#pioro

0
5

No elo, #piorawieczne — miało się skończyć na Pelikanie, ale nie mogłam się powstrzymać przed okazją.


Bardzo lubię serię Kaweco Brass — na tyle, że na święta i na urodziny zażyczyłam sobie u męża długopisu oraz ołówka z tej serii. Mosiądz jest przyjemnie ciężki i w moim odczuciu wygląda szlachetnie.

Nie brałam jednak pod uwagę pióra z tej serii. Do czasu.


Obserwuję na Vintedzie wyszukiwanie "kaweco", i w ubiegłym tygodniu pojawiło się tam ogłoszenie pt. "Sprzedam mosiężne pióro Kaweco". Cytując autora ogłoszenia, "barely used [...] it was worn by me as decoration so the brass is tinted". Gość sprzedawał je za... 60 zł (okej, trzeba jeszcze dołożyć haracz Vinteda i koszt wysyłki; stanęło na ~72 złotych).

Jak coś, to nowe Kaweco Brass kosztuje od około 380 zł w górę.


...No to je kupiłam, bo nie oszukujmy się — drugi raz takiego sprzedawcy-frajera nie znajdę. xD


Pióro przyszło wraz ze skórzanym etui (które samo z siebie kosztuje ~90 zł) i z pięcioma nabojami Kaweco w kolorze niebieskim. Okej, zaśniedziałe konkretnie, jak widać na zdjęciach. Wymagało też przepłukania, bo dość mocno zaschło.

Poczytałam trochę o czyszczeniu mosiądzu, obejrzałam jeden przekonujący filmik, i zakupiłam pastę Autosol Metal Polish za zawrotne 16 złotych z bezpłatną dostawą Prime na Amazonie. Nie powiem, zainwestowałam mocno w to pióro. Pasta ta ma w ogóle bardzo dużo pozytywnych opinii od entuzjastów motoryzacji, co dodatkowo mnie przekonało.


10 minut pucowania później, i efekt jak widać — teraz ołówek i długopis wyglądają na zaśniedziałe xD Błyszczy się pięknie i robi wrażenie.


Pióro zalałam próbką atramentu Sailor Manyo Haha (nazwa dalej bawi) od @Rozpierpapierduchacz. No i... ledwo widzę napisany nim tekst. xD Dużo jest to zasługi mojego nielubienia się z zielonym kolorem, ale sam atrament jest po prostu blady i mało widoczny.

Stalówka F, a więc dla mnie jedyna słuszna — wewnętrzny autysta jest zadowolony, bo to ten sam rozmiar, który mam w dwóch pozostałych Kaweco.


Tym niemniej, to piórko stanie się teraz dla mnie piórem do próbek atramentów. Jak na 60 zł, całkiem nieźle.


Na zdjęciach efekt przed, porównanie 50/50, i efekt po. Oraz pióro w towarzystwie rodzeństwa z serii.


#pioro #wiecznepioro i trochę #majsterkowanie

9d5d8d25-9249-43df-8e50-a0506368625e
4890405e-674e-423a-a396-b20bf4f822ba
83e3506b-ceb6-4345-b012-f6848c085e47
08647b09-b2e7-4c2f-8af4-552adf5f225f
51ad5efb-acd8-47b4-be90-625515fcea7a
Wrzoo userbar

@Wrzoo

Gość sprzedawał je za... 60 zł (okej, trzeba jeszcze dołożyć haracz Vinteda i koszt wysyłki; stanęło na ~72 złotych).

(╯°□°)╯︵ ┻━┻

Zazdro. Tyle powiem...

@Wrzoo piękne pióro, gratuluję okazji. Brass "chodziło" za mną prawie rok. W końcu poszedłem do sklepu z zapasem gotówki i wróciłem z Kaweco Steel

Zaloguj się aby komentować

#piorawieczne


Marzyło mi się od dawna pióro od Pelikana.


Ale wiecie, nie jakieś banalne. Nie, że standardowe zielone, bo z zielonym kolorem niezbyt się lubię. Zielonych Pelikanów jest na pęczki. Początkowo myślałam o niebieskim m400; potem odkryłam, że były też brązowe m400 (a ja lubię brązowe rzeczy) — tylko problem był taki, że nie były dostępne w regularnej sprzedaży, a ich cena odstraszała tym bardziej.

Pojawiły się też ostatnio brązowe m200, jednak... zwyczajnie mi się nie podobają. Są marmurkowe w taki genZowy sposób. A do mnie przemawiały te pelikanowe linie.


...a potem na eBayu znalazłam Pelikana 400 w kolorze Tortoiseshell brown.


