Komentarze (25)

@ten_kapuczino najczęściej chyba używane w kontekście niemożliwości załatwienia czegoś, przez co proces staje lub łapie duże opóźnienia ("Wiem, że stoimy. Materiały nie przyszły. Przecież ci ich nie narucham...").

Dawniej mówiło się w tym kontekście "urodzić" ("przecież ci nie urodzę").

@bori kiedyś czytałem w jednej książce o Bałkanach, jak facet wrócił do swojego kraju po kilkuletnim pobycie w Polsce i rozwinął duży biznes związany ze zbieraniem grzybów. Tam u niego nie było związanych z tym tradycji, więc miał grzybowe żniwa

@bori Norwedzy nie lubią z nami dyskutować i rozwiązywac problemów bo nie sa w stanie znieśc naszego konfrontacyjnego podejścia do przedmiotu sporu xD


Przykładowy problem: ktoś się zesrał na podłogę.


Polacy się spotkają, od razu kawa na ławę, gówno leży w korytarzu, trzeba się pokłócić, poobwiniać wzajemnie, ustalić czyje to gówno i wyznaczyć kto ma posprzątać.


Dwóch Norwegów się spotka to przez 5min będą gadać o d⁎⁎ie maryni, kolejne 10 obwachiwać sobie tyłki i być może potem przestawiać swoje stanowiska i omawiać jakie mają doświadczenia w związku z pojawieniem się gówna w korytarzu. Często w ogóle nie dotrą do sedna, nie znajdą odpowiedzialnego ani nie ustalą kto i jak ma to sprzatnąć. Znajdą za to kompromisowe obejście problemu typu "ja będę omijał z lewej, ty z prawej i będziemy odwracać wzrok. Jak poczekamy wystarczająco długo to zaschnie i przestanie j⁎⁎ać". Potem napiszą raport, że przeprowadzilo owocne konsultacje i sprawa została rozwiązana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Stashqo @MostlyRenegade Oglądam sobie takie filmiki babki, która mówi o różnicach w komunikacji biznesowej i profesjonalnej pomiędzy różnymi narodami a Polakami. I ona mówi podobnie - generalnie to co u nas uważa się za aktywną i pożądaną postawę, na zachodzie uważają za niegrzeczność, impertynencję i burzenie porządku Wszechświata XD

PL: "O gówno, śmierdzi, trzeba szybko sprzątnąć, Maciek leć po szufelkę, Zocha przynieś papier"
Zachód: "Trzeba zaraportować gówno przełożonym, oni podejmą decyzję co z tym należy robić. Nie możesz sobie tak robić tego, co uważasz. To, że śmierdzi to twoja prywatna opinia, która jest oczywiście cenna w naszej firmie. Twój przełożony wpisze sobie ten temat w grafik i w odpowiednim czasie popchnie temat wyżej, gdzie zostanie przedyskutowane, czy w ogóle coś z tym robimy i co. Jakie środki będą do tego potrzebne i czy mamy na to przewidziany budżet i zasoby".

@cosbymzjadla obejrzałam sobie kilkanascie rolek tej pani, było coś też o wschodzie: https://www.instagram.com/reel/DWPanGFiCv_/


Generalnie np. tłumaczyła różnicę tym, ze my od setek lat żyjemy w strefie zgniotu i jesteśmy nauczeni podejmowac decyzje i reagować szybko. Nie jesteśmy anglosasami którzy siedzą sobie gdzieś na obrzeżach w ciepłym kurwidołku i mają czas, żeby nad wszystkim się zastanawiać. A u nas - cytując klasyka - często nie było się nad czym zastanawiać, tylko trzeba było spierdalać.

Zaloguj się aby komentować