@bartek555 @notak Pewnie zależy też, gdzie się budujesz, u nas projektant a potem kierownik budowy wszystko załatwił. Robi to od lat, to zna każdą panią Grażynkę w urzędzie. Ja jedynie podpisy składałam na dokumentach. Ekipy też bez problemu wszystkie. Wprowadzka po mniej niż roku od wbicia szpadla. Mogłabym to zrobić jeszcze raz.
No ale fakt trochę trzeba poczytać, obejrzeć na youtube, mieć jakieś tam umiejętności planowania, przewidywania różnych aspektów, umiejętność czytania ze zrozumieniem i matematykę na poziomie szóstej klasy podstawówki, bo jak widzę że za budowę domu zabierają się ludzie co nie potrafią obliczyć ile dachówki będzie potrzeba na dwuspadowy dach to nie dziwi mnie, że potem narzekają że budowa to męka i udręka.
My po wybraniu projektu od razu machęliśmy excela z wpisanymi wszystkimi wymiarami chaty i potem tylko arkusze poszczególne z formułami na podstawie tych danych, ile trzeba betonu, cegieł, ile tynków, wylewki, ocieplenia, blachy na dach, membrany i tak dalej. Dzwonienie, wysyłanie zapytań o wyceny. Od razu sobie poczytałam i spisałam jakie papiery trzeba zbierać do zakończenia budowy.