Urzekł mnie tym, że jest brązowy w taki nienachalny sposób; ponadto jest w pełni sprawny, ma złotą stalówkę w rozmiarze M (a nie jakieś fujka ścięte albo B), napełnianie tłokowe, widać po nim ślady użytkowania, i pochodzi z początku lat 50. (75 lat!) — a ja trochę lubię dawać starociom nowe życie.


Udało mi się wygrać aukcję (swoją drogą, @Rozpierpapierduchacz powiedział, że za tę cenę chodzą dwusetki, tak że niezły deal) i pozostało czekać na paczkę.


To, co mnie rozwaliło, to sposób pakowania w stylu Vinted — pióro zostało wysłane w opakowaniu po multiwitaminie, takiej musującej. Niemniej, dotarło bezpiecznie z Luksemburga. Chyba jedyna wada to to, że sprzedawca jest najprawdopodobniej starym palaczem — cała paczka śmierdziała petem.


Tak jak wspomniałam, pióro nosi ślady użytkowania. Skuwka jest miejscami nawet dość odrapana. Ale nie szkodzi — to świadczy o jego historii. Urzekło mnie to, że elementy obudowy, o których myślałam, że są czarne, są tak naprawdę ciemnobrązowe.


Pióro napełniłam atramentem KWZ w kolorze miodowym. @pingWIN — miałeś rację, to był strzał w dziesiątkę. "Stare złoto" byłoby zbyt wytrawne, a ten miodek komplementuje samo pióro. Było to też moje pierwsze napełnianie bezpośrednio z kałamarza — i okazało się to wyjątkowo przyjemnym procesem. Spodziewałam się dużo większego bałaganu.


Teraz pozostało mi... pisać. Stalówka ma lekki feedback i minimalnie skrzypi, co jest pewnie normalne w przypadku piór z drugiej ręki, w dodatku używanych zapewne przez praworęcznych. Ale nie szkodzi, mamy czas. Dostosuje się do mojej ręki.


#chwalesie #starocie #pioro

256b17c5-0724-45ab-8c97-703229aa8169
496c8b09-fe91-4eb0-b186-56b599ca571d
f0b37f60-fd16-4479-9858-6c37a857ede9
eeebaafc-8cb9-4e48-94ed-997abaefa8d1
Wrzoo userbar

@Wrzoo Cudne jest! Chyba mamy wspólny gust, bo nadwyraz często masz piękne rzeczy i w dodatku w najlepszych kolorach xD Chyba nie chcę wiedzieć ile dałaś, bo by mi żal d⁎⁎e ściskał, ale cieszę się, że miodowy KWZ Ci przypasował, faktycznie świetnie pasuje tutaj

@pingWIN Też tak mi się wydaje, zwłaszcza że również jesteś fanem żółtego w najlepszym, ciepłosłonecznym wydaniu A w życiu o to chodzi, by sobie czasem sprawić przyjemność ładną rzeczą

Ostatecznie zapłaciłam 116 euro + przesyłka. Nie wyszło więc aż tak źle.

@Wrzoo Fajna cena muszę przyznać, gratki!


Możesz mi też takie M400 np. niebieskie kupić na urodziny, to będziemy mieć komplet ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Aż teraz jestem ciekawe czy Ci się spodoba pióro, które wrzucę za kilka dni

adcc02a2-5fe9-415a-a6f8-d0d15b3bfc8e

Zaloguj się aby komentować

#piorawieczne


Powiedziałam sobie, że jak dostanę pracę, to kupię sobie nowe pióro. No to kupiłam.


Od jakiegoś roku chodziło za mną absurdalnie drogie Kaweco Art Sport Hickory Brown (same sporty są dość tanie, natomiast pióra z kolekcji Art Sport są niemal czterokrotnie droższe). Najnowszy rzut tej kolekcji zawiera bardzo ładne piórka o mozaikowym wzorze, a mi w oko wpadł właśnie ten brązowy. Głównie dlatego, że od jakiegoś czasu zakochałam się w szylkretowym wykończeniu różnych rzeczy. No i chciałam mieć pióro, które pasuje mi do okularów, bo czemu nie.


Piórko przypomina formą klasyczne sporty. Materiał to polerowany akryl (choć gwint sekcji i ogółem ta część sekcji, która ukryta jest pod korpusem, są z nieprzyjemnego, surowego, matowego akrylu). Stalówka jest złota.


To, czym piórko różni się od klasycznych sportów, to wbudowany klips. W sportach jest on do dokupienia osobno, i nasuwa się go wówczas na skuwkę. Mnie te klipsy nigdy nie zachęcały, bo obawiałam się, że porysują powierznię skuwki. To rozwiązanie jest jednak fajniejsze.

Oprócz tego piórko nie ma charakterystycznej zębatki na końcówce korpusu, imitującej nakrętkę do regulacji przepływu. Tu końcówka jest gładka, co bardziej mi się podoba... choć w klasycznym sporcie lubiłam ocierać kciuk o tę zębatkę. No cóż. Będę musiała zacząć to leczyć albo znaleźć sobie inną fiksację.


Aby nie karmić swojej nerwicy natręctw, wybrałam taką grubość stalówki, jaką miałam w swoim żółtym sporcie, czyli F. Musimy się z nią jeszcze dotrzeć, żeby przyzwyczaiła się do mojego chwytu i kąta nachylenia przy pisaniu, ale to normalka.


Minus? Poza ceną, jedynym minusem jest to, że emblemat na górnym końcu skuwki jest nieco krzywo. Przeglądałam inne sporty w sklepie i one również nie były zbyt proste, natomiast w piórze za te pieniądze już bym się spodziewała większej precyzji.


Początkowo napoiłam pióro atramentem Robert Oster w kolorze "whisky", którego przedstawiona przez producenta barwa kompletnie nijak ma się do faktycznego koloru atramentu. I nie, @Rozpierpapierduchacz , to, że whisky ma taki kolor, nie tłumaczy tej absurdalnej różnicy między kleksem ze strony producenta a rzeczywistością, więc spadaj z tym argumentem. Jeśli byśmy poszli tym tropem, to drugi kolor, Toffee, byłby do niej bardzo zbliżony (no chyba, że ktoś je przypalone toffi). A nie jest — Toffee jest wyjątkowo ładnym średnim brązem.


Ogółem jestem zadowolona, piórko pasuje do okularów i ślicznie wygląda, leżąc na kalendarzu na moim biurku.


#kaweco #piora #pioro

c71a8604-3c41-45db-8af8-05af4f00e608
3c40e5bb-3b4f-4838-a0a5-884a852e4acb
02131a63-3a6d-4ba3-9cdc-55a1a429fec0
Wrzoo userbar

@Wrzoo Szylkretowe pieski to chyba jakieś fejki. Tylko kotka może być 100% genuine szylkret. Ale może się taki piesek jeszcze urodzi. Genetyczna ruletka się kręci, więc kto wie?

A tak BTW, to zazdroszczę umiejętności ładnego pisania. Mam na myśli kaligrafię, choć podejrzewam, że do strony merytorycznej też nie ma do czego się przyjebać Ja od końca podstawówki piszę dużymi literami, bo nikt nie był w stanie odczytać moich minuskuł. Już w przeszkolu nienawidziłem zeszytu ćwiczeń ze szlaczkami. To była jedna z moich dziecięcych traum, na równi z ryżem z jabłkami.

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz

Hej, potrzebuję pomocy. Żona napisała w liście do świętego Mikołaja, że chce w tym roku pióro. Ma być to pióro z pompką, a nie na naboje. Czy jest coś godnego polecenia w budżecie do, powiedzmy, 400 zł? Na jakie mniej znane firmy zwracać uwagę? Gdzie się zaopatrujesz, jest jakiś sklep godny polecenia (a na jakiś uważać)? Będę wdzięczny za doradztwo.


Dodam, że ma to być pióro do codziennego użytku, w pracy.


#pytaniedoeksperta


Pozdrawiam cieplutko.


#piorawieczne #pioro #atrament

@Olmec no kurwens!


Pompka w tym przedziale cenowym to klasyczny tłoczek, podbiję ci trochę budżet i powiem "do 500" bo to dorzuca jeden znaczący punkt.


W tej cenie masz:

Chyba każde TWSBI

Niektóre potrafią pękać, ale mają bardzo dobry customer service a dopóki nie pierdolną (o ile w ogóle pierdolną) to są podobno za⁎⁎⁎⁎ste


Asvine

Chińczyk, ale brandowany i robi tłoczki w małych pieniądzach, to chińska Marka więc Aliexpress twoim najlepszym przyjacielem


Narwhal

Robi bardzo fajne tłoczki, renomę już na wyrobioną, a nawet jest jeden napełniany próżniowo w cenie!


Opus 88

Niby jest, ale jakby go nie było


No i jeszcze dwie propozycje w zwiększonym budżecie


Pelikan M200

Klasyczny pelikanek, o pelikanie chyba każdy słyszał, normalnie chodzą po +/- 5 stów, ale zdarzają się powystawowe, np. ja swoje kupiłem za 300 i było praktycznie idealne, a tu jest jakieś za 400 i nie wiem jakie jest https://allegro.pl/oferta/pelikan-classic-m200-pioro-wieczne-tlokowe-stalowka-m-green-marbled-etui-16767348144


Kaweco Piston Sport

To już naciągane jak gacie na moim starym, ale widziałem dosłownie kilka dni temu na amazonie za 501 zeta, gdzie normalnie jest za prawie 700

@Olmec to teraz przechodząc do sklepów. Zasady są trzy.


