Włożę kij w mrowisko - czy ktoś widział wniosek na podstawie którego zostały przyznane te dotacje? Nie chce mi się wierzyć, że jakiś urzędnik klepnął wsparcie na zakup jachtu bez solidnego biznesplanu. Może miał być czarterowany? Może miał uatrakcyjniać jakieś wydarzenia? Przypomnę tylko, że z PFN (Polska Fundacja Narodowa) zakupiono jacht pełnomorski za kilka baniek w celu promocji polskiego żeglarstwa i dumy narodowej. Mamy doświadczenie w wydawaniu jakby nie było publicznych pieniędzy na "bzdury".
Moim skromnym zdaniem, nie powinno się przeznaczać kasy z KPO na takie cele, ale jest to tylko moja prywatna opinia. Same pożyczki i dotacje z KPO powinny być inwestowane w rozwój a nie na tzw. towary luksusowe. Wiadomo, że papier wszystko zniesie i przyjmie, a odpowiednio zmotywowany urzędnik przyklepie jak leci (w końcu nie odpowiada za to finansowo), tym niemniej jakaś przyzwoitość powinna w tym wszystkim istnieć. Ale może jestem za głupi i za mało bezczelny i przez to nie dorobiłem się kokosów?
A już najbardziej podoba mi się uzasadnienie zielonej energii w postaci paneli o mocy 160W. Chyba do ładowania komórki.