się raka z przerzutami i wylewu w gratisie, bo takie językowe potworki, jakie tam były można spotkać tylko na Aliexpressie.
Za każdym jebanym razem to samo- brak researchu, przeświadczenie o wyjątkowości za samo pojawienie się, jakaś odpychająca strona pamiętająca przełom milleniów, wyjebanie się na klientów oferując im gówno w sreberku i niezrozumiałe rozczarowanie wynikami po fakcie.