
Za Odrą już około miliona gospodarstw domowych produkuje własny prąd na balkonach, a zestawy fotowoltaiki można kupić w popularnych sieciach meblowych. Tymczasem polski rząd planuje rygorystyczne zakazy...
#polska #fotowoltaika #energetyka

Za Odrą już około miliona gospodarstw domowych produkuje własny prąd na balkonach, a zestawy fotowoltaiki można kupić w popularnych sieciach meblowych. Tymczasem polski rząd planuje rygorystyczne zakazy...
#polska #fotowoltaika #energetyka
@Peter_Mountain to nie jest offgrid, zeby smieszniej bylo niektore dotychczas stosowane liczniki dla konsumentow nie rozroznialy kierunku przeplywu mocy xD mialem takie rpzypadki, ze kilku takich do gniazdka mocno sie zdziwilo :) a zeby bylo ciekawiej to wpinajac takie PV do gniazdka i eksportujac do sieci jako konsument lamie sie IRiESD i Prawo Energetyczne, za co mozna zostac trwale odlaczonym
@Kasjo @100mph A nie dałoby rady po prostu mieć jakiegoś centralnego wyłącznika? Jeśli OZE jest aktywne, to wypinasz cały dom/mieszkanie z sieci, i niech OZE + magazyn zasila. Jeśli ktoś chce jednocześnie OZE + sieć, to niech ciągnie przedłużacze na osobnym obwodzie, albo wręcz niech zrobi osobną instalację.
@LondoMollari można i tak, ale taka balkonowa PV nie zasili całego mieszkania, a co jak zajdzie słońce to trzeba będzie co raz sie załączać/wyłączać. Jakimś tam rozwiązaniem byłby jakiś pojemny magazyn energii żeby wytrzymał kilka godzin. Tylko po pierwsze gdzie go wcisnąć a po drugie to pewnie ze względów ppoż nie dostaniesz pozwolenia na trzymanie czegoś takiego w bloku
@100mph sytem ledwo zipie bo państwo niewiele robi aby temu zaradzić za to staje na głowie aby chronić państwowe monopole. Budowa elektrowni szczytowo-pompowych to temat na pokolenia, od lat dużo gadania i niewiele konkretnych decyzji, magazyny energii zaczynają powstawać ale najtęższe głowy myślą jak to zrobić aby nie naruszyć interesów naszych "narodowych czempionów". Samo przyzwolenie na traktowanie samochodów elektrycznych jako magazynów energii mogłyby ściągać w szczycie generacji pv sporo energii pod warunkiem, że można byłoby tą energię odsprzedać np. wieczorem. Ale przecież prościej wyłączać instalacje w południe i elo, po problemie. Za wszelką cenę nie można dopuścić do sytuacji żeby Kowalski zarabiał skupując tanio energię w południe i sprzedając gdy jest droga. A może jest jakiś racjonalny argument dlaczego nie mogę jako prosument naładować z sieci tanio magazynu w południe aby sprzedać energię drożej rano lub wieczorem?
@Chrobry nie wiem, nie odpowiem Ci, tez mi sie to nie podoba - gdybym byl Tauronem, Enea czy PGE to przy kazdym GPZ postawilbym ladowarki EV i przy ujemnych albo niskich cenach energii wprowadzalbym happy hours :) to bylby najtanszy i najbardziej skuteczny sposob na dociazenie sieci i reklame zarowno firmy jak i elektromobilnosci ... no ale nie jestem od tego
@100mph tu nawet nie chodzi o happy hours, tu mogę zrozumieć że takie PGE nie ma w tym większego interesu aby komuś za półdarmo ładować samochodód ale o to, aby zmobilizować na rzecz stabilizacji sieci te wszystkie prywatne magazyny energii. Samochody elektryczne mają pojemność akumulatorów nawet 0.1 MWh. Zakładając że co dziesiąta osoba skorzysta z takiej możliwości, a weekendy może nawet więcej bo dużo elektryków to samochody firmowe, to mielibyśmy rozproszony magazyn energii pewnie o większej pojemności niż wszystko czym dysponują nasi wytwórcy energii. A wszystko za darmochę, wystarczy przepisy zmienić. No ale do tego musielibyśmy mieć polityków którzy rozumieją co to dobro wspólne i ze kraj jest bogaty zamożnością obywateli a to że udało się obronić monopol działa tylko na szkodę wszystkich. Nie dociera do nich, że wyłączenia pv nie są darmowe, w ostatecznym rozrachunku wytwórcy muszą je uwzględnić w cenie enrgii elektrycznej.
