Furto
★Gruba ryba
Dzień 113., strona nr 267
Masztalski wraca do domu ogromnie podekscytowany.
- Słyszołech - opowiada żonie - jak dozorca godoł z jednym gościem i ten gość twierdził, że nie oparła mu się żodno kobieta w naszej kamienicy z wyjątkiem jednej.
Maryjka zastanawia się przez chwilę, po czym mówi:
- To na pewno była ta idiotka z trzeciego piętra...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki