Komentarze (21)
@bori bori be like https://youtu.be/ImhjGxYPKpk?si=rHGZqGfOm6bKq9da
Od siebie polecę jedzenie zawsze w kolejności błonnik -> białko + tłuszcze -> węgle. Czyli zaczynasz od surówki, potem kotlet, a na końcu ziemniaki. Dużo pomaga w tej kwestii.
@LaMo.zord Kolega @furto mnie uprzedził. Generalnie warto unikać węglowodanów, zwłaszcza popołudniu. Jako węgle zaliczamy też chleb, ziemniaki, makaron i ryż. Posiłek zaczynać od błonnika, czyli surówka czy warzywa, następnie mięso, a na końcu "wypełniacze". Zjedz mięsko, zostaw ziemniaczki. Warto zrezygnować ze słodzenia kaw i herbat.
@Soviel ja też jestem żarłok, zjem nie raz za dużo (czyli tak, że wywala ci cukier, potem insulinę i robisz się ospały po sutym posiłku).
Poza jedzeniem większej ilości błonnika (mmm kapustka), to ratunkiem (i zdrowym nawykiem) chroniącym przed insulinoodpornością (i złymi konsekwencjami) jest spalenie nadwyżek cukru.
Mam w salonie rowerek spinningowy. Jak czuję, że się przejadłem to wsiadam popedałować. A jak naprawdę przesadzę (np po sutym obiedzie jeszcze słodycze czy ciasto), to cisnę sprint na tym rowerze. I od razu widać nadmiar energii we krwi, bo mogę jechać bez zmęczenia spooooro.
Spacer też można robić. Chodzi o to, żeby organizm miał co zrobić z tym nadmiarem energii we krwi, zamiast wiązać to w tłuszcz.
Zaloguj się aby komentować

