Komentarze (29)

@Half_NEET_Half_Amazing masz pioruna pocieszenia, bo jak pierwszy raz to widziałem, to też z automatu pomyślałem o haszu. Kupa wombata to poprawna odpowiedź.

@plemnik_w_piwie Wydaje mi się, że już to kiedyś wi(e)działem ale po zobaczeniu tego zdjęcia nie miałem tego w dostępnej pamięci. Trochę dziwne. Chyba pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło... Miejmy nadzieję, że już są o krok od wynalezienia skutecznego leku na demencję. Na razie nie będę panikował

@plemnik_w_piwie większość rzeczy tutaj leci pod radarem, na niskich piorunach i trudno ogarnąć co było, a czego nie było, choć jak widać nie wszyscy wiedzieli.

@KLH2 spoko, łączenie faktów jest trudniejsze niż ich poznawanie. Taki błąd poznawczy...

A te boby też pierwszy raz widzę, tylko wydedukowałem że to one. Po karcie perforowanej.

Najpierw myślałem że to keramzyt, ale on jest raczej z natury kulisty oraz po co mu robić zdjęcie w ogóle? Jest w chuj nieciekawym tematem.

No ale jest karta perforowana. Zdjęcie jest całkiem nowe bo nie wygląda jak za czasów używania tych kart. Do czego się obecnie ich używa? Za brudnopis/serwetke bo jest ich ciągle bardzo dużo i są w zasadzie śmieciem. czyli tutaj pełniły rolę jednorazowej podkładki, więc to co jest na zdjęciu raczej nie ma wartości i po fotce leci na śmietnik. Kogo interesują bezwartościowe ale dziwne rzeczy? Naukowców. Kto ma dostęp do zbędnych kart perforowanych? Naukowcy. Gdyby to było dzieło ich badań to by leżało na szalce petriego. Więc mimo wszystko jest to odpad. No i zagadka raczej nie wpływa na meandry hermetycznej nauki, więc na zdjęciu jest coś, co każdy z nas mógłby rozpoznac i ocenić że jest to rzeczywiście ciekawe.

Odpad, powszechny acz dziwny co wygląda jak gowno tylko ma nietypowy kształt...

Sześcienne gowno. A ciekawostki o nich są wiecznie ciekawe.

@plemnik_w_piwie 

spoko, łączenie faktów jest trudniejsze niż ich poznawanie


Tylko, jak wspomniałem, pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Ale, jak również wspomniałem, na tę chwilę uznaję, że mogło. Chociaż jakoś mnie nie przekonuje taka autopermisywność

@DziwnaSowa Tak, wrzucało się takie kostki/kulki pumeksu i ubranka, przeważnie spodnie, do bębna i kręciło jak w pralce, po jakimś czasie wkład był odpowiednio złachany i nabierał dystyngowanego wyglądu

Zaloguj się aby komentować