@grzymislaw-mocowladny a wiesz dlaczego uwalili wiatraki? bo polenergia kulczykowej jest w zasadzie monopolista gruntowym farm wiatrowych a oni sami sa po kule zakredytowani w farmach fotowoltaicznych i w przypadku nadmiaru energii OZE w systemie w pierwszej kolejnosci wylaczane sa fotowoltaiki bo energia z wiatrakow ma priorytet i jest tansza
@Chrobry odnośnie elektryków dzialających w V2G to z perspektywy wlaściciela to nie ma mowy. Nie widze czemu dla zysku kilku stówek rocznie mialbym skrócić życie najcenniejszego elementu mojego auta, czyli baterii wartej ~100k. Różni producenci proponują te rozwiązanie, czasem nawet z własną ładowarką i złodziejską taryfą. Zainteresowanie praktycznie zerowe. Jest to zwyczajnie uciązliwe i nie opłaca się
@Stashqo Dopóki się to nie będzie opłacało ("złodziejska taryfa"), to wiadomo że nikt z tego nie będzie korzystał. Argument ze skróceniem życia akumulatora jeśli mało co dostaję w zamian jest oczywiście trafiony. Przy odpowiednich taryfach ta opcja mogłaby być do rozważenia głównie przez firmy, oni i tak po zakończeniu leasingu oddają samochód dlatego liczą się głownie koszty bieżącej eksploatacji. Z tym że z tymi akumulatorami nie jest aż tak źle jak jeszcze kilkanaście lat temu. Wielu kierowców tesli raportuje, że po przejechaniu kilkuset tysięcy km, pod koniec cyklu życia samochodu, akumulator wciąż ma 70-80% wyjściowej pojemności. W ostatecznym rozrachunku pewnie i tak taniej wyjdzie dać zarobić kierowcom i prosumentom niż budować duże magazyny energii, one też nie są za darmo. Kraje jak Polska, mające znikomą pojemność w elektrowniach szczytowo-pompowych (lata zaniedbań) musi jakoś ratować system gdy jest nadprodukcja z OZE. Ale idziemy najprostszą drogą, powyłączać w południe część instalacji i po problemie. W naszej sytuacji nie ma alternatywy dla OZE, nie mamy swoich węglowodorów a budowa elektrowni jądrowych to temat na pokolenie.
@Chrobry Zgadzam się co do ogółu i potrzeby zmian. Natomiast elektryk z baterią o sprawnosci 80% to już praktycznie szrot, nieprzewidywalny w użytkowaniu i trudno zbywalny. V2G to nic więcej niż lep na frajerów. Firmy też na to nie pójdą bo leasingodawcy kretynami nie są i podniosą ceny kiedy zobaczą, że potem tracą na sprzedaży takich samochodów. No i co najistotniejsze - w godzinach nadprodukcji energii te auta zazwyczaj pracują a rano mają stać naładowane żeby pracować kolejny dzień więc nie bardzo mogą się tanio naładować i z czego potem oddać. No chyba, że zakładamy jakieś stałe, czyste i tanie źródło nocnej produkcji w miksie. Wtedy taki EV mogłyby oddawać resztę niewykorzystanej energii z dnia pracy po południu i wieczorem a potem w nocy się ładować.
Gdyby taki handel energią faktycznie się opłacał i pokrywał amortyzację baterii to magazyny energii powstawałyby jak grzyby po deszczu bez żadnych dopłat. Dobrze w kwestii kosztów produkcji i długowieczności zapowiadają się baterie sodowe. Ze względów na masę i gabaryt słabe rozwiązanie do samochodów ale do magazynów energii jak znalazł.
Jesli już utylizowac jakoś baterie z elektryków to dopiero po ich zezłomowaniu, wtedy ma to sens bo bateria nawet z 60-70% SoH może posłuzyć jeszcze lata w magazynie energii. Raczej nie komercyjnie ale przydomowo? Jak najbardziej.
@Stashqo Mam starego leafa z Soh 76% i nie uważam zeby to był złom. Codziennie jest w stanie przejechać bez problemu 70km w najgorszych warunkach a teraz spokojnie ponad 120. Wracam z pracy pv jeszcze robi mi 2kw i ładuję pojazd aż mi napiecie na magazynie nie spadnei do 50v. I tak sobie jeżdze w maju 1500km za 37zł bo coś trzeba było dobrac z PGE jak były słabsze dni.
