Zdjęcie w tle

knoor

Osobistość
  • 109wpisów
  • 720komentarzy

Na pewno słyszeliście o królestwie pitcy do którego droga prowadzi przez królestwo d⁎⁎y (dwa razy). Ale jaki jest najkrótszy czas dotarcia do zamczyska pitcy zwanego dalej domem pitcy? Dominos chwalił się, że robi to w maksymalnie 30 minut - niestety w ostatnich czasach może ich cena wzrosła i promocje zniknęły, za to jakość spadła, wiec nie chce mi się tego sprawdzać. Wczoraj postanowiłem sprawdzić za to, czy jestem w stanie zejść poniżej 30 minut robiąc placka w domu za pomocą Ooni Kody, której to jakiś czas temu stałem się posiadaczem. Moja wersja jest stuningowana drzwiczkami, które sobie zaprojektowałem a których użycie Ooni odradza, ale przecież polak hehe wie lepiej xD Założenia testu:


- ciasto mam własne, rozmrożone (bo robię od razu więcej i mrożę)


- sos robię od zera


- składniki przygotowuję w trakcie


- startuję z zimnego pieca


- czas liczę od odpalenia pieca do podania gotowego placka


Piec odpaliłem 16:42 na maksymalnym płomieniu. Po 10 minutach kamień rozgrzał się już do 300 stopni a ja zacząłem przygotowywać sos. Następnie kontrola temperatury (370 stopni) kilka chwil zabawy z ciastem, minuta na umycie rąk, zrobienie zdjęcia i sprawdzenie temperatury, miałem już ponad 400 stopni. Jest prawie 17:00 gdy placek trafia do pieca. Minuta z jednej, minuta z drugiej. Wyciągam. Mija niemal równo 20 minut od odpalenia pieca, placek jest gotowy. Czas przygotowania wychodzi megakorzystny, Dominos dojeżdżał do mnie zwykle (centrum Warszawy here) w 25-30 minut. A jak wychodzi to kosztowo?


Ciasto jest ze zwykłej mąki z biedry, ceny nie pamiętam ale powiedzmy 2.79/kg, zużyłem niecałe 1400g przy hydracji ok. 65%. Wodę, drożdże, sól pomijam. Wyszło mi z tego dziesięc placków po ok 220 gramów na placek, czyli jeden to koszt ok. 39 gr. Do tego pomidory w puszce, jedna puszka to jakieś 3.30 pln, starczy na 3-4 placki. Przyjmijmy 1 pln wliczając w to już przyprawy. Kulka mozarelli to 3 pln i chorizo jakieś 1.5 pln. Koszt składników to 5.89 pln. Gaz idzie z butli, szacuję że jedna butla starcza mi na około 80 placków, za gaz płaciłem 100 złotych, total wychodzi około 6.70.


Trzeba uwzględnić jeszcze jednak koszt w postaci zakupu pieca oraz dorobienia drzwiczek, ja kupowałem na Black Friday i całość wyszła mi 2500 pln. Przy cenie pizzy w Dominos na poziomie 40 złotych (w promocji za XXL) i różnicy 33.30 pln na pizzy wychodzi, że zakup pieca zwróci się po około 80 pitcach. Nieźle:)


 Co do sprzętu, picki w domu robię już ponad 10 lat, proces przez ten czas ewoluował: najpierw w piekarniku na blasze, potem na siateczkach aka screenach, potem w piekarniku na kamieniu, potem w piekarniku na kamieniu z odpalonym grillem, na koniec w piekarniku na kamieniu w dwóch fazach - najpierw osobno ciasto z sosem bez grzałki, potem już całość z odpalonym grillem. O Ooni słyszałem, że podobno jest fajny, ale ostraszała mnie cena - w końcu kupiłem trochę pod wpływem impulsu widząc 25% rabatu. Pierwsze próby z piecem były średnie, pizza wychodziła mi gorzej niż w piekarniku i d⁎⁎a piekła mnie, że wyrzuciłem hajs na darmo - z drugiej strony czuć było, że urządzenie ma potencjał. Kluczem do sukcesu okazały się:


- hack polegający na zmniejszeniu płomienia - Ooni ma dwa ustawienia palnika, jebitnie wielki ogień albo ogień trochę mniejszy ale wciąż za duży. Jedno i drugie grozi szybkim spaleniem pitcy. Rozwiązaniem jest wciśnięcie pokrędła od gazu i jego "pośrednie " ustawienie, które pozwala na dowolne ustawienie płomienia. Rozwiązało problem "nadpalania" ciasta


- dodanie "drzwiczek" - Ooni reklamuje się, że piec osiąga temperaturę 500 stopni w 15 minut i to jest totalna ściema. Przy maksymalnym odkręceniu palnika i grzaniu jak idiota przez 30 minut wykręciłem niecałe okolice 400 stopni na środku kamienia. Za to drzwiczki to istny gamechanger. W 15 minut mam ponad 400 stopni na mniejszym ustawieniu palnika, przez co po pierwsze piec grzeje się błyskawicznie a po drugie pozwala na oszczędzenie gazu. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie muszę już czekać 45 minut i dłużej na nagrzanie się jak było to przy zwykłym piekarniku - czas trwania niesamowicie mnie irytował.


A najważniejsze - jak wygląda kwestia smakowa? Nawet z tych tanich składników jest mega. Regularnie wychodzą jedne z najlepszych pitc jakie jadłem i szczerze mówiąc (nie licząc chwil słabości, gdy wezmę sobie napletanę z daGrasso z sosem czomstkowym) przestałem już je gdziekolwiek zamawiać - bo wiem, że w najlepszym wypadku będzie taka samo, a najprawdopodobniej tylko się rozczaruję.


Podsumowując: zakładając, że mamy już ciasto w temperaturze pokojowej Ooni Koda jest w stanie przywieźć nas do królestwa pizzy w 20 minut, a pewnie nawet szybciej. Jednocześnie w zamczysku pitcy czeka na nas pitca z pierwszej ligi w mega korzystnej cenie. Czy sam piec polecam? Tak, ale trzeba zaadresować jego wady, o których wspomniałem wcześniej.


#pizza #gotujzhejto

b9c4d4c7-7200-48a8-8b59-bae0a1e16443
26457169-d1e0-4e95-9bcb-231e5d4fe1b0
653f77e8-8465-4965-a784-bbe3bac152f7

@knoor według pizzowych neofitów, pizza z takich składników nie może ci smakować. Po prostu nie może i już.


Na szczęście ja nim nie jestem i dlatego chciałbym pochwalić twój placek, bo wygląda za⁎⁎⁎⁎ście. Człowiek się robi głodny od samego patrzenia jak po Jachasiu 3D.

@rakokuc Dzięki! Co do neofitów, to właśnie w wielu dziedzinach w które się wkręcałem zauważyłem że jest tak, że ludzie będą kurczowo trzymać się jakichś wytycznych bo tak przeczytali w necie albo po prostu ktoś im tak powiedział zamiast eksperymentować i samemu szukać własnej drogi

@knoor jak oceniasz czyszczenie/higienę pracy z tym piecykiem? Pickę robię od dawna, ale jedynie w piekarniku 300°C. Chcialbym takie cos sobie kupić i na balkonie postawić, ale boję się, że będzie mi dymić jak po⁎⁎⁎⁎ne i sąsiedzi się będa skarżyć. Coś podpowiesz?

@Stashqo Nic nie dymi, nic nie puka, nic nie stuka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ooni ma w ofercie różne modele, ten mój jest gazowy, używam go w domu i poza ciepłem nic się z niego nie wydziela - właśnie taki bym Ci polecił. Jeśli chodzi o czyszczenie, początkowo kilkukrotnie miałem sytuację że picka mi się rozwaliła przy wkładaniu i dodatki wylądowały na kamieniu. Wtedy po prostu odkręca się i wszystko się wypala, problem solved;)


Jedyne, czym możesz imo wkurzać sąsiadów to zapach picki;)

@knoor Nie chcę Cię wkurwiać bo wpis bardzo fajny ale Effeuno by Cię wyszedł podobnie a o ile mniej zachodu.


@Stashqo Effeuno - seria piecy elektrycznych które dochodzą do nawet 500C na zwykłe 230V.

@Jim_Morrison Ja tam wolę mieć kontrolę nad płomieniem;) Nie no, potem w sumie się nad tym zastanawiałem, ale Effeuno chyba 3.5k kosztuje, gabarytowo większy no i niby lepszy do domu, bo elektryczny ale z drugiej strony na działkę czy gdzieś w plener gaz zawsze było mi łatwiej skołować

Zaloguj się aby komentować

Ooni: pieca nie należy używać w pomieszczeniach zamkniętych. W otworze nie należy też stosować drzwiczek ani innych osłon


Ja:


#pizza #gotowanie

691af5bb-8202-472c-85d3-f08dfb67d334

Zaloguj się aby komentować

Amortyzatory jakoś z 1999-2000 roku. Nigdy nie serwisowane (aż do teraz). W fabryce nabijali to azotem na jakieś 150 psi to pomyślałem sobie, że zanim rozbiorę to sprawdzę ile tego jeszcze zostało po tym czasie. Nie jest dobrze, z drugiej strony nie jest też źle - można powiedzieć, że jest średnio. Około połowy w obydwu.


