@Jim_Morrison nie pij. Wczoraj się upiłem. Zamówiłem uberem żarcie i zasnąłem. Rano żona znalazła to przed drzwiami jak szła na spacer z psem i była inba.
A dziś (mam wolne od pracy) czuję się jak szmata. Źle spałem jakoś krzywo i tak mnie kark napieprza, że głowa mała.
Istnieje taki kawałek jednego z moich ulubionych zespołów A Tribe Called Quest zatytuowany: "Oh my god"
Jednak utwór z albumu Midnight Marauders, Jest mniej satysfakcjonujący niż powstały remix "Oh my god UK Flavour remix" I jest to dla mnie kwistensencja tej grupy. Niestety, połączenie tej wersji utworu z video klipem, jest tylko w marnej jakości. Kiedyś wrzuciłem samodzielnie ten klip z połączeniem tego remixu ale YT mi go zablokował.
Poniżej najpierwj UK Flavour mix z oryginalnym video, a jeszcze niżej oficjalny klip z oryginalnym podkładem z albumu. A wg was? która wersja lepsza?
Ogólnie to Tupac zabił Biggiego a potem Biggie zabił Tupaca. Koniec tematu. A przy okazji okruchy ze stoły spadły temu pedałowi i hienie Diddiemu który jątrzył w obu sprawach.
A to ciekawe. Utwór z musicalu 1989, który jest połączeniem musicalu, rapu i historii Polski. Muzyka to robota Webbera czyli połowy duetu Łona i Webber:
1989 to tytuł spektaklu muzycznego zwanego musicalem. Musical to taki spektakl, w którym aktorzy śpiewają. W spektaklu 1989 aktorzy śpiewają swoje role rapem. Rap to gatunek muzyczny. To rytmiczne wypowiadanie tekstu 1989 opowiada historię 3 par. Te pary to: Lech i Danuta Wałęsa, Jacek i Gajka Kuroń oraz Władysław i Krystyna Frasyniuk. 1989 opowiada o ich życiu w czasie wielkich zmian w Polsce. W 1989 roku w Polsce zmienił się ustrój na demokratyczny. Ustrój demokratyczny to udział ludzi w sprawowaniu władzy.
@marek-janik merytorycznej, czyli dokładnie nie takiej jak uprawiasz. czemu tak uważasz? co masz na potwierdznie swojej tezy? może jakiś kontryprzykład z argumentacją?
Właśnie się zorientowałem że intro z Od Zmierzchu Do Świtu z pierwszej Demonologii Słonia to jeden do jednego sample z Commotion Creedence Clearwater xD Ot, ciekawostka.
Słoń był w zasadzie pierwszym raperem, którego zacząłem słuchać z własnej woli. Byłem wówczas może 15-letnim kucem, dla którego jeżeli zespół nie składał się z dwóch gitar, basu i perkusji, to nie było warto marnować na niego czasu. Najpierw zaintrygowały mnie horrorcorowe teksty z Chorych Melodii, a później odniesienia do metalowych zespołów i właśnie te rockowe sample, sprawiły że zostałem na dłużej.
Kilkanaście lat później mogę powiedzieć, że w rapie jestem już dość dobrze osłuchany i nadal zdarza mi się czasem wrócić do Słonia.
Wiele bym dał za jakiś nowy album na polskiej scenie, który chociaż spróbowałby zbliżyć się tym mrocznym klimatem do kolabo Noona i Hatti Vatti. Uwielbiam to wydawnictwo.