
Okrupnik
- 5598wpisów
- 7212komentarzy
Jest możliwe

Jest możliwe
Twój przykład Ameryki Północnej jest bardzo nietrafiony bo po pierwsze tam społeczeństwo jest już praktycznie monogeniczne bo rdzenni szybko zostali zdominowani przez kolonialistów. Nie są przez to też przywiązani do terenu bo przyjechali, wyznaczyli granicę od linijki, rdzennych dali do rezerwatów, a resztę terenu zostawili dla siebie. Przez to dla nich nie jest problemem to że są tak wyznaczone granice. A co do Azji i Ameryki Południowej to podaj mi przykłady gdzie kolonialiści zrobili takie granice i mieszkańcy nie robili z tego żadnych problemów. Z tego co ja wiem no to zawsze były tam małe wojenki które koniec końców dochodziły do wyregulowania granicy.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Okrupnik no jak chcesz tak już wiedzieć to dobra napiszę xd ten mem jest dobry, nawet genialny! Rozczarowałem się tylko kiedy zobaczyłem że to fake? Że nie Twój? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Znaczy problem w tym że jakby to była prawdziwa drama w robocie przez to, to byłoby gdzieś w Polsce, a potem można byłoby przeczytać relacje co się dalej działo mmmm..... a tak to to jakiś tam teścik z USA gdzie nie dowiemy się jak rozwinęła się cała sytuacja, szkoda. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Przykładowo mój dawny znajomy.
Jego żona po rozwodzie w Polsce, wynajmuje dwa mieszkania ludziom i z tego żyje. Jak to kiedyś inny znajomy stwierdził - kurczę, laska jak na ciebie Tomek.
A Tomek? 46 lat miał jak umarł rok temu. Jadł tłusto, warzyw nie widziałem nigdy, za to kilogramy mięsa. Dwa lata temu w święta sam wypił litr wódki (mieszkał w pokoju u moich znajomych) bo my się raczyliśmy pomału drinkami.
No i umarł na zawał w pracy. Cóż...
Wiadomo, że ciężkie, fizyczne zawody są oblegane przez mężczyzn. Ale czy ktoś sprawdził poczekalnię u lekarza? Liczbę 50 latków vs 50 letnich kobiet w szkole jogi? Na siłowni jest więcej dziadków czy starych babek? Ba w moim miasteczku w Szkocji więcej widzę biegających milf/mature, za to w pubach głównie mężczyźni.
Statystyka to statystyka, a życie to nie jest tylko numerek wyjęty z całości. Nie bez powodu mężczyzni umierają szybciej. Jasne - wiek emerytalny wyższy. Cięższa praca. Ale i zaniedbanie, alkoholizm i brzuch piwny - to także częściej jest u mężczyzn. Prawda?
@Okrupnik znowu - ja tam się jakoś nie cieszę na emeryturę - człowiek nie ma już siły na zwiedzanie i bieganie po imprezkach, w sumie co robić na takiej emeryturze? Ja sobie chyba ogródek jebnę.
A co do panów - nie poświęcać się w pracy za bardzo + robić w życiu jakieś przerwy od pracy + regularnie się badać i dbać o dietę/zmniejszyć używki i cyk cyk, szybko te statystyki zaczną wyglądać pozytywnie.
@GtotheG nie ma co się spieszyć na emeryturę. Prawda jest taka, że zawsze jest jakieś teraz. Trzeba docenić to co się ma w danym momencie i nie oczekiwać wiele od przyszłości. Prawdę mówiąc każdy nasz dzień może być ostatni. Ale zawsze jest jakieś teraz. Przeszłość i przyszłość to jest coś co jest nierealne i nieistniejące. Jest tylko teraźniejszość.
@GtotheG nie ma siły zwiedzać? Gdy jeżdżę gdzieś w weekendy dalej, na zachód Szkocji to średnia wieku kierujących camperami jest emerytalna jak nic
Imprezy może niekoniecznie, to już zdecydowanie kwestia sił. Ale koncert utworów Hansa Zimmera w otoczeniu świec? Candlelight Zimmer - jeszcze nie kupiłem biletów, ale mam na to ochotę, a na starość to bym się wybrał na pewno. Jest pełno tego typu wydarzeń. Do tego wszelkie galeria, wystawy, muzea - czynne w ciągu dnia, z mniejszym obłożeniem niż w weekend. Kupić sobie narzędzi i w spokoju dłubać. Mieć w końcu czas by nawet na promocji znaleźć ofertę na wyjazd... Nie wiem, choćby pustynia błędowska - po prostu pojechać, przenocować, zobaczyć. Coś za mało atrakcyjne na weekend teraz, gdy się pracuje, ale zajmujące czas na emeryturze.
Jasne, na wysokie górki może już nie (choć moja ciotka biega półmaratony, a jest po 60ce już) ale wszystko to kwestia zdrowia i podejścia do tego.
Nie ma co myśleć za dużo już dziś, że trzeba coś tam robić by na emeryturze być zdrowym, bo tramwaj może człowieka rozjechać jutro - że o rakach i takich tam nie wspomnę. Ale tyle energii by pojechać na mazury i posiedzieć nad jeziorem - mam nadzieję, że będę miał. Tom bardziej, że dziś bym się nudził tylko siedząc. A na starość na skutery, banany czy żaglówki się popatrzy i uśmiechnie
Współpracownik 47 lat pierwszy raz w życiu rok temu skoczył na spadochronie. Drugi raz kilka miesięcy później. W tym roku też chce, tak mu się spodobało. Podejrzewam, że będzie tak skakał długo
Nie nastawiaj się na ogródek i nic nie robienie. Nie ma co za dużo marzyć, ale oby zdrowie było, resztę się ogarnie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować