Prawdopodobnie zgubiłem prawo jazdy, bo nigdzie nie mogę znaleźć.
Byłem pewien, że w jakimś mObywatel w prosty sposób można wyklikać, żeby wysłali mi nowe, no bo przecież mają wszystkie niezbędne informacje. Spodziewałem się procesu:
chcę wtórnik -> potwierdź informacje -> podaj dane do odbioru -> zapłać -> gotowe
Wchodzę na stronę GOV -> Zgłoś utratę lub uszkodzenie prawa jazdy i mnie pokurwi zaraz. Bo muszę pobierać, drukować, uzupełniać, skanować i wysyłać jakiś j⁎⁎⁎ny generyczny formularz. Ale ja pamiętam to jebane gówno! To samo gówno wypełnia się, jak się chce wyrobić prawo jazdy międzynarodowe, albo pozwolenie na kierowanie tramwajem XD. W każdym razie wchodzę w epuap, wybieram Motoryzacja i transport: Wydanie wtórnika, wyszukuję urząd po nazwie miasta wojewódzkiego i k⁎⁎wa oczywiście nie wyskoczy, to co chcę, tylko wyskakują jakieś same przedszkola. Wybieram pierwsze lepsze (bo nie ma urzędu miasta) i od razu błąd, że wybrany urząd nie świadczy takich usług. No k⁎⁎wa, to po c⁎⁎j pojawia się na tej liście. To tak jakbym poszedł do restauracji i dostał menu:
- kolonoskopia
- barszcz
- jednodniowy spływ kajakowy
- masaż brazylijski
I mówię kelnerowi "to poproszę jedną kolonoskopię", a ten by mi powiedział "a przepraszam bardzo, jesteśmy restauracją i nie oferujemy takiej usługi".
Aby w 2026 roku nie mieć prostego formularza na taką rzecz, to chyba specjalnie trzeba tak zrobić, żeby debil, który zgubił prawko, 33 razy przeszukał dom, czy czasami się nie znajdzie. Bo jak siadam, żeby zacząć wypełniać ten diabelski wniosek, to od razu idę do szafy sprawdzać kieszenie spodni po raz 9, których nie miałem na d⁎⁎ie od 3 lat, że może zmaterializował się tam dokument i nie będzie trzeba tego jebanego wniosku wypełniać.
Widzę, że prościej będzie załatwić to w konserwatywny sposób i pojechać do tego urzędu, powkurwiać się tam na miejscu i stracić pół dnia.
#prawojazdy #japierdole #zalesie #chujmiwdupe























