@Themamduzopieniedzy kibicuję w duchu, bardzo bym chciał, ale nie wierzę
Pazerne korporacje mogą za to pod wpływem presji obniżyć odrobinkę marże (i pozwalniać parę tysięcy osób), jak to miało miejsce po wejściu na rynek Revoluta z usługą wielowalutowych kart i niskich spreadów. Pamiętam, że to był game changer, że da się nie jebać klienta na marżach za kartę, transakcję, operatora terminala, operatora karty, banku odbiorcy i banku nadawcy xD choć zdarzyło mi się parę razy (i to w europie), że kartę mi odrzuciło, zwłaszcza w czasach gdy Revolut dopiero raczkował.
No ale finalnie stało się co? Ano gunwo, Revolut musiał stać się bankiem, lawiruje prawnie w kilku kwestiach, tnie koszty tam, gdzie inni gracze się boją, choć też już to powoli robią (obsługa klienta, zastępowanie ludzi w rolach client-facing botami).
Posrednicy zaczęli ściągać z klientów R większe marże (jak np euronet), obecnie nigdzie w europie za granicą nie wypłacisz już środków bez dodatkowej opłaty, a te 10 lat temu nie było to żadnym problemem. A duże banki czasami taka opcję darmowej wypłaty w jakimś konkretnym banku za granicą dają. Marże po stronie revoluta też poszły mocno w górę, dzisiaj, w przypadku euro czy dolara, kupno € w R mam za 4.2392 a w mB 4.2193. Spread ~0.035 vs ~0.014