Komentarze (21)
@baklazan To, że twoje zdanie na polski przetłumaczysz jako "jeszcze nic nie jadłem" nie znaczy, że dosłownie tłumacząc byłoby to samo. Dosłownie byłoby "jeszcze nie jadłem czegokolwiek". Z to w drugą stronę, tj. dosłownie "jeszcze nic nie jadłem" z wymuszonym przez dosłownie tłumaczenie podwójnym przeczeniem byłoby "I haven't eat nothing yet" - i wtedy robi się z tego taki trochę nigglish xD
Nie bez powodu w znanej piosence jest " we don't need no education" - podwójne przeczenie jest tu celowym zabiegiem stylistycznym, normalnie jest to błąd i powinno być "we don't need any education".
A tak nawiasem mówiąc, to "I haven't eaten anything yet" powinno być ;)
@pvintage @Roark macie rację, podałem zły przykład, ale rozmawiałem kiedyś ze znajomym brytyjczykiem i twierdził że też mają podwójne negacje, więc rzuciłem okiem na wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Double_negative#Two_or_more_negatives_resolving_to_a_negative
@baklazan to prawda, czasem w języku potocznym lub jako środek stylistyczny, jak najbardziej istnieje. Ale to tak, jakby obcokrajowiec o polskim twierdził, że występują w nim słowa zaczynające się na "ó". Bo jest "ósemka", "ówdzie", "ówczesny".
Angielski to oczywiście nie tylko US of A i GB, dialektów jest w ciul, a wśród nich takie, które przeciwko podwójnemu przeczeniu nie mają nic, najbardziej znany przykład to chyba Cockney.
Tylko, że to wszystko (i o angielskim, i o polskim) łączy jedno: są to wyjątki. A żeby istniał wyjątek, to - z jego definicji - musi istnieć reguła. A w angielskim regułą jest to, że nie występuje podwójne przeczenie.
Dziękuję za przeczytanie mojego TEDxHejto xD
Zaloguj się aby komentować