@D21h4d weź pod uwagę ze są tez elektryki, którymi rusza się w trasę i tam często zdegradowana bateria zachowuje się nieprzewidywalnie. Masz być na ładowarce z 10% SoC a okazuje się, że ledwo dojeżdżasz bo ostatnie procenty spadają niewspółmiernie szybko. Albo doładowanie ostatnich 5kWh "do 100%" pobiera 9kwh prądu. Na wozidło wkoło komina to się nadaje ale na trasy już nie bardzo. A jak zaplacileś za samochód z duzym zasiegiem bo jeździsz trasy to nie chcesz sobie degradować baterii za śmieszną rekompensatę. No a przynajmniej ja nie mam zamiaru ¯\_(ツ)_/¯
@Stashqo no to jak zawsze chodzi o kase i tworzenie sztucznych ograniczeń po to żeby nie było szans na naprawę baterii z gwarancji. Jeśli prądy które będą czeprane z baterii na poziomie 0,1C w zakresie 20-80% to lfp poradzi sobie naprawde długo. Na swoim przykładzie banku energii LFP widzę że nie ma problemu z rozjazami pojedyńczych ogniw po ponad 300 cyklach. Samochód mi sie starzeje na poziomie 2% r/r patrząc po SOH w lion. Jak dbasz tak masz.
@100mph Na studiach liczylem kiedys różniczkowe prądy w węzłach. Tam wychodzi na to, ze jak masz za duży prąd w ścianie to musisz go oddawac tym samym kabelkiem dwuzylowym (gdzie jeden jest uziemieniem tak btw). I nagle z piekarnikiem ciągnącym pralkę i jakims nie wiem, czajnikiem po pojawieniu sie slonca masz na kablu "znaturalizowanym" przy 1989 roku z 2 A na 10 A płynące 20 A. To jest zagrożenie.
Ochronisz sobie stację ładująca, ale kabla w środku sciany nie ochronisz.
Juz pomijam topikowe bezpiecznik przez dziakow zamieniane na zwykle kable w mące w porcelanie, czy kabelki na okrętkę w gwiazdkowym rozdzielacza z cyrylicą montowany w mieszkaniach pryozdobionych boazeria schnącą tam od 40 lat i pomalowaną latwopalnym lakierem xD
@100mph mieszkałem 6 lat w wynajmowanym mieszkaniu, gdzie prąd byl tak skonstruowany, ze były wlasciwie dwie instalacje z jakimis wężami w środku połączonym tak, ze nikt nic nie wie. Nawet koles z mapperem sieci nie wiedzial co sie działo, bo pokazywało mu 3 zrodla pradu i ukryte baterie w ścianach.
Balkonowe fotowoltaiki plug and play wpinasz w gniazdo w sieci, a nie w skrzynce elektrycznej mieszkania. Musisz miec wyższe napięcie by przepchnąć prąd i większy prąd tez. To wszystko idzie ci przez twój topik 10 A. Hmm? No chyba, ze na słowo honoru włączysz tryb bez wypuszczania, ale to jakos ciezko mi w to uwierzyć.
@dziad_saksonski nic Ci nie plynie przez bezpiecznik w rozdzielnicy jezeli na jednym obwodzie masz zrodlo generujace tyle mocy ile zuzywa odbiornik na tym samym obwodzie ;) jezeli jest inaczej to przez bezpiecznik plynie tylko czesc pradu generowanego lub pobieranego z sieci czyt. Prawo Kirchhoffa ;) jezeli natomoast masz zrodlo na innym obwodzie to prad plynie z obwodu zeodla do obwodu odbiornika ;) w zadnym wypadku nie masz sytuacji w ktorej masz zdublowany przeplyw pradu przez bezpiecznik w rozdzilnicy ;) poza tym prad plynie w kierunku spadku napiecia, jezeli wezel srodkowy bilansowany jest przez zrodlo za bexpiecznikiem w rozdzielnicy to przez rozdzielnice nie plynie prad bo nie masz spadku napiecia, jezeli moc zrodla jest wieksza niz odbiornika to prad plynie w kierunku sieci, a jesli odwrotnie to prad plynie z sieci ;) w zadnym wypadku nie masz wiekszego przeplywu mocy niz gdybys zasilal wszystko z sieci :) wazne jedynie by zrodlem nie przekroczyc obciazalnosci pradowej instalacji i bezpiecznikow w instalacji
@100mph ty mówisz o tym, że twój prąd w twoim mieszkaniu który zużywasz jest taki jaki jest. Innymi słowy zakładasz rozsądek ludzi montujących takie urządzenia na balkonach.