W ogóle kiedy chciałem podjechać do normalnego serwisu na nabicie tych amorków azotem jak je już ogarnę to jak mi podali cenę uznałem, że wewnętrzna cebula silniejsza i pi⁎⁎⁎⁎lę - kupiłem sobie butlę azotu z manometrem do domu xD zaraz mogę serwis zawieszeń otwierać XD


#motocykle #motoryzacja #januszemotoryzacji #diy

4ddc59d8-98ad-44f3-8a67-53d3b2d8cb3c
e9eac0c2-a4dd-4863-9038-e9e2ebf60cfa

@VonTrupka Nie no, oszczędność na tym jest ujemna, bo miałem 6 amorków do zrobienia, po 50 pln szt to wyszłoby 3 stówki. Butla z manometrem 6 stów. Natomiast mnie bardziej wkurza, że nie zrobią mi tego od ręki, muszę przyjechać, zostawić, wrócić za dwa dni. Nie lubię tego. Za to lubię dłubanie samemu, kupowanie nowych narzędzi. Kiedyś mnie naszło, to kupiłem sobie tiga, bo czemu nie - jeszcze nie użyłem, nie było okazji;P


Tak jak ziomek pod spodem napisał za 20 lat może mi się zwróci;) Ale z drugiej strony mam 6 moto, wszystkie z tymi amorkami z gazem w tym dwa do upalania po torze i może częściej będzie toto w użyciu. No i taki amorek w rowerze niby też raz w roku o serwis prosi, to będę sobie azotem nabijał zamiast mieszanką 78%N 21%O2 1% inne

Zaloguj się aby komentować

"Tate, a założymy ohlinsy do motora?"


"Jakie ohlinsy synek, kupimy stare showy na olx, tata weźmie miskę i ci olej wymieni i też będzie dobrze!"


#motocykle #motoryzacja

f1acaf8f-08e1-44ca-9ed3-e4e2d8b5c081

@knoor One wszystkie są dziewczyńskie.

Oprócz tych które są gejowskie.

Z dwojga złego to nawet lepszy wybór

Ty mi nie mów co można, zrobiłem sporciakiem 1500 mil w 3 dni i wiem że chu.. można


Gx

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem kiedyś w sklepie z modelikami żywiczne śrubki i w szale zakupów nakupowałem mnóstwo różnych. Jakoś do teraz nie było kiedy użyć, ale przy robieniu takiego paździerza jak KW-2 z Eastern Express pomagają sporo z niego wyciągnąć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poniżej fabryczne, poprawione na tle gigantycznej jednogroszówki i jeszcze ten detal z prawdziwego. A na koniec pewnie i tak nie będzie tego widać xD


#modelarstwo #czolgi

7114dba9-52db-4d9a-9e8a-c36951c91821
028a2afa-9037-4967-bd4d-d76e45239991
468763fa-dbec-441a-8a98-6d11f9e96f67

Zaloguj się aby komentować

Wieża do KW-2 prawie gotowa, teraz jeszcze tylko zrobić resztę czołgu. Przez weekend ogarnąłem spoiny, żywiczne śrubki, właz i ślady po trafieniach. Do dorobienia jeszcze daszek nad działem i te zatyczki na ostatnim zdjęciu co wiszą na łańcuchach. Może dodam jeszcze trochę śladów po pociskach, nie chciało mi się ich robić ale teraz już sam nie wiem. Trochę mnie wkurza, że nie skróciłem mu bardziej armaty przed wklejeniem i drabinki zrobiłem inaczej niż na fotkach, ale co zrobić bożenko, będę mówił że inspirowany zdjęciami i tyle


#modelarstwo #czolgi

40172ee2-91eb-4a19-aa7b-3652ba78cfe2
079f2489-8cae-41b7-9fbd-fbdc2d16281d
d2a13cba-6dbc-4132-b8b0-5d77a612cd20
f1ba7c89-3e4f-4275-99a7-812acfeb75cd
0586deba-aca1-4fcf-a44e-22bb59c524c3

Elegancko wygląda ten babok.


Będziesz go jeszcze malować? Odnośnie pocisków to bardziej widziałbym rekoszety innych pocisków na wieży.

@Sandacz Noo, dopiero wieżę kończę, czeka mnie jeszcze dłubanie przy kadłubie i całe zawieszenie z gąsienicami do zrobienia - chociaż może w jakiejś części je sobie odpuszczę, bo i tak będzie zatopiony i nie będzie tego widać;) A potem właśnie malowanie, brudzenie i zatapianie, żeby przypominało trochę tę scenę ze zdjęć - będzie się działo!

Zaloguj się aby komentować

Biedronka to zatoczyła niezłe kółko xD Pamiętam jak za gówniaka był to synonim sklepu z najgorszym chłamem: jakieś no-name marki, produkty guwnojakości, afery z mobbingowaniem z pracowników - sam dół łańcucha pokarmowego. Już nawet taki lider szajs który też był sklepem z syfem i taniochą (1.5 litra ichniej koli za chyba 69 groszy AD 2004 xD) był level wyżej. Pierwszy raz byłem w biedronce chyba w 1999 w Olecku na koloniach i zrobiła na mnie tak złe wrażenie, że przez kolejne 10 lat omijałem tę sieć xD W świadomości ludzi był to sklep dla biedoty i ta opinia przywarła na długo: vide reportaż z koszykiem Kaczyńskiego i jego "Biedronka to jest sklep dla najbiedniejszych" xD W gimbazie cisnęliśmy sobie, że twoja stara robi zakupy w biedronce XD I nagle koło 2008 zaczeło się to zmieniać, po tym jak walnął kryzys i znaleźli czuły punkt polskiej duszy. Hej, pst, zobacz tu. Zobacz, tu masz dajmy na to keczup z napisem Pudliszki za 4.50 a tu masz keczup marki biedronka za 2.50. A zobacz, ten keczup biedronki też produkują pudliszki. No przecież to jest to samo, na tej samej linii robione. Oszczędzasz dwa złote, a dostajesz tę samą rzecz taniej! To się opłaca! Hehe, polak potrafi! No i Polacy dostali istnego pierdolca, w koncu nie ma nic bardziej polskiego niż zaoszczędzić parę złotych. Biedronki nie były już sklepami dla biedaków, a tych hehe cwańszych - i zaczęły mnożyć się jak bakterie na gąbce w zlewie. Trochę im zajęło zerwanie z łatką sklepu dla biedaków (w 2009 gdy po raz drugi w życiu wchodziłem mimowolnie czułem dyskomfort), ale dużym wysiłkiem się udało: sklepy już nie wyglądały jak więzienia, jakość produktów poszła mocno do góry, ceny były baaardzo korzystne - coraz więcej ludzi zaczynało się przekonywać, że ta biedronka (czy ogólnie dyskonty) nie są takie złe.


No i minęło trochę czasu i jak jest teraz? No jak w lesie xD Ceny z d⁎⁎y, wszędzie syf i burdel, bajzel z promocjami, cenówki na półkach się nie zgadzają z tym co nabija kasa, podłoga się lepi od brudu, chłodziarki zapleśniałe i śmierdzące, w zasadzie co zakupy to jakaś pozycja na paragonie oszukana xD Alejki ciasne, że polaki przeciskają się i wiją jak karpie przez przepusty. Przy kasie ludzie dyszą ci w kark: czy może pan szypciej klikać zakupy, szypciej je pakować w tej kasie samoobsługowej? Mi się spieszy do domu, potrzebuję oglądać netflixa 5 sekund dłużej! A kasy samoobsługowe to już w ogóle xD Walą komunikatami co 5 sekund: POTRZEBNE INFORMACJE! ZABIERZ ARTYKUŁY! jak automatyczni strażnicy w jakiejś mrocznej antyutopii. Najgorsze jest to, że teraz ta zaraza jest wszędzie i nigdzie blisko nie idzie zrobić zakupów w normalnym sklepie. Serio, tak długo już tam łaziłem, że jak pójdę kawałek dalej do jakiegoś FRAC-a czy Leclerca to normalnie przeżywam szok kulturowy jak chłop co w latach 80 pierwszy raz wyjechał na zachód. Jak to, to w sklepie mogą być szersze alejki? To towar może leżeć na półkach a nie w kartonach albo na paletach? To można sobie zrobić zakupy na czilu a nie latać jak wariat i przepychać się między innymi? Ale jak to?;0 Walę Biedronkę, wracam mentalnie do robienia zakupów raz na tydzień jak w latach 90 - i wam radzę to samo.


#biedronka #przemyslenia #gownowpis trochę #pasta

1ad73d35-70cc-46b5-855c-c9cb2dd0c853

@knoor biedronka to zawsze byl i dalej jest sklep dla biedakow, ale bardziej umyslowych – zla jakosc, fatalna obsluga, brzydota koszmarna, nagminne łamanie przepisow bhp (chocby te słynne zastawione przejscia ewakuacyjne), wieczne problemy z higieną, najgorsze warunki pracy – zadna inna siec nie przegrala tylu procesow o zle traktowanie pracownikow. dla mnie to kwestia sumienia zeby tam nie chodzic, nie zamierzam dawac zarabiac sieci ktora jest tak koszmarrnym pracodawcą. biedronka to jedyny sklep w zyciu z ktorego przynioslem do domu robale. ceny wcale nie sa niskie poza pojedynczymi produktami.

w sumie przy calej swojej chujowosci to niesamowicie dziwne, ze ten sklep jest tak bardzo popularny w polsce. ale moze polacy po prostu lubią byc traktowani źle.

@knoor Najgorzej, że tego chłamu nastawiali na każdym rogu, chodzę tam bo mam najbliżej. Niestety, taki Auchan czy Carrefur może i jest większy i ma szerszy asortyment, ale mają taki sam syf jak wszędzie, non stop trafiam na spleśniałe warzywa i przeterminowane produkty. Lidl jest gdzieś pomiędzy tą sodomą a gomorą Szczerze to nie wiem, gdzie robić zakupy żeby było cywilizowanie.

Zaloguj się aby komentować

Po prawie 3 latach przerwy wraca mi chęć na klejenie czołgów, więc czas przypomnieć sobie to i owo. Na początek wymyśliłem ukończenie rozgrzebanego KW-2. Model kupiłem kilka lat temu podczas wycieczki na Białoruś za ~18 pln, jakość wykonania jest adekwatna do tej kasy, ale przecież to żadna przyjemność kiedy wszystko samo się składa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kupiłem zawczasu jakieś żywiczne śruby i śrubeczki, metalową lufę, mam też trochę fototrawionych gratów i trochę go upiększę.


Co do samego pomysłu na model, nie chce mi się robić kolejnego zielonego czołgu stającego luzem, stąd wymyśliłem sobie kolejny zielony czołg ale za to stojący w wodzie i błotku na minidioramie. Przy okazji stawia to trochę pod znakiem zapytania sens dorabiania mu tych wszystkich detali, bo pewnie ostatecznie i tak nie będzie ich widać. No ale najwyżej wezmę to pod uwagę i np gąsienice albo zawieszenie w jakimś stopniu sobie odpuszczę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Sam pomysł na scenkę w zasadzie mam od razu gotowy, bo prawie 82 lata temu jakiś Niemiec bogato obfotografował taki zatopiony KW-2 dając mi mnóstwo inspiracji i materiału źródłowego. Mój czołg będzie się różnił pewnymi detalami (np na zdjęciu wieża ma zdjęty tylny właz, ja robić tego nie zamierzem, bo wtedy musiałbym dorabiać wnętrze, a tego mi się nie chce;p) ale ogólny efekt mam nadzieję wyjdzie zbliżony. A na koniec parę fotek:


#modelarstwo #czolgi

8c56841d-f895-482e-8354-f551af3f1363
f7a5a9be-cb3b-4e02-8c1d-b60a9e537e54
db41133d-d2ab-4767-b598-357fd49ef415
8e521492-3a45-4a6a-9d53-1d13623aac23
48d1c03d-4bec-4c37-90f7-3264b42a9a61

@Lukasq Aha, tylko trzeba to kłaść z umiarem, ja dałem za dużo i jak wyschło to popękało. A druga sprawa, po wyschnięciu traci ten mokry wygląd i robi się matowe. Można efekt przywrócić częściowo water effectem, myślałem też żeby dodać trochę lakieru błyszczącego do mikstury następnym razem. Na pewno słabym pomysłem było pomalowanie całości lakierem błyszczącym, bo zaczęło wyglądać jakby mróz skuł ziemię xD

@knoor Znam miejscówę z za⁎⁎⁎⁎stym błotem, jak mi osiadło na felgach Vitary to aż szkoda czyścić

Będę tam za jakiś tydzień to Ci mogę nabrać wiaderko.


Gx

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z #warszawa chce przygarnąć za 20 pln szamotowy kamień do #pizza ? Używany kilka lat, okrągły, jakieś 36 cm, waży z 7 kg. Kupiłem sobie normalny piec do pizzy i kamień już mi niepotrzebny, a szkoda wyrzucić

Zaloguj się aby komentować