#wielkikawalarzfurto

9
139

Dzień 139., strona nr 323


Po powrocie ze szkoły syn zwraca się do ojca:

- Tato, pani w szkole tłumaczyła nam dzisiaj, co to jest sejm, rząd i partia, ale ja prawie nic z tego nie zrozumiałem. Może ty mi to wyjaśnisz?

Po dłuższej chwili namysłu ojciec mówi:

- Najlepiej będzie, synku, jak ci to wytłumaczę na przykładzie naszej rodziny. Otóż: sejm to jest władza ustawodawcza - w domu to ja, bo ja wydaję wszystkie polecenia; mama jest wykonuje - i to jest władza wykonawcza, jak rząd...

- No, a partia? - pyta dociekliwy syn.

- Widzisz, z partią to jest jak z babcią - niedowidzi, niedosłyszy, a do wszystkiego się wtrąca.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 138., strona nr 305


Na lekcji historii starożytnej partyjny nauczyciel opowiada o Diogenesie.

- Diogenes chodził ulicami Aten i w biały dzień z zapaloną świecą w ręce „szukał człowieka". Gdyby żył on teraz, w czasach demokracji ludowej, nie musiałby „szukać człowieka" tak, jak przed wiekami w Atenach. Dlaczego?

- Nie dostałby nigdzie świecy! - chórem odpowiadają uczniowie.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 137., strona nr 159


Leci w samolocie w jednym rzędzie: dwóch Arabów (siedzą od strony okna) i Żyd (od przejścia). Żyd - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:

- Idę po colę.

Żyd na to:

- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.

I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:

- Idę po colę.

Żyd jak poprzednio:

- Ja pójdę.

I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się, zapina kołnierzyk, założył jeden but, skrzywił się i mówi:

- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami... To plucie do butów, to szczanie do coli...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 136., strona nr 377


Ojcowie o swoich dzieciach:

- Idealny wiek dla chłopca to piętnaście lat. Widzę to na przykładzie własnego syna. Jest jeszcze za mały, żeby jeździć moim samochodem, ale za to dość duży, aby go porządnie umyć.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

W końcu piąteczek.


Dzień 135., strona nr 104


Rozhisteryzowany pacjent zjawia się u swego lekarza.

- Panie doktorze, te środki, jakie mi pan zapisał, nic nie pomagają. Nadal nie mogę w nocy zasnąć.

- W takim razie proszę pić co pół godziny mały kieliszeczek koniaku.

- Sądzie pan, że to pomoże?

- Nie, ale pozwoli Panu przyjemnie spędzić czas.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 134., strona nr 469


Idzie wariat ze szczoteczką do zębów na smyczy i spotyka lekarza. Lekarz:

- O, widzę, że z pieskiem na spacerek się wyszło.

- No co pan, przecież to szczoteczka do zębów!

Lekarz poszedł do pokoju lekarskiego i mówi do kolegów:

- Wiecie co? Ten pacjent spod szóstki wyzdrowiał!

A wariat, odchodząc korytarzem:

- Ale go nabraliśmy, co nie, Azor?


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Polityczni bliźniacy... brr


Dzień 133., strona nr 315


- Czym się różni warszawiak od paryżanina?

- Paryżanin, jak gdzieś tylko usiądzie, zaraz opowiada kawały antyrządowe, natomiast warszawiak, jak zacznie opowiadać dowcipy polityczne, to zaraz siedzi.


- Dlaczego moskiewska „Prawda" kosztuje tylko 30 groszy, a nasza „Trybuna Ludu" o 20 groszy więcej?

- Bo w cenie ,Trybuny" musi być uwzględnione honorarium za tłumaczenie "Prawdy" na język polski.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 132., strona nr 286


Pewnego ministra zapytano, jakie cechy najwyżej ceni u polityka.

- Odpowiedzialność i ostrożność.

- Co pan ma na myśli mówiąc „odpowiedzialność"?

- Skrupulatne wypełnianie obietnic.

- A pod określeniem „ostrożność"?

-Nigdy nie powinien ich dawać.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 131., strona nr 222


Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy: „Uwaga! Proszę państwa, przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania ufonauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieloni, łapy do samej ziemi".

Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś: małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:

- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.

Słyszy:

- A ja jestem gajowy i sram!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Co dwa Jasie, to nie jeden.


Dzień 130., strona nr 438


Zapłakany Jasio przychodzi do domu. Matka pyta go, co się stało, a Jasio na to:

- Spóźniłem się do szkoły i dla mnie zostało najgorsze świadectwo!


