Test na 3km zakończony nowym PB(10:53), chociaż kosztował mnie wiele. Po sprawdzianie 1km świńskiego truchtu I szukanie bezpiecznego miejsca na jedynaczkę a potem 1km w podobnym tempie co sprawdzian. Jest ciężko, ale jest dobrze.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@wiro, w sumie to bardzo, myślę, że nie ma nic lepszego, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości. Od 1.5 miesiaca uzywam intensywnie Coros Pace 4, czasem w parzez Coros Pod 2, ktory mi zostal po poprzednim
Ten tydzień pod szyldem przygotowań do połóweczki, z różnym efektem :D
We wtorek 50' w tempie półmaratońskim... Zrobione na raty. Ulewa konkretna rano była, więc ubrałem kurtkę przeciwdeszczowa. Po 2minutach nic już nie było a padać zaczęło, jak te orkę w końcu kończyłem. Średnie tempo wyszło takie se (4:13) w porównaniu do tego, co planowałem (4:10)
Dzisiaj podobny trening, ale zaserwowany w trybie 14x500m/500m przerwy, gdzie przerwy miały być bardzo spokojne, takie bliżej 7:00 nawet. Było ciężko, nogi pod koniec już średnio podawały. Jeszcze kiepsko sobie trening wgrałem na zegarek i musiałem nowy tworzyć. Ale trening odbyty i miesiąc można zamykać z oszałamiającymi 180km na liczniku, co w zasadzie daje mój top w tym roku
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Kolejna cegiełka. 15x400m/200m. Szybkie odcinki kończone w czasie 1:40. Jakiś uraz kolana mi dolega po podbiegach, ale z obserwacji wynika że raczej przeciążyłem je sobie na nierównej drodze albo odbiłem okostną przy samej końcówce piszczela. Rolowanie nieco pomaga
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dzisiaj w planie 4 km rozgrzewki, następnie krótkie rozciąganie, a potem 16x300 metrów w takim około półmaratońskim tempie i 200m rozbiegania. Wygląda, że dzisiaj wszystkie odcinki pobiegłem trochę powyżej tego, co planuje na półmaraton. Natomiast zmęczenie ocenił bym przy takiej intensywności na umiarkowane. Czyli dobrze.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Trzy kilometry rozgrzewki, później zabawna biegowa 16 minut 1/1 minutę. Szybsze odcinki gdzieś w okolicach 3,50, czyli to co bym strzelał, że jest obecnym tempem na 10 kilometrów. No i co? Trochę bark bolał, wiec 2 albo 3 przerwy zrobiłem w marszobiegu.
Prawie 17 kilometrów dzisiaj takim rozbiegowym tempem coś między 5,0 a 5,30 ostatnie 300 metrów przyspieszyłem tak dosyć wyraźnie do 3,20.
Straszne zakwasy mam w łydkach - wczoraj we wsi impreza, była też taka bryczka na stalowych kołach bardzo stara i w sumie to kilka rund ciągnąłem dzieciaki. A w przerwie jeszcze meczyk w nogę (rodzice vs dzieci) więc też trzeba było troszkę pobiegać. Lubię swój wiejski klimat.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W porannym i deszczowym poranku rozpocząłem swój dzień. Trening przeniosłem wczoraj, bo nie dość że dzieciaki pokazywały do późna, to od 3 w nocy już nie spałem. Dziś było podobnie, ale jednak lepiej.
Lekkie 15km w 5.20 średnio
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Co też przespana noc robi z człowiekiem. Dzisiaj dzień sprawdzianu, a cała jednostka przedstawiała się następująco:
3km rozgrzewki
8 minut sprawności,
sprawdzian na 2 km
1km na odzyskanie oddechu
6x1km w tempie maratońskim
Sprawdzian zrobiłem nie na 100%, bo okazało się, że pierwszy kilometr czmyknalem za wolno, drugi był szybszy i miałem jeszcze wciąż zapas. Ostatecznie wyszło mi 7.05 na tym odcinku i dziś była dyspozycja żeby te 7minut złamać, no ale nie wyszło.
A potem kilometrówki? Myślałem że będę rzeźbił, a zegarek mnie często upominał, że w zasadzie to trochę za szybko lecę.
Po tych gorących dniach, 15 stopni rano to też było niezłe orzeźwienie, które zdecydowanie mi pomogło. Jutro tylko jakiś funkcjonalny trening i tydzień odklepany.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Bieg z wczoraj. Tragedia jak nie wiem co, temperatura niby odpowiednią, ale samopoczucie przy tempie 5:50 jakby mnie ktoś właśnie buldożerem przejeżdżał. No rzeźbiłem niesamowicie.
