InVitro podejście nr 2. Czemu jak człek chce mieć dziecko to nie może, a patolla mnoży się poprzez pączkowanie?
#dzieci #rodzicielstwo


InVitro podejście nr 2. Czemu jak człek chce mieć dziecko to nie może, a patolla mnoży się poprzez pączkowanie?
#dzieci #rodzicielstwo


@rysio-kozlowski na jakim etapie nie udało się?
Generalnie trzymaj się. Bo to loteria.
Z żoną staraliśmy się 11 miesięcy i kiedy mieliśmy iść na dodatkowe badania to zaskoczyło.
Generalnie u mnie wyszło że miałem duża ilość chłopaków ale wiele z defektami.
Zmieniłem tryb życia. Zero Alko zero, zero słodyczy, dieta nisko cukrowa, luźne gacie, profertil. I możliwe że to pomogło bo kolejny raz już się nie badałem.
Znajomi starali się 5 lat. Wyszło że kobieta miała zbyt wysoką odporność i ubijala.w zarodku. COVID sprawił że odporność jej się obniżyła i skutecznie zaszła w ciążę.
Więc powodów może być wiele.
My, staraliśmy się o dziecko 2 lata. Żona miała zabieg udrażniania jajowodów, (nie pamiętam nazwy) ale to też nie pomogło. Udało się, dopiero jak całkowicie odpuściliśmy starania, bo dopadła nas rezygnacja. Jakoś pół roku później, udało się bez planu. A potem drugie, też bez żadnych przygotowań i oczekiwań. Teraz już się zabezpieczamy bo strach 😋
@Ten_typ_sie_patrzy taki los cywilizowanych ludzi - nie wy pierwsi, nie ostatni.
Gdybyście po prostu pieprzyli się mając lat 20 kilka, bez wielkiego dumania o przyszłości i stresów codzienności, to wszystko byłoby gładko.
A pewnie jesteście po 30/40, dojechani karierą, przybici pogonią za dobrym życiem i z nawykiem stresowania się przyszłością.
W takich warunkach nie każdy organizm przyjmuje do wiadomości werbalizowana wolę posiadania potomstwa.
Na pocieszenie powiem, że pierwsze dziecko jakby zerwało licznik. Kolejne już przyjdzie łatwiej, tylko się nie możecie poddac
Zaloguj się aby komentować