Ja zakładam brak rozsądku takich ludzi i ich generalną chęć zarobku na takowej instalacji.
Jeśli faktycznie używasz lokalnego magazynu energii do gotowania wody czy prania w lokalnej sieci to jest to okej.
Zaznaczam jeszcze raz jeden fakt, stare instalacje elektryczne nie wyglądają wcale tak pięknie jak się wielu ludziom wydaje, a to będą dokładnie ci sami ludzie kupować te magazyny energii.
Jeśli chcesz bardzo zobaczyć tę instalację energetyczną z mieszkania o którym pisałem to mogę podać ci adres, przyjedziesz i policzysz prawem Kirchoffa całą instalację zgodnie z namalowanym obrazkem w skrzynce xD
No ale to będzie zgodne z teoretycznymi aspektami, a nie praktycznym kablem dołożonym obok przez właściciela, który powoduje, że w nocy żarówka przy przysznicu pali się mimo wyłączonych korków.
@dziad_saksonski Sluchaj, nie bede sie dwa razy powtarzal. Zaczales dyskusje od stwierdzenia, ze przez wylacznik instalacyjny bedzie plynal zdwojony prad. Ja nie odnosze sie do jakiegos anegdotycznego przypadku bo to nie ma sensu zwazywszy, ze nie stoje w tym mieszkaniu xD Nie mowmy wiec, ze OZE na balkonie jest zle bo ktos ma spartolona instalacje. To jest absurd. Takie same instalacje sa w domach jednorodzinnych i tak samo ludzie wpinaja te panele do gniazdek. Ty nawolujesz do zakazu OZE do gniazdek bo jakis Czesiek ma maniane w instalacji. To tak jakbys zakazal wszystkim jazdy samochodem bo Czesiek predkosc przekracza.
@100mph
Ty nawolujesz do zakazu OZE do gniazdek bo jakis Czesiek ma maniane w instalacji
Gdzie? Jestem pro OZE i sam sobie wsadziłęm panale na ROD.
Zaczales dyskusje od stwierdzenia, ze przez wylacznik instalacyjny bedzie plynal zdwojony prad.
Gdzie to napisałem?
ze nie stoje w tym mieszkaniu
No ja juz na szczęście tez nie stoję w tym mieszkaniu. Mam na mysli to, że ten kto tam stoi ma sprytny plan, OZE w balkonie za cale 2 tysiunce i biznesplan typu chuop z Mazur.
To tak jakbys zakazal wszystkim jazdy samochodem bo Czesiek predkosc przekracza.
A niech przekracza sobie gdzies tam na torze, ale nie na placu zabaw przy moim oknie.
@dziad_saksonski Dobra, źle zrozumiałem to zdanie: "I nagle z piekarnikiem ciągnącym pralkę i jakims nie wiem, czajnikiem po pojawieniu sie slonca masz na kablu "znaturalizowanym" przy 1989 roku z 2 A na 10 A płynące 20 A. To jest zagrożenie."
Zasadniczo to jeśli rozmawiamy o mieszkaniach to mówimy w większości o lokalach administrowanych, gdzie bodajże co 5 lat muszą być robione pomiary elektryczne. Wystarczy wprowadzić wymagania jak w przypadku chociażby płyt indykcyjnych, gdzie ktoś ze świadectwem kwalifikacyjnym musi być obecny przy podłączeniu. 99% pojebów by to ominęło bo nie potrafiliby nawet zarobić wtyczki na gniazdku i baliby się, że nie dostaną gwarancji. Problem rozwiązny.
Pozostaje jeszcze kwestia elewacji - lokator nie może ingerować w elewację budynku lub balkonu bez zgody administratora budynku. Tu też można wprowadzić obostrzenia eliminujące gagatków jak chociażby odbiór instalacji przez administratora i konieczność wykonania pomiarów elektrycznych.
