Czy wiesz, że aż 1,2 miliona Polaków żyje z zdiagnozowaną chorobą nowotworową? Nowotwory odpowiadają średnio za aż 25% wszystkich śmierci Polaków. I choć polska służba zdrowia pozostawia sporo do życzenia, to ma też swoje plusy. Jednym z nich niewątpliwie jest „darmowa” kuracja antynowotworowa. Jest to przywilej, z którego nie mogą skorzystać na przykład obywatele Stanów Zjednoczonych. Przeciętny ubezpieczony Amerykanin musi wydać z własnej kieszeni około 600 tysięcy złotych na pełną kurację antynowotworową.
#zdalaodniedoli
Czy jesteś zwolennikiem funkcjonowania publicznej służby zdrowia?
Jest to przywilej, z którego nie mogą skorzystać na przykład obywatele Stanów Zjednoczonych
@CiekaowstkInwestycyjne powiedz to rodzinie mojej dziewczyny - wyprowadzili się 30 lat temu do stanów, niedawno uzyskali wiek emerytalny i przyjechali sobie do Polski na darmowe leczenie.
Co nie przeszkadza im nadal traktować Polskę jak kraj trzeciego świata. Pierdolone k⁎⁎wy.
@pozdrawiam_was_ciule pizdy, w Teksasie to bierze się w takiej sytuacji rewolwer i strzela się sobie w łeb. Co oni, tyle lat w łueseju i dalej się onyczjaow miejscowych nie nauczyli? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Proste/tanie zabiegi i usługi medyczne powinny być pokrywane z prywatnych ubezpieczeń. Leczenia, których prywatne ubezpieczenia nie będą chciały pokryć, powinny być refundowane przez państwo.
W 2022 roku prawie 14 tysięcy Polaków podjęło decyzję o emigracji, głównie z przyczyn finansowych. Opuszczenie swojego kraju w poszukiwaniu lepszego jutra to bez wątpienia trudna i bolesna decyzja. Warto jednak pamiętać, że Polacy, którzy decydują się na wyjazd za granicę, zachowują wszystkie prawa człowieka. Nie jest to standardem w każdym regionie świata. Bowiem obywatele Afryki i Południowej Azji, zmuszeni do emigracji do państw arabskich, często padają ofiarami „systemu Kafala”. W ramach tego systemu, imigranci pozbawiani są paszportów, wiz, a nawet telefonów komórkowych i zmuszani do pracy na granicy niewolnictwa. W latach 2010-2019, podczas przygotowań do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Katarze w 2022 roku, w niewyjaśnionych okolicznościach zginęło około 15 tysięcy takich imigrantów.
Ostatnim czasem dużo się mówiło i pisało o podwyżkach opłat za prąd w Polsce. W 2022 roku aż 60% Polaków zdecydowanie obawiało się podwyżek cen prądu. I choć jest to jednoznacznie negatywna rzecz, to na tę sprawę można spojrzeć również spod innego kąta. Bowiem wciąż co dziesiąty człowiek na ziemi na co dzień egzystuje bez udziału elektryczności. W Południowym Sudanie zaledwie 8% społeczeństwa ma dostęp do prądu.
@CiekaowstkInwestycyjne a nie to spoko, u nas przez zaniechania i rozpierdol hajsu z praw do emisji mamy wysokie ceny, sle chociaz w sudanie nie maja pradu wcale
Za⁎⁎⁎⁎scie mnie to pociesza xD
"moze i urwalo mi reke ale sasiadowi ujebalo dwie"
Z tego powodu stworzyłem serię fiszek, które pokazują, jakimi szczęściarzami jesteśmy, że żyjemy właśnie w Polsce. Nie oznacza to oczywiście, że nie możemy walczyć o jeszcze lepszą Polskę; nie taki cel przyświecał mi przy pisaniu tych fiszek. Rozchodzi się jedynie o refleksję: „Czy naprawdę mam na co narzekać?”. Wierzę, że jeżeli energię potrzebną na całe to narzekanie zamienilibyśmy w działalność społeczną i samorządową, to Polska stałaby się jeszcze lepszym miejscem do życia.
@CiekaowstkInwestycyjne ja bym miał drobną sugestię: unikac ekstremalnych porównań. Tutaj na przykład dać przykład zelektryfikowanego kraju który ma problem ze stałymi dostawami czy coś w tym stylu.
Lepiej na wyobraźnię będzie działać. Przykład Sudanu to taka abstrakcja dla większości jak przedwojenna Polska, w krótkiej formie tego się nie da oddać.
@DiscoKhan staram sie przeplatać zupełnie skrajne porównania z takimi bardziej przyziemnymi. Osobiście wydaję mi się, że te bardziej skrajne lepiej oddziałują na wyobraźnie, ale wiadomo że to co mi wydaję nie musi być prawdą.
Jeżelk te skrajne porównania nie będą cieszyć się zrozumieniem, to oczywiście znikną.
Osobiście wydaję mi się, że te bardziej skrajne lepiej oddziałują na wyobraźnie
Zależy co chcesz osiągnąć.
Jeżeli chcesz uwrażliwić czytelnika, skłonnego do refleksji i co do którego, wiesz że przemyśli co przeczytał - wtedy spoko. Sudan staje się skrajnością jakiegoś spektrum. Poszerzysz jego horyzont poprzez poszerzenie tego spektrum. Jeżeli sprawisz że sam przejdzie do refleksji to będzie pamiętał o tym Sudanie kiedy będzie miał styczność z elektrycznością (lub jej braku).
99% czytelników takich nie jest.
Większość przyszła tu pooglądać śmieszne obrazki a nie mieć życiowe rozkiminy. Nikt nie odpala hejto z myślą "jestem ciekaw jak dzisiejsze przeglądanie odmieni moje życie". To nie książką co do której masz jakieś oczekiwania.
Stawiając dwie skrajność sprawiasz że stają się one abstrakcyjne. Tak samo jak to że każdy wie że "dzieci w Afryce głodują" - z jednej strony wiemy że to prawda, z drugiej nic z tym nie robimy przez to jak odległe jest to od naszej percepcji. Gdzieś tam, jest ktoś komu brakuje czegoś - to nie jest coś czego widzimy przyczynę i skutek. Nawet jak Ci ktoś poda sposób i miejsce: "wybudujemy 100 studni w Sudanie" - wtedy już jesteś w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób rozwiązać jakiś odległy problem. Jednak mimo wszystko, nie podejdziesz do tematu w ten sam sposób jak sąsiedzka zbiórka dla lokatora, któremu spłonęło mieszkanie.
Im sprawisz że problem będzie bliski - tym więcej ludzi będzie mogło się z nim utożsamić i tym samym będzie mu bliżej z rozpoznaniem problemu. To że wskażesz jak bardzo rozległy w spektrum jest to problem nie sprawi że nagle ludzie będą się z nim utożsamiać. Porównania są dobre - dlatego sam często używam analogii (ilu ich tutaj użyłem? ). Tylko analogie mają to do siebie że przerzucają te same mechanizmy działania na inną, LEPIEJ znaną lub PROSTSZĄ do zrozumienia sytuacje - tak żeby właśnie odbiorca mógł się z nimi utożsamiać.
Nie mówię żebyś nie podawał skrajności ale IMO lepiej by sprawdziło się podanie skrajności z którymi moglibyśmy się utożsamić po to żeby były prostsze w percepcji. Na przykład: Jesteśmy obywatelami PL, większość żyje w UE - więc może porównać to do naszego podwórka? Mówisz że co dziesiąty mieszkaniec globu nie ma prądu - przeskalujmy to do UE:
"Bowiem wciąż co dziesiąty człowiek na ziemi na co dzień egzystuje bez udziału elektryczności. Gdyby przeskalować problem do skalii Unii Europejskiej, każdy Szwed, Portugalczyk, Grek oraz Czech musiałby żyć teraz bez prądu.
Czy wiesz, że aż 80% Polaków w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zażywało jakiś lek na receptę? Co więcej, średnio co drugi rodak wydaje miesięcznie ponad 100 złotych na różnego rodzaju medykamenty. Wydawać by się mogło, więc, że jesteśmy narodem dbającym o swoje zdrowie. Ale czy na pewno? Jak w takim razie wyjaśnić fakt, że przeciętnie spożywamy aż 43 kilogramy cukru rocznie? Tak wysokie spożycie cukru może skrócić życie człowieka nawet o 15 lat! Nic więc dziwnego, że Polacy są wśród mieszkańców Unii Europejskiej tymi, którzy najczęściej skarżą się na swoje zdrowie. Pytanie: na ile moralnie uzasadnione jest narzekanie na skutki nadmiernego spożycia cukru, w sytuacji gdy co dziesiąty mieszkaniec naszej planety żyje w chronicznym głodzie…
#zdalaodniedoli
Kiedy ostatnio zażywałeś jakiś lek dostępny na receptę?