Moja teoria to efekt nieprzespanych nocy przy upałach, gdzie w sypialni miałem w zasadzie 28 stopni i wstawałem spocony bardziej niż po treningu, a moje HRV gryzło gruz. A w łóżku nie byłem w stanie spędzić więcej niż 6h.
Ale mimo to trening odpalony, teraz w najbliższych dniach powinno być nieco lepiej, ale przed kolejnym sezonem to się rozejrzeć za klimatyzacja...
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@mkbiega słaby sen rozwala układ nerwowy, miałem tak w środę trening siłowy te same ciężary ale ledwo 2-3 powtórzenia mniej. Wyspałem się i w czwartek bieg elegancki pomimo zmęczonych nóg przysiadami.
Cały tydzień biegowy w moim wykonaniu, w tym 8x1km, zabawa biegowa 10x1'/1' i zawody z wczoraj przy 32 stopniach.
Ból uda już mi tak nie doskwiera jak wcześniej w tym miesiącu, kilometrówki już nawet nie pamiętam w jakim tempie, bo ogarnąłem to tylko z telefonu.
Zabawa biegowa już że sprawnym zegarkiem, ponownie zaufałem firmie Coros, na razie pozytywne wrażenia, ale coś więcej to mogę powiedzieć później. Zabawa biegowa już z nieco podbitym tempem poniżej 3.45, bez bólu, co dawało dobry prognostyk. Więc rozpocząłem cykl waterloadingu, co by mi nie zabrakło na weekend.
Oprócz rzecz jasna pogody, choć ta okazała się nieco łaskawsza nic to, czym się sugerowałem (czyli nawet 35 w trakcie biegu).
Bieg trzech plaż w zasadzie biegam regularnie od paru lat i tradycyjna trasa została zmieniona na bardziej leśna - ponadto więcej kurtyn wodnych i az 2 punkty z wodą na 7km trasie - duże ukłony za to!
Tym razem planowalem bardziej zachowawcze tempo, żeby potem nie odczuć. Tym razem był to strzał w dziesiątkę. W zasadzie, większość biegu pokonałem w tempie około 4.00, wyprzedziłem kilka osób, których niestety od gorąca przytkało, dobrze się czułem cały bieg i mogłem spokojnie finiszować po plazy jeszcze wyprzedzając. Triumf nad sobą, bo nie dałem się podpalić na starcie i nie goniłem nikogo. Nawet pierwsze kilometry z uśmiechem i żartami.
I tak dobry humor pozwolił mi wygrać drugi do kolekcji leżaczek a także kilka fantów - a to wszystko za 3 miejsce w mojej kategorii wiekowej. Solidne punkty zdobyte do ligi biegowej!
A dziś tylko regeneracja i basen. Udanej niedzieli!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W zasadzie to tak trochę wracam na portal, a zrobiłem sobie dość dłuższą przerwę. Stresy w życiu i w pracy powodowały to, że człowiek sobie jeszcze bardziej dowalił różnymi bodźcami, w tym również social media, i mózg był po prostu ugotowany. Stąd przerwa w jakiejkolwiek aktywności do czasu, aż głowa się nieco uspokoi. A że jeszcze oprócz pracy etatowej ciągnąłem dodatkową, to strasznie się wypalałem.
No i to chyba ten moment, kiedy mogę znowu wrócić i coś dawać od siebie, a nie tylko lurkować sobie i przepalać czas, jak to miałem w zwyczaju. A że dużo się działo, to czas upuścić troche frustracji z siebie:
- auto, które w teorii sie nie psuje (Volvo here) zaczeło strasznie dziwne rzeczy z elektryka pieprzyć, że bujałem się z tym przez 4 miesiące po warsztatach, co chwila wracając. Na koniec, jak już wszystko zrobione i nawet 2 trasy dłuższe miałem za sobą, przyjebałem w sarne jadąc o 4 rano na szkolenie (dosłownie 15km od domu). Także laweta zamiast szkolenia.
- młodemu wywaliły ostro alergie podczas tej wiosny - ale udało się chociaż ogarnąć testy, które będzie miał dopiero za miesiąc. Za to 2 razy z rodzinką byliśmy już na SOR
- dokładnie wtedy, kiedy zabrałem się za remont łazienki na piętrze i wyniosłem wszystko i skułem płytki, pod brodzikiem na parterze rozszczelniła się rura i zalała mi całą piwnicę. Oczywiście, demontaż części łazienki wszedł w grę.
