. #hydepark #fotografia #pierwszakomuniaswieta


fotografia: Karolina Wojtas


a jaka była Wasz pierwsza komunia swięta?


Jako, że moja odbyła się w latach 80 to dostałem rower.

5e318c22-c1e0-44b5-ac49-11a0637025cc

Komentarze (28)

@deafone fajnie, kasety byłyby spoko gdyby nie to że trzeba się bawić w przewijanie do nie wiadomo jakiego etapu żeby usłyszeć to co konkretnie chcemy.

@deafone dostałem pilkę do nogi, pilkarzyki na sprężynkach, autko lego technic, od dziadków złoty łańcuszek z krucyfiksem i jakiś hajs w przedziale 150-200zł

Najlepiej wpominam Lego od rodziny z Juesej która wysłala paczkę dorzucając do środka słodycze od nich oraz kawę w jakimś value pack 12kg z wallmart dla starych w ilości wystarczającej na 2 lata (jakby u nas w 1994 najbliższa kawa była na krzaku w Afryce)


Lego to był Supercar 8880, więcej wart niż wszystkie prezenty razem wziete.

35c3daca-dc88-431e-8925-32105e7b4a3c
5fd3b59d-f197-48f3-9253-08aed71c6cfe

Też miałem w latach osiemdziesiątych. Z materialnych dostałem złoty łańcuszek z krzyżykiem, Jubilata 2, oraz zegarek który na cyferblacie nie miał cyfer, a jedynie 4 kreski - genialny prezent dla ośmiolatka, nie nosiłem ani razu...

Oprócz tego trochę kasy, ale z kasą to wiadomo - tak jak i u Ciebie...

@deafone To były 2 najpopularniejsze modele wtenczas - mniejszy Wigry 3 i większy Jubilat 2. Mój powinien stać gdzieś jeszcze w piwnicy, choć był używany długo i intensywnie, więc wszystko co dało się urwać zostało dawno urwane

@wiatrodewsi Mama nie pamięta, ale zdecydowanie to był Romet (chyba nic innego nie mieliśmy wtedy na rynku) bardziej Wigry 3 bym obstawiał

A ja fajne rzeczy dostałam thx dżizas za tą piękną tradycję xD Dostałam zegarek i radiomagnetofon na dwie kasety aby dało się je przegrywać Do tego jeszcze jakieś pomniejsze, ale za to z kasy którą zarządzali moi rodzice (zatwierdzali moje żądania i jak były ok to kupowali xD) nabyłam nowe rowery dla siebie i brata oraz zwierzaczki w postaci kanarków, myszy i całej wyprawki dla nich Co jeszcze było, nie pamiętam, w każdym razie pieniądze nie wyparowały samoistnie po komunii xd

zegarek Sharp, który swoją drogą ukradli mi z szatni na w-fie. Piłkę do nogi, która na łatkach miała herby wszystkich klubów Ekstraklasy - za⁎⁎⁎⁎sta była. Pieniądze to miałem w ręku tylko przy odbieraniu kopert, później magicznie znikły xD

@deafone Ja na początku lat 90. Dostałem tandetne zegarki, zajefajne klocki lego, trochę słodyczy i 6 000 000 ówczesnych złotych, które trafiły na lokatę roczną niewidoczną

daea5c09-5212-4020-9ec4-6bd5ba0deafe

Ah, podczas biesiady komunijnej wydarzyło się coś "dziwnego", co nigdy "dziwnym" uczuciem tak naprawde nie było. Podczas biesiady wyszedlem z imprezki, ponieważ odpalił się we mnie stary dziad. Ot, odechciało mi się siedzieć z ludźmi i poszedłem nad rzekę kontemplować naturę. To nie był mały chłopiec tylko stary człowiek. Bardzo stary, a nawet prastary.

Nigdzie nie odszedł. Ot, jest częściej lub rzadziej. Intensywniej lub mniej, ale jest.

Zaloguj się aby komentować