Nie tylko tematycznie - bo lansuje się byle kretynów - ale głównie warsztatowo.
Wystarczyła dekada żeby artykuły zamieniły się w warianty tytułu przeplatane banałem.
Ciężko się cokolwiek dowiedzieć bo zwykle jest cofnięcie w czasie do historii ziemi a potem 5 razy to samo napisane innymi słowami i w końcu w ostatnim zdaniu przytoczony tytułowy banał.
Paplanina o kretynach "pisana" przez innych kretynów zatwierdzana przez ich przełożonych - kretynów.
Żenujące, że tak wiele redakcji naśladuje te kalekie trendy a młodzież przyjmuje taki stan rzeczy za normalny.
Takie "redakcje" powinny płacić odszkodowanie czytelnikom za kaleczenie przekazu informacyjnego.
Link do szmatławego artykułu tylko dla przykładu, bo tego niestety jest zatrzęsienie.
Już kiedyś wspominałem: w Onecie w 2018 roku było wielkie zebranie o tym, że Onet stawia na merytorykę, koniec z clickbaitami i gównotreściami. Koniec z reklamowaniem niemoralnych produktów, wracamy do dziennikarskich korzeni. Minęła chwila, nagle wszyscy wartościowi ludzie zostali zwolnieni, zostawiono specjalistów od "wyników", naczelnym został pan Bartosz, które generalnie jest pośmiewiskiem w branży odkąd wrócił z Ameryki. I co? Każdy tytuł to clickbait, a na stronie głównej chodzą nawet reklamy z adwordsów o terapiach na włosy i signielkach z okolicy. Algorytm decyduje co ci się wyświetla, żeby złapać kliki, więc czasem artykuły po poważnych zmianach w ustawach wiszą na głównej przez 20 minut, bo są nudniejsze niż artykuł o ruchaniu i źle się klikają. Madejski po tym jak gazeta.pl odłączyła się we wrogiej atmosferze od Wyborczej zmienił ją z portalu pop informacyjnego w Pudelka dla ameb i pozatrudniał tuzy dziennikarstwa takie jak Miziołek, bo wiadomo, że jak artykuł o polityce napisze ktoś z dwucyfrowym IQ, to się będzie fajnie klikać. Szeregowi dziennikarze pracują za dobrą atmosferę i 3/4 pensji z Lidla, więc na dłużej zostają tylko co głupsze dzieciaki. Ot, kapitalizm.
Polityka to moim zdaniem najbardziej rzetelne medium w Polsce, wrzucanie treści do neta to jak naplucie w twarz dziennikarzom którzy robią dobrą robote @nikko-audu ogarnij się
@mrocznykalafior czy ja wiem, na telefonie czy kompie i tak nie będę czytać. Na czytniku pdfy wypadają słabo po konwersji, zwłaszcza robione pod większy format. A tak sobie spojrzę, i może akurat się spodoba żeby zostać stałym czytelnikiem.
@mrocznykalafior Niby tak. To piractwo. Ale wcale nie jest oczywiste, że piratowani twórcy zawsze na tym tracą. Zdarza się że nawet zyskują. Przykład:
Ktoś piraci drogie oprogramowanie na które i tak go nie stać i uczy się go używać. Po latach zakłada firmę i w końcu kupuje oryginał. Tak naprawdę twórca drogiego oprogramowania zyskał, tylko z opóźnieniem. Paradoksalnie stracił producent tańszej alternatywy, która nie była konkurencyjna wobec pirackich wersji drogiego softu.
W przypadku gazety może być podobnie. Mało prawdopodobne żebym teraz kupił subskrybcje, bo nie mam w zwyczaju czytać gazet. Ale może sobie przejże z ciekawości pirata. Straci na tym darmowy onet albo inny wykop. A może jak mi się spodoba to kiedyś sobie kupię.
@Basement-Chad też tak myślę, co do programów pełna zgoda bo sam muszę licencję brać, do programów co za czasu studiów się piraciło. Ja tak się nauczyłem też kilka czasopism czytać, bo wersje web mi nie podchodziły. Tekstu nie mogę na kompie zbyt długo czytać, zbyt męczy oczy, zwłaszcza jak trzeba i tak monitorów używać do pracy. Jak jest dobra gazeta to się sama obroni, ktoś wrzuci w neta czasem to raczej nie zaszkodzi. Jak ktoś miał cebulić to nie kupi i tak.
@Tapporauta Najlepszy sposób na walkę z piractwem to wygoda dostępu. W czasach Netflixów coraz mniej ludzi bawi się w jakieś Torrenty bo zwyczajnie im się nie chce albo nie potrafią. Lepiej usiaść przed telewizorem i wcisnąć guzik na pilocie.