Chyba śnię. Babka wypiła 2 litry wody w 20 minut i zmarła. Ludzie komentują, że "przedawkowanie wody" to całkiem prawdopodobna przyczyna zgonu. Co się stało z tym światem? Nie wiem jak to otagować...

Chyba śnię. Babka wypiła 2 litry wody w 20 minut i zmarła. Ludzie komentują, że "przedawkowanie wody" to całkiem prawdopodobna przyczyna zgonu. Co się stało z tym światem? Nie wiem jak to otagować...

@Nemrod Przypomina mi się jak byłem dzieciakiem to u dziadków w gorące dni piliśmy całą rodziną zimną wodę wyciągnięta wiadrem prosto ze studni. Wspomnienia mam jak przez mgłę ale ta woda wydawała mi się przepyszna i na pewno byli tacy co wypijali na szybko z litra. Dziwię się, że nikogo to wtedy nie zabiło...
@wstreczyciel No to ci napisałem - musi dojść do bardzo mocnego obniżenia poziomu sodu. Jeśli już masz niedobór, to łatwiej się dobić. Pytanie jak mocno zmineralizowana była woda, którą ta babka piła? Bo jeśli słabo, to problem rośnie. I kolejne: czy to była pierwsza dawka wody tego dnia, czy może babka godzinę wcześniej wypiła np. litr, dała nerkom robotę, obniżyła poziom sodu, a potem doprawiła jeszcze tymi 2 litrami - tego się nie dowiesz.
Nie wiemy czy miała zdrowe i 100% sprawne nerki, internety podają, że śmiertelna dawka wody to 6 litrów. Ale mogła tu pomóc opóźniona pomoc medyczna - babka była na jakimś wyjeździe, musiała dojść do miejsca noclegowego, a potem stamtąd jeszcze trafić do szpitala/lekarza.
@wstreczyciel W sensie, że co? No przedawkowała wodę - jeśli wypijesz w szybkim tempie tak wielką ilość, ze nerki nie nadążą, to masz zaburzenie elektrolitów, zwłaszcza sodu, a to w skrajnym wypadku może być śmiertelne (nie znam się, ale obstawiam, że tu jednak musiałbyś zostawić taką osobę bez leczenia na nieco dłuższy czas, żeby doszło do skutku).
@Nemrod pewnie szybka kroplówka z minerałami by ją odratowała. Tu nie chodzi o przedawkowanie. Chociaż w sumie to dobre określenie bo babka wypiła za dużo wody w zbyt krótkim czasie i zaburzyła gospodarkę elektrolitową organizmu. Tak jak ktoś tu napisał - nie wiadomo co się działo wcześniej: czy nie wypiła wcześniej więcej, czy nie miała jakiś chorób współistniejących (modne jakiś czas temu, ale tu zupełnie niepowiązane z tamtym tematem słowo).
To nie ściema. W 2007 roku radio KDND ogłosiło konkurs “Hold Your Wee for a Wii”. Jennifer Strange wypiła 1,5 galona wody (ponad 5,5 litra) w krótkim okresie czasu. Rozjebałą sobie elektrolity (słowo kluczowe "Hiponatremia") i zmarła. Tutaj więcej szczegółów:
https://insiderexclusive.com/radios-deadly-stunts-the-jennifer-strange-story/
@wstreczyciel poczytaj o "lethal dose 50" - dawce śmiertelnej dla 50% populacji.
W przypadku kobiety o wadze 50kg, LD50 dla wody to ok. 4.5 litra.
Tzn gdyby wziąć 100 kobiet o tej wadze, wypicie 4.5 litra zabiłoby statystycznie 50 z nich. Może ona była z tej najsłabszej grupy, i zabiła ją znacznie niższa dawka.
@wstreczyciel
"hurr durr, mnie 2 litry wody nie zabiły, jak ją mogły zabić"
Odpowiednie warunki. Umiarkowany wysiłek fizyczny nikogo nie powinien zabić, a jednak są osoby, które mogą dostać wtedy zawału.
Także to, że zdrowym osobom to nic nie zrobi, nie znaczy, że nie jest to prawdopodobna przyczyna zgonu.
Zaloguj się aby komentować