A dziś polecę czymś bardziej muzycznym, ale jednak trochę astro - suitą skomponowaną na cześć planet Układu Słonecznego. Napisał ją ponad 100 lat temu Gustav Holst i motywem przewodnim każdej planety jest jej symbol astrologiczny (tfu).
Aczkolwiek przyznam, że przyjemnie mi się patrzyło na Jowisza z jego utworem w tle
Oficjalna apka hejto zapowiada się obiecująco! Fajny design, wygodniejsze przeglądanie aniżeli z adroidowego Chrome, tylko taki stary dziad jak ja miał problem z dodaniem posta - widzę opcje "rozpocznij dyskusję/podziel się artykułem", ale to pierwsze domyślnie dodaje posta do społeczności Dyskusje. Żeby wyszukać właściwą, tj. Hejto, musiałem scrollować po liście wszystkich istniejących społeczności xD
Wiadomo, że z czasem zostanie to poprawione więc nie narzekam, ale miała być wersja testowa więc testuję ;) Jeżeli gdzieś jest szybsza opcja pisania w danej społeczności, to nie jest dla mnie wystarczająco widoczna.
Pogoda ostatnimi dniami nie dopisywała, a swój astromontaż wysłałem na serwis w celu renowacji, to i nie było zbytnio okazji, żeby coś ustrzelić. Aczkolwiek 30.12.2022 niebo wyglądało tak kusząco, że przełamałem się i postanowiłem wypróbować niestandardowy (dla mnie) setup do astrofoto: kitowy obiektyw 18-55mm i nieruchomy statyw.
Szerokie kadry to coś na czym się praktycznie nie znam, kitowy obiektyw też raczej jest mi obcy, no ale nie było innej opcji a już musiałem coś pofocić bo by mnie pierun strzelił.
Obiektyw z zoomem i brakiem ostrzenia na nieskończoność jest cholernie delikatny, każde jego dotknięcie może spowodować rozbicie ostrości bądź zmianę ogniskowej. Także musiałem być ostrożny przy zakładaniu opaski grzewczej i później zakrywaniu obiektywu dekielkiem (do klatek kalibracyjnych), a i tak przy flatach docisnąłem telefon do obiektwu i ogniskowa z ostrością się rozjechały Eh, przynajmniej flaty można było dorobić później - wyostrzyłem sobie już za dnia na antenę kilkaset metrów dalej i wystarczyło.
Celem było ustrzelenie gwiazdozbioru Oriona i okolicy. Zgodnie z regułą NPF, przy ogniskowej 18mm mogłem naświetlać 8 sekund żeby dalej mieć punktowe gwiazdy. Niestety co jakiś czas wymagana była ręczna korekta kadru, żeby Orion nie uciekł z klatki. Niestety kadr zmieniałem zbyt chaotycznie i nie udało mi się połączyć wszystkich zebranych zdjęć w jedno, zwłaszcza że na każdym łapał sie jakiś element otoczenia - ostatecznie wybrałem kadr z tujami na pierwszym planie, łącznie ok. 20 minut naświetlania.
Niestety nie przemyślałem także tego, że krzaki są trudnym pierwszym planem do obróbki - dużo drobnych elementów, bardzo precyzyjnie musiałem zaznaczać nieboskłon w Sequatorze, po to żeby ostatecznie i tak pół dnia spędzić na pierdzieleniu się z wyeliminowaniem niebieskiej poświaty wokół krzaków. Efekt jest jaki jest i przez najbliższe miesiące go nie porawię, bo dostawałem już spazmów widząc po raz kolejny rozjechane niebieskie krzaki na finalnym obrazie.
Przed państwem - Orion w całej okazałości + po lewej mgławica Rozeta.
Bardzo popularne ptaki, codziennie widuję ich całe chmary, a jednak zawsze zachwycają swoimi kolorami. Raczej mało płochliwe, często przesiadują na wierzbie przy domu i trajkoczą, na rozsypane ziarno rzuciły się zanim jeszcze dobrze zamknąłem drzwi
Zdjęcie robione przez szybę, toteż widać trochę refleksy od słońca, ale nie chciało mi stać na mrozie żeby zrobić zdjęcie, zwłaszcza że w domu byłem jakieś 3 metry od ptaszków.
I jeszcze ciekawostka odnośnie rodziny trznadli: bliski kuzyn pań ze zdjęcia, ortolan, jest zakazanym przysmakiem we Francji, przyrządzany w mojej opinii w posrany sposób: więzi się go w ciemnościach na kilkanaście dni i tuczy, następnie topi w armaniaku i piecze. Spożywa się także w całości, razem z kośćmi i łebkiem, pod chustą zarzuconą na głowę. Co kto lubi.
Ależ wczoraj mieliśmy piękne niebo Może i było zimno, ale to niska cena za nocne widoki.