Mama pyta Jasia:

- Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki?

- Bardzo fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 129., strona nr 243.


Rankiem po sylwestrowych szaleństwach żona zwraca się do swego skacowanego małżonka:

- Czy mógłbyś mi pomóc pozmywać naczynia?

- Dlaczego zawsze wyjeżdżasz z takimi pomysłami, kiedy lecę z nóg?! - irytuje się mąż.

- Chciałam cię tylko wypróbować - powiada żona. - Naczynia są już dawno umyte.

- Ależ kochanie - mąż obejmuje ją - ja tylko tak głupio sobie zażartowałem. Oczywiście, gdyby tylko zaszła potrzeba...

- To znakomicie, ja też sobie tylko żartowałam...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 128., strona nr 70


Po jednej stronie rzeki idzie jedna blondynka, a po przeciwległej stronie druga. Jedna krzyczy do drugiej:

- Jak się dostać na drugą stronę?

- Przecież już tam jesteś!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 127., strona nr 500


Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisję poszedł niedźwiedź.

- I co? I co?! - pyta go zając, gdy tamten wyszedł.

- A mam przydział do kompanii budowlanej.

- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy razem.

- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, że nie wiem. Pokazali granat, powiedziałem, że nie wiem. Pokazali cegłę powiedziałem - cegła i mnie przydzielili.

Wszedł zajączek na komisję.

- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.

- Nie wiem!

- A co to jest? - pytają, pokazując granat.

- Nie wiem!

W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegłę i zanim zdążył ją podnieść, zając wrzasnął:

- Cegła!

- Do kontrwywiadu!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dublecik jak dubeltówka


Dzień 126., strona nr 457


- Nowak, kim jesteś w cywilu?

- W cywilu, panie sierżancie, to ja jestem PAN NOWAK.


Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie: Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 125., strona nr 41


Przychodzi baba z poparzonymi uszami do lekarza.

- Co się pani stało?!

- Prasowałam, kiedy zadzwonił telefon.

- A drugie?

- Dzwoniłam na pogotowie!


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

@Fox Książka była wydana w 2006 roku Wiesz, że na tej stronie był też "przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba"? Kusiło, nie powiem xD

Zaloguj się aby komentować

Dzień 124., strona nr 534


Religijni Żydzi cenią nade wszystko trzy cnoty: pobożność, wstrzemięźliwość i skromność. Usłyszawszy te słowa z ust rabina, woźnica Majlech oświadcza:

- Mój koń, acz mizerna chabeta, jednoczy w sobie wszystkie te cnoty. Jest pobożny - nigdy nie spojrzy na kobietę. Jest wstrzemięźliwy - pości od soboty do soboty. Jest skromny - nigdy nie pcha się z wozem do przodu, zawsze zostaje w tyle.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 123., strona nr 96


Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, mam problem. Wystarczy dotknąć moich piersi, a one od razu robią się takie zadarte. Przysięgam, że tak jest, może pan sprawdzić.

Kobieta zdejmuje biustonosz, lekarz zaczyna dotykać jej piersi które rzeczywiście się podnoszą.

- No widzi pan. Co to może być?

- Nie wiem jeszcze, proszę pani, ale mogę już powiedzieć, że to zaraźliwe...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 122., strona nr 181


Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki.

Szarpie się, męczy, ciągnie... Jest! Weszły! Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:

- Ale założyliśmy buciki odwrotnie...

Pani patrzy, faktycznie. To je ściąga, morduje się, sapie. Ufff, zeszły. Wciąga je znowu, sapie, ciągnie, nie chcą wejść... Ufff, weszły. Pani siedzi, dyszy, a dziecko mówi:

- Ale to nie moje buciki...

Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znów szarpie się z butami... Zeszły. Na to dziecko:

- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...

Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmosi, wciąga, siłuje się.. Weszły.

- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?

- Mam schowane w bucikach...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 121., strona nr 462


Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech pacjentów.

- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.

- Pięć tysięcy - pada odpowiedź.

- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.

- Piątek - odpowiada chory.

- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupełnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.

- Cztery.

- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - Proszę powiedzieć, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?

- To proste - odpowiada chory. - Podzieliłem pięć tysięcy przez piątek.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

Dzień 120., strona nr 347


- Na jakiej podstawie pani twierdzi, że obwiniony był pijany?

- Bo potrząsał latarnią, a potem się schylał i szukał jabłek!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować