Witam, kupiłem ostatnio kosiarkę w mrówce z silnikiem Briggsa odpaliłem pochodziła z 5 min i zgasła, teraz nieda się pociagnać za sznurek, rozkreciłem miskę olejową i nie było w silniku ani grama oleju, widocznie nie nalali w fabryce, teraz myślę zrobić tak bo pewnie gwarancji mi nie uznają, myślałem żeby przebrać się za pracownika mrówki pójść tam z silnikiem i wykręcić w sklepie silnik z kosiarki a zamontować mój zatarty, tylko tak myślę że może wezmę teraz loncina to może jakby ktoś się pytał co ja robię to powiem że zamieniam silnik na Briggsa bo trzeba zmienić cenę kosiarki, co myślicie o takim pomyśle?

Deun
- 22wpisów
- 40komentarzy




