Pierwszy raz zebrałem "aż" 2.5h materiału, z czego ostatecznie użyłem 2h. Myślałem że jak skończę sesję przed północą, to jeszcze się wyśpię, ale niestety bombelek miał inne plany, stąd też już od godziny 6:00 jestem po obróbce
Główny obiekt, który ustrzeliłem to Messier 33, Galaktyka Trójkąta
Jest to druga najjaśniejsza galaktyka widoczna na naszej półkuli, przy czystym niebie można ją nawet zaobserwować gołym okiem. Zajmuje jakąś 1/3 kadru mniej względem Andromedy, więc jest to raczej obiekt na granicy fotografowania moim 135mm obiektywem. Zwłaszcza, że ostrości nie ustawiłem, a montaż też trochę szwankuje i bez idealnego wyważenia i perfekcyjnego ustawienia Gwiazdy Polarnej, potrafi się trochę rozjechać. A wyważenie i PA zrobiłem wczoraj jedynie bardzo dobre+.
No i wygląda niesamowicie! Na zdjęciu prezentuje się jedna klatka 2 minuty, ale już widzę że będzie to za długi czas naświetlania na jedno zdjęcie - środek mocno przepalony. Mam nadzieję że już za niedługo uda mi się pochwalić Orionem w długim naświetlaniu i wtedy zobaczymy sporo więcej.
@siRcatcha To jest cebularz. Takie kombinacje z serem też są normalką tylko w zachodniej Polsce to jest już 'zapiekanka'... norma tysięcy budek na dworcach lub małych sklepów, gdzie jak ktoś przesadzi z ciastem a cebuli ma wystarczyć na resztę wypieków, to się coś dodaje...
@Oczk kociołek Panoramixa: sypane zioła - prawoślaz korzeń, lipa, melisa, liść maliny, czarny bez, rumianek, całość 15 min. pod przykryciem; dwa - trzy razy dziennie
Wczoraj nawet nawet pogoda dopisała, więc podjąłem się próby zestackowania księżyca. Stackowanie w wypadku obiektów US pozwala wyciągnąć więcej szczegółów z powierzchni i poprzez wycięcie szumu, pozwala łatwiej i ładniej wyostrzyć zdjęcie.
Jednak imo jest trudniejsze i dużo bardziej pracochłonne niż stackowanie obiektów głębokiego nieba - trzeba użyć z reguły dwóch programów, poustawiać więcej parametrów, ręcznie bawić się w oznaczanie istotnych punktów na powierzchni... Ale przynajmniej mniej roboty w post-processingu
Do otrzymania poniższego obrazu wykorzystałem 1458 klatek. 50% Odpadło przy pre-processingu, a z pozostałych wybrane zostało 30% najlepszych. Czyli ostatecznie w skład weszło 218 klatek.
Jednak zawsze to jest tak, że część rzeczy trzeba przestawić samemu i dojść do swojej najwygodniejszej opcji. Materiał też może się różnić i trzeba mieć to na uwadze przy oglądaniu tutoriali z youtube, że robienie 1:1 co w filmie nie zawsze da najlepszy efekt Spędziłem kilka godzin na zabawie różnymi ustawieniami (stackiem ze 100 zdjęć, bo całe 1,4k mieliło mi ponad 15 minut w PIPPie) i w końcu jako-tako dobrałem poszczególne opcje pod siebie.
Od jakiegoś czasu przylatują codziennie mniej więcej o tej samej porze i rozsypują ziarno po całym tarasie
Często też przylatują sikorki (bogatki i modraszki), za jakiś czas pewnie znowu zaczną przylatywać kopciuszki. Ale dziś cały karmnik okupowały tylko i wyłącznie bruble.
Będę starał się ustrzelić jeszcze sikorki i co tam się nawinie tej jesieni i zimy. Kilka dni temu widziałem nawet kolegę dzięcioła, ale to już jakieś 15 metrów dalej i nie miałem na szybko dostępu do aparatu.
Jeżeli ktoś ma jakieś protipy do fotografii fauny to będę wdzięczny!
@wtstheone @wilku88 kochani powiem tak: zdaję sobie sprawę że za wcześnie na dokarmianie. Ziarna nasypałem raz, jak były przymrozki przez dwa dni. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że te cwaniaki przylatują tu już od ponad miesiąca, nawet jak nie ma ziarna to obczajają czy akurat dziś nie rzucone. Nie mam zamiaru więcej sypać do zimy, jednorazowy wybyrk.
Wydaje się nieco ciemniejsza, ale to tylko przez to, że jej obróbki jednak się nie podejmowałem. Jak już wspomniałem, jest to dla mnie cholernie ciężki temat do obróbki a materiału zebranego mam dość mało.
**
Osiągnięty efekt przeszedł moje oczekiwania Zwłaszcza, że "przez przypadek" zdecydowałem się na ustrzelenie tej mgławicy.
Miałem jeszcze częściowo rozstawiony sprzęt po zaćmieniu Słońca (jedynie elektronikę schowałem do domu, reszta 2m dalej pod dach), więc na szybko widząc czyste niebo stwierdziłem, że dozbieram materiału na Plejady, ale tym razem w celach edukacyjnych, zrobię zdjęcia po 60s zamiast 120 czy więcej - chciałem zobaczyć, czy otrzymany efekt będzie ostatecznie podobny + 2x mniej czekania na zrobienie darków.
A że akurat przez Plejady przelatywał samolot, stwierdziłem że przy okazji zobaczę, czy uda mi się trafić Serce albo Duszę na 60s. Trafiłem za pierwszym razem centralnie w środek kadru, więc szkoda było nie skorzystać z takiej okazji
Zdecydowanie uratowała mnie tu astromodyfikacja aparatu, bo bez niej na tej 60s klatce nie zobaczyłbym nawet śladu mgławicy. Tak to widziałem przynajmniej delikatnie, co pozwoliło mi ocenić kadr.
Przy okazji przekonałem się, jakim game changerem są dobrze zrobione kalibracyjne flat frames - udało mi się je poprawnie zrobić dopiero dziś przy kompie, pierwszej obróbki podjąłem się jeszcze bez nich i efekt był nieporównywalnie gorszy. Pomogły usunąć bardzo dużo szumu i pozbyć się winiety.
**
Tak więc zaprezentowane zdjęcie zostało wykonane przez:
Canon eos 1100D astromod
Obiektyw Jupiter 37A 135mm f4
Montaż eq3-2 z napędem RA
Klatki
95 x 60s
30 dark
30 bias
30 flat
**
Co bym poprawił na drugi raz:
wydłużył jednak czas naświetlania do co najmniej 120s. Spróbowałem krótszej ekspozycji, zdecydowanie mniej roboty - montaż nie musi być precyzyjnie wycelowany w gwiazdę polarną, klatki kalibracyjne zajmują mniej czasu. Jednak potem proces stackowania tak ogromnej ilości zdjęć może spalić mi procesor XD No i zgodnie z wynikami tego "eksperymentu", 120 wypada jednak lepiej https://www.galactic-hunter.com/post/short-vs-long-exposures-for-astrophotography-galactic-experiment-3
Zebrał więcej materiału - klasyk na mojej liście do poprawy Ale niestety domyślna bateria w moim aparacie cudowna nie jest, ale właśnie przed godziną przyszła mi druga, nieco większa + nowa, a to już pozwoli wydłużyć zabawę. Dotychczas po prostu bateria nie pozwalała mi na więcej niż te 2h pracy w terenie, a nie chciałem czekać na podładowanie się baterii, żeby zrobić darki.
obejrzał jakiś filmik z obrabania mgławic, bo naprawdę ciężki temat z tego wyszedł i cieszę się, że chociaż Serce udało mi się jakoś zaprezentować. Następnym razem - Dusza!
Podobno nawet można dostać kubek :v Każda złotówka pomoże utrzymać serwer, opłacić picke i kebsa adminom i przyczyni się do rozwoju tej super społeczności!
Niestety chmury mocno przeszkadzały i nie w każdej "fazie" zaćmienia udało mi się strzelić coś porządnego - w zasadzie dopiero na sam koniec miałem czyste niebo. Niemniej jestem całkiem zadowolony, udało się wyostrzyć na tyle, że widać cienie gór księżycowych, plamy słoneczne i nawet trochę granulację
Montaż eq 3-2 z prowadzeniem (jestem też zadowolony, że "na oko" ustawiłem montaż tak, że silnik pięknie zostawił słońce praktycznie w centrum kadru przez ponad godzinę )
Dobrze, widzę że zdania ekspertów mimo że podzielone, to jednak w większości zgodne - afery nie ma, tylko wykopowy margines pluje jadem. Pozdrawiam i zamykam wątek
Aparat: Canon eos 1100D mod (chociaż w tym wypadku to modyfikacja nic nie dała)
Obiektyw Jupiter 37a 135mm, f.4
Montaż eq3-2 z napędem w jednej osi
Zebrany materiał to 15x150s, 30 dark, 30 bias, 0 flat - mam ostatnio jakieś problemy z robieniem flatów i przy dodawaniu praktycznie całkowicie wygłusza mi dół zdjęcia.
Zdjęcie przycięte do ok 1/5 całości. Bez flatów wyszła potworna kaszana na rogach. Samego materiału też raczej mało, co odbija się na ilości szumu. Może dziś jeszcze dozbieram tak z 1h (wczoraj zawiesił mi się soft do robienia zdjęć i ok. pół godziny aparat stał bezczynnie). Albo spróbuję ustrzelić Galaktykę Trójkąta, zobaczymy
A i dla jasności - gwiazdy w centrum kadru nie są prześwietlone, to mgławica
@Oczk chciałabym sobie coś kupić na "pierwszy" aparat, którym mogłabym cykać fotki tego co mnie otacza, zwierząt itd. No, ale szukam czegoś budżetowego. Dzięki za odp.
@NieTylda hm, ja wybierałem aparat typowo pod kątem astrofotografii, więc nie wiem czy polecam go do innych celów Generalnie zdjęć nie robi brzydkich, ale nie mam porównania innego niż telefon