Zaznaczyłem 6-12. Miałem erozję oka przez uderzenie gałęzią i potrzebny był lek na receptę, jakiś żel do oka. Więc też nie do końca chodziło o jakieś problemy typu łapie przeziębienie, jakieś problemy stawów czy coś takiego, czy choroby z powodu złej diety itp.
@jajkosadzone czytałem też, że cukier dodawany jest do wszystkiego co się da ze względu na fakt, że przy konsumpcji cukru wydziela się u człowieka dopamina.
@CiekaowstkInwestycyjne w sumie pomyślałem, że codziennie, ale smarowanie mordy to chyba nie zażywanie xD. bo tak do jedzenia to z rok temu, jak miałem infekcję zatok. prawdopodobnie bakteryjną, bo wyjebało mi jakąś dziką temperaturę. ale może była wirusowa, cholera wie.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile czasu zajmuje przeciętnemu Polakowi dojazd do pracy? Około 40 minut! Czy to dużo? W tym czasie przeciętny obywatel Burkina Faso nie byłby w stanie dojść pieszo do najbliższego źródła czystej wody, oddalonego średnio o 5 km od jego wioski (zaledwie 11% obywateli Burkina Faso posiada samochód).
Czy wiesz, że Polacy wydają rocznie ponad 3 miliardy złotych na kawę? Co więcej - co drugi dorosły obywatel Polski zaczyna swój dzień od filiżanki kawy; nie wielu jednak z nich zdaje sobie sprawę z prawdziwego pochodzenia ich „porannego rytuału”. Otóż Etiopia jest 5. największym producentem kawy na świecie, w którym aż 7% populacji zajmuje się produkcją kawy. Co przerażające, połowa z tych ludzi nie otrzymuje za swoją pracę żadnego wynagrodzenia, a ci – „szczęśliwcy” - którzy dostają wynagrodzenie, zarabiają średnio zaledwie 37,5 dolara miesięcznie!
@woohoo czyli można kogoś uzależnić od siebie, a jak już się uda, to pozować na bohatera?
Korporacje działają tu na tej samej zasadzie co posiadacze współczesnych niewolników. Nie widzę jednak nigdzie pochwał dla posiadaczy niewolników, a przecież gdyby ci przestali karmić niewolników, to kto by ich nakarmił
Cześć, wierzę, że parę osób może mnie pamiętać z serii #ciekawostinwestycyjne . Dziś jednak chciałbym powrócić z serią krótkich fiszek #zdalaodniedoli .
Gdy zapytano Polaków o ich wady, na pierwszym miejscu pojawiła się skłonność do malkontenctwa i narzekania. Według mnie jest to o tyle dziwne, że jesteśmy światowymi szczęściarzami, mogąc urodzić się akurat w Polsce i akurat w obecnych czasach. Obecnie przeciętny Polak jest znacznie bogatszy i szczęśliwszy niż przeciętny człowiek żyjący na Ziemi.
Z tego powodu stworzyłem serię fiszek, które pokazują, jakimi szczęściarzami jesteśmy, że żyjemy właśnie w Polsce. Nie oznacza to oczywiście, że nie możemy walczyć o jeszcze lepszą Polskę; nie taki cel przyświecał mi przy pisaniu tych fiszek. Rozchodzi się jedynie o refleksję: „Czy naprawdę mam na co narzekać?”. Wierzę, że jeżeli energię potrzebną na całe to narzekanie zamienilibyśmy w działalność społeczną i samorządową, to Polska stałaby się jeszcze lepszym miejscem do życia.
A ja, na kolejnym rodzinnym obiedzie, nie musiałbym słuchać o tym, która z frakcji politycznych nakradła więcej…
Z dala od niedoli #1:
Czy wiesz, że niemal 80% Polaków obawia się brawurowej jazdy polskich kierowców? To dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w ostatnich dekadach sytuacja na drogach w Polsce zasadniczo się poprawiła. W ciągu ostatnich 10 lat odnotowano aż 40-procentowy spadek liczby wypadków na naszych drogach. Podobnie zmniejszyła się też liczba osób rannych i zabitych w tych zdarzeniach – obie te statystyki wykazują około 45-procentowy spadek. Dziś do większej ilości wypadków dochodzi w krajach takich jak Niemcy, Włochy czy Hiszpania. Co interesujące, największe niebezpieczeństwo na polskich drogach czyha na prostych odcinkach dróg. Zgodnie ze statystykami, to właśnie tam ginie o połowę więcej osób niż na pozostałych odcinkach dróg w Polsce!
@CiekaowstkInwestycyjne robisz swietna robote! Osobiscie dosc juz mam tego wszechobencnego w internecie srania na Polske, ignorujac rzeczywistosc i fakty