Komentarze (24)

@zomers no i patola często zaczyna dość zgodnie z naturą - 5 minut po nabyciu zdolności reprodukcyjnych.

Nie zawraca sobie głowy antykoncepcją, wiec i ewentualne hormonizowanie sie nie ma miejsca, a to na pewno bierne nie jest

@keborgan "I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną.."

I Księga Mojżeszowa


Wybacz PanieBuku gdzieś wac Pan jest jak nie można się rozmnożyć?? ಠ_ಠ

@Ten_typ_sie_patrzy złożona kwestia. Przebadaliście się oboje ? Często jak kobieta nie może zajść w ciążę to się doszukuje problemu tylko w niej a do tanga trzeba dwojga

@Belzebub tak. Oboje się badaliśmy. Zarówno u mnie jak i małżonki wszystkie wyniki w normie (chociaż u mnie w dolnej granicy ale lekarz twierdzi że to normalne i nie ma się czym przejmować). Wcześniej były 3 próby inseminacji i rok w naturalny sposób. Bezskutecznie niestety.

@Ten_typ_sie_patrzy to ciekawe bo skoro wszystko jest okej to czemu naturalna metoda zawodzi ? U kuzynki mojej żony okazało się ,że miała problem z jajowodami i pomimo owulacji jajeczko nie docierało do macicy. Złożona sprawa w każdym razie trzymam mocno za was kciuki !

@Belzebub przed pierwszą próbą z żoną robiliśmy rozszerzone badania, genetyczne, kariotypy, zgodność itp. zalecają zawsze to robić przed invitro. Po czwartym nieudanym razie żonka idzie do szpitala na jakiś "wycinek" żeby zbadać czemu aż cztery razy nie pyklo. Ogólnie chujnia z patatajnią

@rysio-kozlowski na jakim etapie nie udało się?

Generalnie trzymaj się. Bo to loteria.

Z żoną staraliśmy się 11 miesięcy i kiedy mieliśmy iść na dodatkowe badania to zaskoczyło.

Generalnie u mnie wyszło że miałem duża ilość chłopaków ale wiele z defektami.

Zmieniłem tryb życia. Zero Alko zero, zero słodyczy, dieta nisko cukrowa, luźne gacie, profertil. I możliwe że to pomogło bo kolejny raz już się nie badałem.


Znajomi starali się 5 lat. Wyszło że kobieta miała zbyt wysoką odporność i ubijala.w zarodku. COVID sprawił że odporność jej się obniżyła i skutecznie zaszła w ciążę.


Więc powodów może być wiele.

Życie jest niesprawiedliwe i trzeba z tym żyć, ale ten przypadek o którym mówisz to jest k⁎⁎wa przesada niesprawiedliwości, to jest sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo

Trzymam kciuki opie!

Staraliśmy się 7 lat, masa badań, 2 inseminacje nieudane.

Poszło fartem przy 1 in vitro, na początku maja syn będzie miał 17 urodziny.

My, staraliśmy się o dziecko 2 lata. Żona miała zabieg udrażniania jajowodów, (nie pamiętam nazwy) ale to też nie pomogło. Udało się, dopiero jak całkowicie odpuściliśmy starania, bo dopadła nas rezygnacja. Jakoś pół roku później, udało się bez planu. A potem drugie, też bez żadnych przygotowań i oczekiwań. Teraz już się zabezpieczamy bo strach 😋

@Ten_typ_sie_patrzy taki los cywilizowanych ludzi - nie wy pierwsi, nie ostatni.


Gdybyście po prostu pieprzyli się mając lat 20 kilka, bez wielkiego dumania o przyszłości i stresów codzienności, to wszystko byłoby gładko.


A pewnie jesteście po 30/40, dojechani karierą, przybici pogonią za dobrym życiem i z nawykiem stresowania się przyszłością.


W takich warunkach nie każdy organizm przyjmuje do wiadomości werbalizowana wolę posiadania potomstwa.


Na pocieszenie powiem, że pierwsze dziecko jakby zerwało licznik. Kolejne już przyjdzie łatwiej, tylko się nie możecie poddac

Zaloguj się aby komentować