- zegarek Coros se wziął i se umarł. Przestał działać przycisk głowny, więc nic nie można było zrobić. I jako domorosły zwolennik #diy probowałem sobie go naprawić. Niestety, nie obejrzałem tutoriala żadnego wcześniej i otwierałem go dokładnie z tej strony, gdzie najbliżej jest taśma od ekranu, której poszarpałem ścieżki, więc mam teraz ciemny ekran ale z funkcją wibracji
- a do tego mniejsze urazy i słaba regeneracja sprawiły, że stoję w miejscu z formą.
Ale nie dzieją się same złe rzeczy:
- Zrezygnowałem z pracy dodatkowej na rzecz awansu w moim korpo. Śmieszna rzecz, bo w pracy dodatkowej też proponowano mi awans. Nie robię już też nadgodzin, więc czas poświęcam albo na doładowanie baterii, albo na rodzinę (albo na remont!).
- zamieniłem przemiłą konwersacje z supportem Coros i dostałem od Pani rabat na nowy zegarek w wysokości 20%
- sam naprawiłem wyciek oleju w Volvo spod pokrywy zaworów (brzmi to jak poważna sprawa, ale dokręciłem jedną srubę o ćwierć obrotu. Mekanik here)
- dostałem na urodziny drukarkę 3D i coś tam się bawie, chociaż głownie gotowce lecą
- zacząłem lekko romansować ze #stoicyzm
- miałem parę razy farta i dwa razy byłem na podium w OPEN na 5km
- pojechałem z pracy na rajd Kaszebe Runda swoim rowerem MTB i załapałem się w TOP 15 wyścigu na 70km (to pierwszy raz kiedy przejechałem więcej niż 30km na strzała)
Nie powiem, że teraz jest dobrze, ale jest inaczej. I postanowiłem, że jeśli odwiedzam portal, to też po to, żeby dać cegiełkę od siebie, albo nie wchodzić wcale.
Mega się cieszę, że hejtostats @Marvina tak ładnie wygląda obecnie i że dużo osób tego używa, ja pewnie też niebawem zacznę. A starą sztafetę po prostu zaoram, jak domenka wygaśnie.
Cele na kolejne pół roku?
- przeżyć w zdrowiu
A resztę i tak dowiozę
A i przepraszam, że na PW nikomu nie odpisałem.
#oswiadczeniezdupy
@mkbiega Super, trzymam kciuki aby spełniły się półroczne cele
Najważniejsze to starać się szukać balansu w tym wszsytkim - zdrowia psychicznego i mniejszego ciężaru na plecach nie kupisz - hajs mniejszy bo nie ma drugiego etatu ale za to w bezcenne rzeczy można inwestować jak rodzina.
Co do auta to miałem ostatnio podobnie z reduktorem LPG. Ma już nalatane 120kkm i myślałem, że to jego koniec bo już pluł na dole płynem chłodnicznym, może jakieś membrany w środku juz wysłużone. Dokręciłem 3 opaski z wężami płynu chłodniczego dla pewności jakie szły do niego i od tamtej pory sucho
@inty dokładnie tak, stąd pewnie jednym palcem osłuchiwałem się w stoicyźmie, ale doktryna była zupełnie sprzeczna z tym, co w tamtym czasie robiłem - czyli nie oddawałem się pełni jednej rzeczy, tylko moja uwaga była bardzo podzielona na rózne rzeczy.
hajs mniejszy bo nie ma drugiego etatu ale za to w bezcenne rzeczy można inwestować jak rodzina.
Jedyną motywacją tych dodatkowych pieniędzy było skrócenie kagańca w postaci hipoteki. Kilka lat się udało zbić, więc jest jakiś sukces z tego.
Elegancko ogarnąłeś z autkiem! Mój niedawno już nastukał 325k i o ile w dzika się nie wstrzelę, to pewnie jeszcze długo posłuży
@mkbiega super, że udało się zmniejszyć kaganiec. Najważniejsze to też powiedzieć sobie raz na jakiś czas stop i zrobienie sobie/razem z rodziną nagrody za dobre zarządzanie - jakiś wypad czy wycieczka.
Zapalenie oskrzeli jeszcze leczone, bieg finałowy odpuszczony, ale i tak wystarczyło żeby grupę wiekowa wygrać, więc zabrałem swoje pociechy tylko na dekoracje.
Elegancko żeby zaparkować auto przynajmniej jak większość już pojechała ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zrobiłem to raz a porządnie.
Znaczy się nie za jednym razem.
I nie tak całkiem sumiennie.
Ale zacząłem spisywać swoje pompeczki w zeszycie które zazwyczaj robie w przerwie od pracy i coś tam się jednak nazbierało. To nie z dziś ale z ostatnich powiedzmy 2 tygodni