Dzień 110., strona nr 116


Podczas strzyżenia klient zauważa siedzącego na progu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.

- To pański pies? - pyta.

- Nie.

- To dlaczego on tak na pana patrzy?

- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować