
Okrupnik
- 5598wpisów
- 7212komentarzy
Jest możliwe

Jest możliwe
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Okrupnik
Po pierwsze, jazda zgodnie z przepisami to także uniknięcie wypadku kiedy inny uczestnik ruchu nie stosuje się do przepisów. Jakkolwiek rowerzyści nie są wkurwiający, nie należy ich rozjeżdżać. Można jedynie soczyście obtrąbić kiedy stwarzają zagrożenie.
Po drugie, w kontakcie z rowerzystami nikt nie jeździ w 100% zgodnie z przepisami. Gdyby wszyscy jeździli zgodnie, to np. cała Małopolska by jeździła wszędzie 15km/h, bo nikt by nie wyprzedzał rowerzystów najeżdżając na ciągłą linię. W Małopolsce jest generalnie mało miejsc pozwalających na legalne wyprzedzanie, wiele wąśkich dróg i wielu rowerzystów.
@LondoMollari Dokładnie, jak jeżdżę i czuję się bezpiecznie to ładnie macham rączką, by mnie wymijali bo sobie na gravelku jednak mogę utrzymać stabilną pozycję, a zajmuję mało miejsca na baranku.
Za to nie cierpię, gdy mnie jakiś kierowca na ciśnieniu mija o milimetry, by po chwili stać na światłach, zero czasu zyskane tylko nerwy niepotrzebne!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Okrupnik mając ok. 15 lat miałem wypadek na rowerze. Mi nic poważnego się nie stało - ot kilka stłuczeń i wykrzywione koło, ale w aucie, z którym się zderzyłem były dwa spore wgniecenia (jak później twierdził kierowca świeżo naprawionym). Wkurwiony kierowca oczywiście był przekonany że to moja wina, a ja spanikowany nie bardzo wiedziałem co mam zrobić (zwłaszcza że przepisy ruchu słabo wtedy znałem). Zadzwoniłem do ojca (przyjechał niedługo później), on chwilę się wahał, ale stwierdził, żeby zadzwonić na policję - c⁎⁎j najwyżej dostanę mandat. Po jakichś 40 minutach przyjechali wyjątkowo mili panowie bagietmajstrowie. Zebrali szybko zeznania, po czym pyatają się mnie "a pokaż kartę rowerową" o.c⁎⁎j.exe Pamiętałem że kiedyś takie coś wyrabiałem, ale gdzie to mogło być? Coś mnie tknęło, żeby sprawdzić schowek w rowerze i uwaga - faktycznie tam leżała! Poobcierana i w stanie ogólnie beznadziejnym bo robią to z papieru xD, ale była! Uśmiechnąłem się w myślach do zapobiegawczego siebie sprzed paru lat, który ten świstek dla spokoju wrzucił na dno schowka, by o nim kompletnie zapomnieć. Panowie bagietmajstrzy byli wyraźnie ukontentowani faktem, iż posiadałem ten jakże istotny dokument zezwalający mi samemu jeździć rowerem. A co ustalili? Wina po stronie kierowcy auta, bo włączał się do ruchu, a dla mnie pouczenie za jechanie rowerem po chodniku xD. Gość ewidentnie miał ochotę wyjść z siebie i stanąć obok, a bagietmajster na koniec dolał jeszcze oliwy do ognia mówiąc, do mnie i ojca, że możemy rządać odszkodowania za wymianę koła w rowerze xD (było przekrzywione).
@Bajo-Jajo Jewgieni Rowerów - radziecki inżynier, innowator transportu, przodownik myśli ekologicznej. Wprowadził bicykle na rynek sowiecki i tym samym umożliwił transport masom mieszkającym w sojuzie. Jego manifest o konieczności korzystania z niespalinowych forum transportu w obliczu organicznych środków produkcji nazwano właśnie kartą Rowerowa.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Brian nie pisze tak rewelacyjnie jak ojciec, ale przeważnie nie jest tak fatalnie, ot przyzwoite czytadło. Chociaż podejrzewam, że on tylko użycza nazwiska, a resztę odwala Anderson.
Na pewno najsłabiej wypadają te tomy, które przeplatają się z oryginałem oraz najnowsza Trylogia Kaladanu. Wydarzenia jakie mają tam miejsce powinny mieć poważne konsekwencje na całość, a w oryginale nikt o nich „nie pamięta”.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować