E-papierosy to aż tak nie śmierdzą jak niejeden niedzielny łobiod albo niejedna osoba, co z kundlem po deszczu wraca i j⁎⁎ie żulem, albo pewne grono osób co siedzą godzinami przed kompem, telewizorem bez prysznicu i potem wali od nich odorem publicznie. Przenoście te granice dalej i dalej, zabetonujecie się tam w tych blokach i na rurach jak strażacy będziecie zjeżdżać żeby przypadkiem somsiadowi w oczy nie spojrzeć po złożonym dzień wcześniej donosie.
#heheszki
