#theprodigy

0
75

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#muzykawolfika #muzyka #muzykaelektroniczna #electronic #theprodigy


The Prodigy - "No Good (Start The Dance"


https://youtu.be/7b52zVUaLm4?si=BUHQStgVN56N1cua


Dziś obchodzimy trzydziestą rocznicę wydania przez The Prodigy płyty "Music For The Jilted Generation".

Zawsze przy okazji wspomnień i rozmów o Podrygach, czy o tym właśnie wydawnictwie, przypomina mi się anegdota z życia prywatnego.

Mianowicie, szczenięciem będąc, ale takim prawdziwym (8 lat?), będą z mamą na zakupach w tyskim (jeszcze wtedy) Azecie (taki market), zaszliśmy jakimś cudem do dawno już nieistniejącego sklepu muzycznego 'Luzak', który znajdował się w pasażu tegoż marketu, opodal targowiska.

No i ja jako ten dzieciuch przeglądałem kasety magnetofonowe i natrafiłem na "Music For The Jilted Generation" i namówiłem mamuśkę na zakup, bo mi się okładka spodobała, kompletnie nie znając zawartości muzycznej xD

Jakież było zaskoczenie w domu kiedy w "Intro" dźwięk stukającej maszyny do pisania z dźwiękiem jakiegoś (chyba) klimatyzatora wprowadzał w świat tych szalonych dźwięków słowami: "So, I've decided to take my work back underground

To stop it falling into the wrong hands" (wtedy oczywiście nie mając pojęcia co ten facet tam papla), a po nim niemałe pierdolnięcie z postaci "Break & Enter".

Na początku bałem się tej muzyki, serio! Tak samo jak bałem się wstępu do serialu "Z Archiwum X", taki sam niepokój wywoływały we mnie kawałki takie jak wspomniany już "Break & Enter", "The Heat (The Energy), "Poison", czy (chyba najstraszniejszy!) "Claustrophobic Sting". Niemałem spustoszenie w głowie kilkulatka wywołała ta muzyka...

Dziś po tych wielu wielu latach, nadal dość często wracam do The Prodigy, głównie trzech wydawnictw z początku ich kariery. Nic się ta muzyka nie starzeje, a mam czasem wrażenie, że z wiekiem nawet zyskuje, pewnie przez sentymenty i fakt, że każdy z nas to taki inż. Mamoń, co to lubi te piosenki, które już zna...

No nic... Włączcie dziś na pełny regulator "Music For The Jilted Generation" i wybierzcie się w sentymentalną podróż do czasów, kiedy muzykę kupowało się na kasetach (CD?!), a z tekstów nie rozumiało się nic!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Seele No tak, zapomniałem że słuchanie Prodigy gwarantuje sukces w życiu zawodowym a także i osobistym.


Pamiętam jak kumpel w szkole taką nosił i jak mu nauczycielka chciała wstawić palę za brak zadania domowego to on tylko powiedział SMAK MA BYCZ AP a ona zbiła z nim pione i powstawiała jedynki reszcie że są takimi lamusami bez charakteru i perspektyw. Jak pozniej chodził na randki z dupami to miał tę samą bluzę (rosła z nim #!$%@? czy co?) I laski autentycznie zostawiały mokre plamy na krzesełkach w restauracjach bo nie mogły mu się oprzeć. Typo dosłownie mógł się nie odzywać, wystarczyło że nosił bluzę zespołu a reszta już wiedziała że ma do czynienia z człowiekiem ustabilizowanym i pewnym siebie. Jeszcze pamiętam że jak szukał pracy na wakacje i chodził w tej bluzie to gdziekolwiek nie poszedł to oferowali mu od razu stanowiska w managemencie średniego szczebla. Co ciekawe jak zdejmował ją na wf to nagle cały urok znikał, pojawiały mu się pryszcze i zakola i stał jak #!$%@? w kącie sali, dlatego w końcu kupił sobie też t-shirt słynnego zespołu Prodigy i zaczął tak #!$%@?ć, ze wzięli go do szkolnej drużyny.


Także tak, zamiast się śmiać głupkowato z komentarza polecam wcześniej zapoznać się z możliwościami jakie daje noszenie bluzy zespołu Prodigy.

Zaloguj się aby komentować