Komentarze (23)

To niech zje mięsko a ziemniaczki zostawi, będzie chłop jak dąb!

A tak serio, to nie martwcie się, prawie zawsze na samym początku się przeciąga "bo coś".

Będzie dobrze

@cebulaZrosolu jeśli problem z laktacją to karmienie mieszane. Jak mały nie będzie jadł to będzie żółkł

@moll jest karmienie mieszane wprowadzone już. Właśnie problemu jakiegoś nie ma bo właśnie żona ma nawał, chłop jest chyba średnio zainteresowany po prostu

@cebulaZrosolu

Nic czego nie przechodziłyby miliony wcześniej. Tak zawsze z dziećmi - jakieś problemy będą, nie unikniesz. Zobaczysz jakie Wam się wylosują


Za tydzień nie będziecie pamiętać. Z wyczerpania, ale nie będziecie

@cebulaZrosolu xD

Pragmatyk - przy butelce się tyle nie namęczy


A tak serio bardziej to są takie ananasy. Kuzynka ściągała laktatorem i karmiła z butelki, bo młodzieniec też z tych leniwych bułek był

@cebulaZrosolu Zorientuj się czy pielęgniarki go za dużo nie dokarmiają. U nas tak było, że nie chciał ssać, a potem wyszło że z naświetlania wracał nafutrowany modyfikowanym...

@cebulaZrosolu spójrz na to z drugiej strony, lepiej żeby dziecko zostało trochę dłużej aż żółtaczka minie, niż za kilka dni miało by wracać z powrotem do szpitala. Szwagierka przy pierwszym musiała po kilku dniach wracać a przy drugim już się uparła żeby zostać jeszcze trochę aż przejdzie żółtaczka.

@cebulaZrosolu nie polecam martwić się na zapas. Mi mówili że nie będzie chodził, a ciotce żeby się nie przyzwyczajała do kuzynki jak się rodziła. Ja zapierdalam na nogach a kuzynka żyje. Daj lekarzom pracować

@cebulaZrosolu luzno, my wracalismy, wypisali do domu bo bilirubina spadala, potem kontrola za 2 dni i urosla i potem 48h jeszcze w szpitalu na naswietlaniu

@cebulaZrosolu nas kiedyś wysłano do szpitala bo żółty, zanim robią naświetlanie no to w szpitalu badają bilirubinę. Tak długo czekaliśmy na to badanie że aż chyba spadła i stwierdzili po całym dniu tam spędzonym że jednak nie trzeba naświetlać xDD

@cebulaZrosolu przerabiałam to ze starszym. Urodził się ponad miesiąc przed terminem i też słabo przybierała. Ale się unormowało ok dwóch dniach. Z żółtaczką to też różnie. Mój miał tydzień, ale drugi miał 3 dni i piątego dnia po porodzie nas puścili do domu.

Zaloguj się aby komentować