#wielkikawalarzfurto

9
139

Tak się złożyło, że okrągły, jubileuszowy 79. wpis na tagu, przypadł akurat na 500. wpis mojej radosnej (w większości) twórczości na tym portalu dla hejterów i hejterek, ale o łagodnym usposobieniu.

Co jest jeszcze dziwniejsze, wypadło to w wigilię. Z tej okazji życzę Wam jedynie dwóch rzeczy. Zdrowia, bo je zawsze lepiej mieć, niż nie. Życzę także szczęścia, ale bez precyzowania, bo dla każdego może to oznaczać coś innego. Ho, ho, ho!


Dzień 79., strona nr 358


Żona policjanta wygląd przez okno i krzyczy:

-Gienek, ktoś nam kradnie auto!

Policjant wybiega na podwórko. Po chwili wraca. Żona pyta:

- Złapałeś złodzieja?

- Uciekł mi, skubany, ale zapisałem numery!


Dwóch milicjantów poszło do zoo. Jeden mówi:

- Krzychu, patrz, tu jest gęś, może tak byśmy ją wzięli i upiekli, byłoby zagrychy na parę dni.

Na to drugi:

- Glupiś, to nie jest gęś, tylko pelikan, z tego się robi atrament!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

@Furto nie to bym się czepiał, ale 79 jest okrągłe z której strony? Ani to pełna 💯 ani to pełna 80 a ułamkowych (nie mylić z ułomnymi) wpisów nie ma. Próbowałem to przełożyć na miesiące czy cokolwiek i 79 nijak nie jest okrągłe. Pozdrowienia z autystycznego świata.

Zaloguj się aby komentować

Dzień 78., strona nr 92


Przychodzi kobieta do dentysty. Dentysta bierze wiertło i zbliża się do fotela, a w tym momencie kobieta chwyta go za przyrodzenie.

-Proszę pani! - woła dentysta. - Pani ściska mnie za przyrodzenie!

- Wiem - odpowiada pacjentka. - W ten sposób będziemy bardzo ostrożni, żeby nie bolało ani pana, ani mnie.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Dzień 77., strona nr 412


Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle wyprzedził go mercedes, dziadek się wystraszył, mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady opanować nerwów i uderzył go w tylny zderzak. Z mercedesa wysiada dwóch byków i jeden z nich mówi:

- I co dziadek, przywaliłeś?

- Tak - odpowiada dziadek cienkim, wystraszonym głosem.

- Masz kasę?

- Nie.

- A ubezpieczenie?

- Nie.

- A syna?

- Mam.

- To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.

Dziadek zadzwonił, podjeżdżają trzy mercedesy klasy S, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:

- I co, tatuś?... Przywalił tobie, jak cofał?...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dublecik


Dzień 76., strona nr 229


- Stasiu, czy to prawda, że poznałeś swoja żonę w Warszawie?

- Niezupełnie. W Warszawie się zaręczyliśmy, w Krakowie wzięliśmy ślub, a poznałem ją dopiero w Łodzi, w domu.


Koledzy miedzy sobą:

- Wiesz, moja żona postanowiła schudnąć. Jeździ teraz na koniu.

- I z jakim skutkiem?

- No... Koń stracił już dziesięć kilogramów.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 75., strona nr 152


Wojska polskie mają stacjonować obok wojsk ONZ. Polski dowódca mówi do swoich żołnierzy:

- Francuzi wymieniają bieliznę co tydzień. Anglicy wymieniają bieliznę co trzy dni. Amerykanie wymieniają bieliznę co dwa dni. Wy będziecie wymieniać codziennie.

Po chwili dodaje:

- A kto z kim będzie wymieniać, to już sami sobie ustalicie.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 74., strona nr 154


Czukcza dostał piękne mieszkanie w centrum Moskwy. Znajomi zwalili się gromadą zobaczyć, jak mieszka. Pierwszy pokój - pusty, białe ściany.

- Czukcza, co to ma być?! - pytają zdumieni.

- Tundra - wyjaśnił Czukcza.

Przechodzą do drugiego pokoju, też puściutki, białe ściany.

- A to co? - pytają Czukczę.

- Tundra - wyjaśnił Czukcza niewzruszony.

Idą do kuchni - ten sam obraz. I znowu wyjaśnienie Czukczy to samo.

Zaglądają do ubikacji, a tam wszystko jak w jurcie, a żona Czukczy z czwórką dzieci przy ognisku przyrządza posiłek.

- Czukcza, to gdzie wy za potrzebą chodzicie?

- No jakże gdzie, do tundry!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 73., strona nr 401


Przychodzi farmer do lekarza i skarży się:

- Haruję w polu od świtu do nocy i nie mam czasu na zajmowanie się moją młodą żoną. Nasze małżeństwo jest na skraju rozpadu, bo gdy wracam nocą do domu, nie mam już ani ochoty ni siły na seks, więc żona jest na mnie bardzo zła. Doktorze, co ja mam robić?!

- A czy w ciągu dnia nie przychodzi panu ochota na miłość?

- Czasami tak, ale przecież wtedy jestem w polu, z dala od domu i małżonki.

- To niech pan zabiera w pole sztucer, a gdy tylko poczuje pan ochotę na cielesne igraszki, niech pan wystrzeli w powietrze. To będzie sygnał dla pańskiej żony, aby do pana przyjechała.

Mężczyźnie spodobał się ten pomysł i postanowił go wypróbować. Po kilku miesiącach ponownie zjawia się w gabinecie.

- Pańska rada była wspaniała - mówi. - Gdy miałem chęć na seks, strzelałem ze sztucera, żona wiedziała, o co chodzi, i mogła mnie łatwo odnaleźć.

- W czym więc problem? - pyta lekarz.

- Widzi pan, doktorze, trzy tygodnie temu zaczął się sezon łowiecki i od tej pory swojej kobiety jeszcze nie widziałem.


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 72., strona nr 352


Do rozpędzającego się pociągu wskakuje młodzieniec z walizką w ręku, kompletnie wyczerpany i zmęczony opada na ławkę.

- Ale mamy dzisiaj młodzież - wzdycha jakiś pasażer po pięćdziesiątce. - Gdy ja byłem w pańskim wieku, pamiętam, biegłem kiedyś z filiżanką kawy pół kilometra za ekspresem, a gdy dogoniłem pociąg, w ogóle nie było znać po mnie zmęczenial!

- Nie ma pan racji... - odpowiada zdyszany młodzian, z trudem łapiąc powietrze. - Ja na ten pociąg spóźniłem się jeszcze wczoraj wieczorem.


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Edycja wieczorna, bo i dowcip wieczorny xD


Dzień 71., strona nr 214


Szybki Gonzalez zabawia się z mężatką w jej domu, gdy nagle słychać pukanie do drzwi. Gonzalez błyskawicznie wyskakuje z łóżka i wypada przez okno, a niewierna żona podchodzi do drzwi

- Kto tam? - pyta.

- To ja, szybki Gonzalez - odzywa się za drzwiami. - Zapomniałem skarpet.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 70., strona nr 431


Student skarży się właścicielowi, że w wynajmowanym pokoju są myszy.

- To niemożliwe!

- Proszę się przekonać na własne oczy!

Student wysypuje na środek pokoju okruszki. Wybiega jedna myszka, druga myszka, następnie rybka, potem jeszcze dwie myszki. Właściciel patrzy zbaraniały:

- Jakim cudem rybka?

- To znaczy sprawę myszy mamy ustaloną, przejdźmy teraz do wilgoci.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 69.(zboczonygrubasztheoffice.jpg), strona nr 194


- Babciu, jak ci smakował cukierek?

- Bardzo dobry.

-Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 68., strona nr 342


Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany mężczyzna:

- Przepraszam, czy ja tu mieszkam?

- Nie.

Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam mężczyzna.

- Czy ja tu mieszkam?

- Nie!

Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo pytanie.

Kobieta krzyczy:

- Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!

- To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dublecik


Dzień 67., strona nr 126


- Czy jest to prawda, że dzikie bestie nie skrzywdzą człowieka niosącego w dżungli pochodnię? - zapytano podróżnika, który objechał cały świat.

- To zależy, jak szybko ją niesie.


Po zakończonej gonitwie trener pyta dżokeja:

- Czy nie mógłbyś być trochę szybszy na finiszu?

- Mógłbym, tylko prawdę mówiąc, głupio mi było zostawić konia samego!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 66., strona nr 389


Synek nakrył rodziców w intymnej sytuacji.

- Co robicie?

- Popycham mamę - odpowiada mimowolnie spłoszony ojciec.

- E, tak to jeszcze nic - stwierdza rezolutny synek. - Wczoraj jakby się mama nie oparła o szafę, to by ją pan listonosz na pocztę zapchnął!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 65., strona 256


Masztalski pracował w kopalni i wpadł do szybu. Koledzy staneli nas tą straszną głębiną i nawołują:

- Masztalski, jesteś ta?

- Ja!

- Stało ci się coś?

- Nie!

- Nic sobie nie połomałeś?

- Nie!

- No to wyłaź!

- Kiej nie moga, bo jeszcze leca!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 64., strona nr 73


Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta, jaka kwota ją interesuje i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 3,5 tys. złotych na wyjazd na wakacje, a w ramach zabezpieczenia zostawi swoje lamborghini. Urzędnik, węsząc dobry interes, daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca, oddaje 3,5 tys. i 14 złotych odsetek i odbiera samochód.

Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt? Na to blondynka:

- A gdzie ja bym znalazła płatny parking za 14 złotych na miesiąc?


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 63., strona nr 188


Na lekcji religii ksiądz pyta:

- Jasiu, gdzie mieszka Pan Bóg?

- U nas w łazience.

- Jasiu, co ty mówisz? Dlaczego?!

- Bo codziennie rano mama wali do drzwi i krzyczy: Boże, jeszcze tam jesteś?


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 62., strona nr 167


Rozmawiają dwaj Szkoci:

- Słyszałem, że uratowałeś mojego syna, jak się topił w stawie.

- No tak, ale nie ma o czym mówić.

- Jak to nie ma? A gdzie czapeczka?


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 61., strona nr 380


-Jaka straszna dzisiaj pogoda, pani sąsiadko!

- O tak i jakie błoto. Aż pięciu chłopców musiałam wykąpać, zanim trafiłam na mojego syna.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 60., strona nr 47


Przychodzi ceper do górala i mówi:

- Góralu, powiedzcie: chrząszcz brzmi w trzcinie.

- Eee, cobyk nie pedzioł: chrobok burcy w trowie.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować