Dzisiaj miałem pierwszą poważną próbę powiedzenia nie alkoholowi.. i wygrałem(?)
Razem z partnerką poszliśmy na koncert rockowy, Muzyka była super, tańczyliśmy i bawiliśmy się dobrze, ale im dłużej byliśmy na parkiecie tym chęć sięgnięcia po piwko/drinka robiła się coraz większa. Do tego punktu, że musiałem partnerce powiedzieć, że nie dam rady i chyba trzeba się ewakuować. Na szczęście moja partnerka jest wyrozumiała i po angielsku zmyliśmy się stamtąd.
Nauczka na przyszłość, że chyba jeszcze jest za wcześnie na takie bodźce, ale chyba idzie w dobra stronę, bo jeszcze dwa tygodnie wcześniej skuł bym się jak głupi.
#alkoholizm #gownowpis #feelsgoodman