#malzenstwo #religia #polska

#malzenstwo #religia #polska

@smierdakow ciekawe ile z tych wyznaniowych jest tylko jednostronnych. Chociaż chyba częściej ludzie biorą ślub wyznaniowy by się rodzina odczepiła.
Koleżanka, bardzo antykosciołowa, i tak chciała mieć ślub kościelny bo to przecież "ładniej wygląda". Ostatecznie rzuciła pana młodego ale pewnie takich przypadków jest więcej.
Przecież w Polsce jest przeświadczenie, że ślub cywilny NIE JEST PRAWDZIWYM ŚLUBEM xD
Sam planuje tylko cywilny i absolutnie nie myślę o kościelnym. Ktoś z rodziny autentycznie się spytał - ale to nie chcesz prawdziwego ślubu? No jak to tak, przecież idź przed Boga.
Gdy powiedziałem że od przeszło 15 lat do kościoła przecież nie chodzę więc nie mam zamiaru kłamać przed ołtarzem bo rodzina uważała że tak wypada niektórzy dalej cisną swoje.
Ogólnie od tak 10 lat jak stałem się bardziej pyskaty w tym temacie (wcześniej raczej się po prostu nie odzywałem i robiłem po swojemu) i obserwuję z lubością jak religijni ludzie oburzają się na czyjeś mocne stanowisko. Ba, argumenty ich zabijają i całkowicie zapowietrzają w idealny sposób oddzielając kogoś kto wierzy i daje żyć innym i kogoś kto wierzy bo sąsiadka też wierzy.
Najczęściej warto sobie odpuścić i iść w kulturalne własne stanowisko a temat zmienić - ale czasem... Przychodzi dzień w którym nie chce Ci się kłaść uszu i po prostu obserwujesz fikołki w psychice ludzkiej.
@100mph Krzest - forma staropolska słowa chrzest (w Czechach nadal křest), na przestrzeni wieków nastąpiła utrata dźwięczności. Od krzyż, Christ (czytane jako Krist), stąd krzcić - robić znak krzyża lub "przekazywać/przejmować" Chrystusa. Jak wiele wyrazów staropolskich, obecnie lokalnie występuje jako regionalizm.
A teraz moje pytanie: @DuchPrzeszlosci @libertarianin co w tym jest śmiesznego? że nie znacie polskiego? że już tak nie mówią w tv?
Imho wysoki odsetek kościelnego ślubu jest wynikiem komplikacji związanych z rodziną - weź się potem tłumacz, a jeszcze każdy będzie umoralniał i dawał rady i takie pierdolenie. Musiałem przebrnąć przez to wszystko i szczerze mówiąc nie było łatwo, i nie dziwię się, że nie każdy się zdecyduje zrobić po swojemu.
@ZohanTSW zona chciała kościelny i trochę się za tym na chodziliśmy bo ja nie mam bierzmowania więc do 1 księdza z mojego kościoła poszedłem z pytaniem czy da mi bierzmowanie, uznal że jak pochodzę z 3 miesiace co niedzielę to pomyśli, to ja mu mówię że sale mam na za półtora miesiąca i odpada, może jako innowiercy podpisze mu kwita że wychowam dzieci na "katolikow" i wyjebongo, to mi powiedział że jak mam takie podejście to równie dobrze mogę przejść na islam,
Zwyzywałem go od rudych dzieciojebow i że dzieci bez ślubu ochrzcić to spoko ale jak ktoś ślub chce go już nie
Za 3 razem znalazłem chlopa ktory tylko powiedział, że 500 złotych i wszystko załatwione
Jebac kk
@Sweet_acc_pr0sa czyli nie byłeś bierzmowany, ale uważasz się za katolika? To niby dlaczego kościół za kasę sprzedał ci sakrament? Gdzie tu cały okres przygotowania, przemyśleń, gdzie wiara, gdzie sens sakramentu? Pierwszy ksiądz dobrze nakazał - 3 miesiące chciał cię widzieć w kościele i się dopiero zastanowić. Co go obchodzi, że miałeś rezerwacje? Dla wierzących ślub kościelny powinien być najważniejszy, ważniejszy od sali i innych takich. Sorry ale dla mnie to obłuda. Jak masz pretensje do pierwszego księdza to jesteś przedstawicielem typowego katolika w Polsce, który nie rozumie w co w ogóle wierzy.
@conradowl nie czytasz xD moja zona brała udział w sakramencie, ja uczestniczyłem jako innowierca nie przyjmując sakramentu
Mam pretensje do 1 księdza bo nie chciał mi udzielić ślubu jako innowiercy a ma taką możliwość xD
Sam mu na początku zaproponowałem że jak woli to mogę jechać do kuri i zrobić bierzmowanko ale nie pasował termin więc uznałem ze możemy iść w 2 opcje
Ja poprostu miałem i dalej mam wyjebane, skoro mi wszystko jedno to nie będę żonie sprawiać przykrości i stać twardo przy "swoim" (tylko nie wiem jakim bo mi jeden chuj)
Ja chciałem z nią wziąść ślub i bylo mi jeden chuj jak sie to odbędzie xD
@Sweet_acc_pr0sa sorry, ale tak napisałeś że wychodzi mi, że to bierzmowanie chciałeś od pierwszego, a trzeci za 500 dał bierzmowanie (a wychodzi, że ślub jednostronny) - teraz już kumam
Generalnie to właśnie ten pierwszy mimo wszystko dobrze mówił jeśli chodzi o bierzmowanie - nauki itp. Po prostu nie ogarniał ślubu jednostronnego.
A po co komu ten caly cyrk i koszt?
Przeciez 90% tych konkordatowych slubow organizuja ludzie na zasadzie bo trzeba i zeby popisac sie przed rodzina i znajomymi( tak jak te prasne i przeplacone wesela).
A sam kosciol niech zdycha- pielegnowanie ciemnogrodu,zabobonu i ograniczanie swobod obywatelskich to byly dobre w sredniowieczu,a nie XXI wieku.
A po co komu ten caly cyrk i koszt? Przeciez 90% tych konkordatowych slubow organizuja ludzie na zasadzie bo trzeba
@jajkosadzone to jest wybór ślubowania przed świadkami lub przed Bogiem i ludźmi. W kościelnym na świadka bierzesz Boga. Jeśli w niego wierzysz (a chyba 80% Polaków deklaruje, że wierzy) to raczej wybór powinien być prosty.
90%
A być może 80%, a być może 60%, a być może 40%. Nie jesteśmy w stanie tego zmierzyć, bo często sami zainteresowani nie uświadamiają sobie dlaczego to zrobili. Mieli taką potrzebę po prostu. Niech się żenią ci co mają na to ochotę i reszcie nic do tego czym się kierują.
Ciekawe ile to śluby ludzi wierzących, a ile to sprzedajny cyrk bez podatków, gdzie człowiek niewierzący kupił sobie sakramenty jak w komentarzu @Sweet_acc_pr0sa
Bez urazy Sweet, ja też niewierzący i nie chciałbym ślubu kościelnego. Po prostu uważam, że to zwykłe oszustwo i kłamstwo, zwłaszcza wobec innych wiernych tak kupczyć sakramentami.
Moim zdaniem ksiądz powinien w twoim wypadku twardo odmawiać bierzmowania i jeśli ślub to jednostronny. I niech porozmawia z rodziną twojej wybranki.
Mają na to rozwiązanie, ale nie - trzeba było sprzedać sakrament.
To mnie jeszcze bardziej odrzuca od katoli - obłuda i handel ich czarami. Tfu.
Zaloguj się aby komentować