@Konto_serwisowe Moja matka wpłacała dla nas parę lat na książeczki po kwocie odpowiadającej dziś wartości 200 zł, po Balcerowiczu wypłaciła wszystko i kupiła za to 2 kg cukierków.
A trzeba było poczekać, bo paręnaście lat później ludzie odzyskiwali z tych książeczek całkiem przyzwoite zrewaloryzowane kwoty, sąd uznał po latach że to było faktycznie nie fair i pojawiła się taka możliwość, znajomy dostał coś koło 10k.
@ten_kapuczino Rodzice kupili połówkę bliźniaka do generalnego remontu za 12 tysięcy plnów i to jeszcze na kredycie ale na dzisiejsze to tak jakby kupić za 50 koła.
Na tej samej ulicy dzieci sprzedają po sąsiadce połówkę w stanie równie opłakanym i chcą 240 tysięcy a okolica się pogorszyła bo sklepy się pozamykały i nawet w gminnej wiosce gówno jest. I to nie jest cena z dupy wyjęta bo wszędzie po tyle stoją domy.
@L4RU55O czy dobrze rozumiem że twoi starzy nie mieli nawet 12 tys oszczędności a ty piszesz o tym, jakby wygrali w totka? Ludzie, ja kumam, że dzisiejsze ceny nieruchomości to kosmos (i wielokrotnie pisałem że trzeba to uregulowa), ale każde pokolenie miało swoje problemy. Pamiętam jak było w latach 90-tych (np. bezrobocie poziom 20%+, a pensje rzędu 100$) i to pieprzenie śniegowych płatków, że są pokrzywdzonym pokoleniem jest żałosne. Nigdy w pl nie żyło się tak dobrze, nigdy nie było tylu szans żeby się dorobić tak, jak dziś.
@ten_kapuczino Nie mówię że wygrali w totka. Zaznaczam że kiedyś nieruchomości były tańsze w relacji do zarobków. Oni spłacili kredyt z jednej wypłaty bo mama nie pracowała.
Słaba kondycja finansowa samorządów i upadające zakłady w tym PGRy wrzuciły na rynek dużo tanich mieszkań. Perspektywy na rozwój były kiepskie ale jeżeli miałeś tą pracę to dużo łatwiej było kupić własne M.
Na dzisiejsze to tak jakbyś zarabiając 5 tysięcy brutto wziął kredyt na 50 tysięcy i kupił 2 pokoje z kuchnią w bloku z wielkiej płyty w mieście powiatowym lub okolicach.
@ten_kapuczino "że dzisiejsze ceny nieruchomości to kosmos" nie, to nie jest kosmos patrząc na prawie wszystkich naszych europejskich sąsiadów, jesteśmy jednym z ostatnich TANICH krajów jeśli chodzi o nieruchomości
Nikt ci tego nie ureguluje bo PL jest za TANIA.
Ceny będą rosły do uzyskania średniej za metr podobnej jak minimum w Czechach.
Co do reszty Twojej wypowiedzi (tej i poprzedniej) pełna zgoda. Akurat jestem rocznik 77
@jedzczarnekoty " Jakoś moi rodzice, zwykli robole nie dorobili się na prywatyzacjach"
nie mieli tej iskry cwaniactwa i determinacji by się nachapać - tak jak moi a potem ja
Ale znam osobiści z mojego miasteczka obecnych milionerów (konkretnie dwóch) którzy właśnie na tym się dorobili - wykupowane za flaszkę maszyny z zakładów w których pracowali a potem otwierali swoje, konkurencyjne. Akcje pracownicze które odkupywali za FLASZKĘ (hehe Mieciu toć to nic nie warte, pracujesz tu 20 lat toć wiesz jaki tu syf po co ci te akcje) lub co bardziej kumaci dostawali gotowiznę ale taką, że była 100x mniejsza niż wartość akcji w średnim terminie. Byłem tego świadkiem osobiście.
Zaloguj się aby komentować