#heheszki #komputery #autyzm
BTW wśród ludzi, których poznałem zauważyłem, że im bardziej inteligentny i im bardziej autystyczny ktoś jest tym większa szansa, że za młodu czytał encyklopedie do poduszki xd

#heheszki #komputery #autyzm
BTW wśród ludzi, których poznałem zauważyłem, że im bardziej inteligentny i im bardziej autystyczny ktoś jest tym większa szansa, że za młodu czytał encyklopedie do poduszki xd

@maximilianan ja w ogóle mam coś pojebanego jeśli chodzi o analizowanie bo nawet trip mi dobry nie może wejść, bo zaraz analizuję, skąd się to bierze, jak to musi działać na mój mózg i jakie procesy uruchamia, nosz kurwa.
Z drugiej strony jak na grzybach zobaczyłem kiedyś nocne posty Pana Ciemności tutaj, to się z diabłów śmiałem, że ładne debilizmy próbuję mi mózg podsunąć.
@AdelbertVonBimberstein to lepiej na tripie nie patrz w gwiazdy. ja nie wiem jak po grzybach można w ogóle patrzeć w ekran komputera. rozwala mnie złożoność tego urządzenia, ogrom myśli ludzkiej i całych pokoleń rozwoju technologii, po to żeby mi się jakiś śmieszny obrazek wyświetlił
@jajkosadzone nie wiem czy takie wyczucie fałszu łapie się pod spektrum, raczej uznałbym że to nadmiar fałszu w otoczeniu, zwłaszcza w dobie internetu znieczula u ludzi to naturalne postrzeganie, a u dzieciaków wychowujących się ze smartfonem w ręku wręcz upośledza.
kiedyś trzeba było prawdziwego hustlera żeby ludziom wcisnąć kit, technik podprogowych w TV żeby ludzim sprzedać proszek do prania itd. dzisiaj ten fałsz jest naturalnym otoczeniem od urodzenia i nie trzeba niczego wciskać, bo ludzie sami tego kitu chcą, pływają w nim jak ryba w wodzie.
@koszotorobur Nie sądzę, by było to w jakikolwiek sposób fajne. Wolałbym być zwyczajnym zdrowym człowiekiem niż autystą o dość lekkim stopniu, który mając osiem lat tracił czas na sortowanie kartek według alfabetu, regionów, państw itp. Strata czasu i robienie z siebie głupka. I żeby problem dotyczył tylko tego dziwactwa.
@maximilianan Jako kilkuletnie dziecko uwielbiałem czytać encyklopedię. To było podłe ze strony autorów, że w opisach haseł podawali odnośniki do innych haseł. Więc czytałem też te odnośniki. W związku z tym lektura encyklopedii trochę u mnie trwała.
Lubiłem też atlas historyczny, encyklopedię II wojny i encyklopedię zdrowia, ale ona mnie trochę przerażała, bo tam były zdjęcia zdeformowanych ludzi, a najstraszniejsze były dzieci z jakimiś naroślami.
Nie dawajcie swoim dzieciom do czytania encyklopedii zdrowia.
Nie wiem czy mam Zespół Aspergera. Pewnie coś tam ze spektrum mam.
Zaloguj się aby komentować