@ten_kapuczino Och, z przyjemnością. Choć skrótowo. Rosję ominęła rewolucja przemysłowa i przemiany liberalne przez nią wywołane. Więcej, ominęły ją poprzedzające ową rewolucję przemiany społeczne. Pozostała na etapie satrapii, samodzierżstwa. To się nie zmieniło przez wiele dekad, a reszta kontynentu zaczęła jej uciekać. Konsekwentnie coraz bardziej. Pochodną zacofania społecznego, było zacofanie gospodarcze. W 1917 roku, przy wojnie na wycieńczenie, Rosja była skazana na upadek właśnie poprzez brak wydolności. Kiedy tylko ten upadek stał się oczywisty, chętnych do przejęcia schedy było wielu. Niemcy wykorzystali część inteligencji by pociągnąć motłoch przy pomocy Lenina, głownie dlatego, że druga opcja, czyli rządy burżuazji oznaczałyby mniejszy bałagan. W ostatecznym rozrachunku się to nie opłaciło aż tak bardzo, ale to inna historia.
Teraz będzie podobnie, bo Rosja dalej pozostaje w XVII wieku mentalnie. Gospodarczo zaś jest stabilnie beznadziejna. Czyli istnieją odpowiednie warunki, by nieco pomieszać. Rosja nie może przerwać wojny, bo wtedy z pewnością padnie. Ale będzie musiała, tak jak w 1917 - bo jej nie udźwignie. I w każdym scenariuszu pada. Pytanie tylko, kogo się tam wyhoduje po upadku. Pewnie znowu padnie na jakiś kolejnych świrów, bo nie ma tam klimatu dla żadnego sensownego układu politycznego.