Pozostaje jeszcze jeden problem - gigantyczny przepływ wsteczny przy generacji OZE czyt. obciążanie infrastruktury przez generację z takich instalacji. Przy konsumpcji przyjmujemy odpowiednie współczynniki mocy np. 0,2 czy 0,25 powyżej 10 czy 11 lokali (już nie pamiętam) i bodajże 4kW mocy szczytowej na mieszkanko. Przy OZE to się nie sprawdza bo słońce nie jest selektywne dla sąsiadów ... no i tu się zaczyna jazda, która jest prawdziwą przyczyną zakazu.
@100mph
gdzie bodajże co 5 lat muszą być robione pomiary elektryczne.
Kolejna rzecz, istnieją budynki, ktore maja politykę " do drzwi jest kabel a dalej to Pana sprawa ". Tego jest masa.
A infrastruktura jest u nas tak jak te mieszkania w 1989 roku xD założenie jej projektantów bylo takie, by z 1000 letnich złóż wungla dostarczyć każdemu człowiekowi troche pradu do żarówki i radia. No ale dzis zużycie energii jest nieco wyższe niz wtedy i kierunek wysylania, odbierania tez jest debatowalny jak widać.
Pewnie widziałeś juz te farmy słoneczne pod miastami, ludzie skupują byle pole i pakują tam panele fotowoltaiczne w nadziei na sprzedaż prądu.
@meciasek ale z tego co popatrzyłem to jakiś pierwszy lepszy zestaw kosztuje 4000zł, niech to podziała kilkanaście lat to miesięczna oszczędność wychodzi koło 20 złotych.
Przecież to jest nic. A dwa - instalacje na domach są znacznie większe a zużycie w domu nie jest kto wie jak duże - lodówka, indukcja, pralka, netflix&chill, oświetlenie ledowe, ładowarki do smartfonów/laptopa. Nie wiem jak drogi jest prąd w Niemczech ale obstawiam że udział % w przeciętnej pensji wypada lepiej jak w Polsce.
@eloyard tja, transformacja energetyczna. Wszystkich takich specjalistów bym na offgrida przełączył i niech sobie produkują na balkonie, ale potem nie płaczą. Jest dobra książka na ten temat, "Kłamstwa polityki klimatycznej", każda instalacja odnawialna wymaga odpowiedniego backupu w postaci tradycyjnej elektrowni czy atomu.
@jedzczarnekoty panele z magazynem energii to jest element transformacji energetycznej, nawet "balkonowe instalacje plug&play".
Wydajesz jakąśtam relatywnie małą kasę z góry (albo na raty) i masz na lata jakąśtam produkcję, w zasadzie na autokonsumpcji, zmniejszającą rachunki.
System ODCIĄŻA, zamiast OBCIĄŻAĆ sieć energetyczną - zmniejsza zapotrzebowanie na liniach praktycznie wszystkich napięć.
Dzięki magazynowi energii wygładza chwilowe skoki w produkcji/konsumpcji, zwłaszcza jeśli jest masowy.
Nie wynalazł nikt koła w tej książce - pojęcie base load istnieje od dawna. Jeśli przedstawia to jako "kłamstwo polityki klimatycznej" to pytanie, czy to jest książka bardziej napisana przez debili, czy dla debili.
Base load można zapewnić bez elektrowni na paliwa kopalne i bez atomu, ale to kwestia innych inwestycji które potrwają w Europie długie dekady (przy założeniu normalnego rozwoju istniejących już technologii, a nie wprowadzenia jakichś nowych przełomowych). Mix elektrowni hydro, szczytowo pompowych, baterio opartych na licie, baterii na innych chemiach, czy w końcu generowanie, magazynowanie, spalanie np. wodoru.
@Hasti możliwe że przestałem śledzić rynek, bo sporo lat minęło od pierwszych planów domu. Ale już wtedy chciałem mieć dwa panele żeby jedyne co robiły to grzały CWU, ile prądu wyprodukują tyle pójdzie w bufor i tyle oszczędności na gazie. Ale, wychodzi na to że jak już do powstanie to w nosie będę mógł mieć gaz
@jedzczarnekoty i tak i nie. Kwestia napakowania smart inwerterów (żeby nie rozpierdalały sieci latem) i nawet domowych magazynów energii, żeby można było w znacznej części wygaszać "spalinówki" latem na przeglądy i przedłużenie resursów, a odpalać na zimę. Pamiętaj że większość naszych standardowych bloków węglowych jest trzy ćwierci od śmierci.
Zaloguj się aby komentować