1. Patrz na pióra gdziekolwiek, ale jak ci wpadnie jakieś w oko, to sprawdzaj model w necie, na amazonie (mają taniej), allegro (powystawowe) i przede wszystkim w przypadku Japońskich marek na Ebayu, a chińskich Aliexpress.


2. Nie kupuj pióra, którego nazwy i modelu nie znasz, zawsze sprawdzaj markę i model w google i porównuj oferty. Jak ci google nic nie wypluwa, to to jak chuj chinol ze zmienioną nazwą.


3. Jak ognia unikaj sklepu pióropuszek, bo nie ma innych niż pkt. 2. Skurwysyny oszuści.


No i zasada 4, najważniejsza

Pamiętaj wrzucić na społeczność+tag jak kupisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Rozpierpapierduchacz będę też szukał stacjonarnie, bo żona chce się przymierzyć. U nas prezenty są mało spontaniczne, ale za to każdy zadowolony.


Edit: odwalę typowego klienta-janusza: sprawdzę w sklepie, kupię w necie.

@Olmec robię co mogę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mogę ci powiedzieć, że Pelikana mam, akurat też M, i jest dość gruba. Więc uwzględnij też jaki żona ma charakter pisma, bo jak pisze drobno, to grubsze stalówki mogą jej się zlewać literkami. Ale jak nie chce go do pracy, tylko do pisania dla frajdy, to może być właśnie odwrotnie, bo to będzie coś innego, a grubsze lepiej pokazują atramenty.


Narwhal jest bardzo fajny i zbiera naprawdę super recenzje jako marka ogółem a jest dosyć młoda. @Nebthtet zdaje się miała jednego


Kaweco jest drogie w chuj i zawsze było, jak znajdziesz za te 500, to jeszcze się można zastanowić, ale za więcej to niech się pierdolą z tymi cenami z dupy.


Jakbym miał posortować, to chyba

Pelikan->Narwhal->TWSBI->Asvine->Kaweco


Chyba że Kaweco będzie za te 500, to

Pelikan->Narwhal->Kaweco->TWSBI->Asvine


Z tym, że jak weźmiesz pozycje 2-3 to jeszcze atrament fajny kupisz, a Pelikan to samo pióro tańczy na budżecie i podskakuje

@Rozpierpapierduchacz Nahvalury są boskie, ja swoje kupowałam z Cult Pens w UK - nie ma ceł, są dobre ceny i super obsługa. Ogólnie to TWSBI coś tam im robiło pod górkę prawnie. Z TWSBI trzeba brać poprawkę na pękanie, sporo ludzi w necie klnie na to niemożliwie.


@Olmec najpierw zastanów się, czy lubi pisadła większe, czy mniejsze. Dla wielu osób to różnica. TWSBI i Nahvalur są z tych większych (ja np lubię ;)), a mniejsze to np Kaweco Sport czy Al-Sport.


Do Nahvalura możesz dokupić jej dodatkową stalówkę - jedną będzie np mieć F/M, a drugą np stub (kocham tymi pisać, bo ciekawiej to wygląda i ładnie się atrament cieniuje). Seria Schuylkill jest w budżecie, a body mają piękne, bo z mieszanych żywic.


https://cultpens.com/collections/nahvalur-schuylkill?productListPgNo=1


Ze starterków w niższej cenie możesz też jej kupić Kaweco Sport i przejściówkę z tłoczkiem, albo coś od LAMY (tam też przejściówki są w tym przedziale cenowym). Na codziennego konia roboczego takie np. Kaweco Al-Sport się nadaje - ma aluminiowe body, jest zakręcane i po złożeniu mieści się w kieszeni / torebce. Jest masa kolorów - tu oprócz Culta zerkać na polski amazon, nieraz są w fajnej cenie. Kaweco dodatkowo przychodzi w puszeczce. Jeśli będziesz kupować w Cult Pens, to masz mój referral - jest -10% na pierwsze zamówienie. https://cultpens.mention-me.com/m/ol/ph9kc-a1e08927c3 - z zakupami lekko się wstrzymaj, bo zapewne będą mieć jakieś wyprzedaże na czarny piątek i xmas.


Co do atramentów - osobiście nie polecam Ferris Wheel Press, drogie w opór - ładne butelki, ale lepiej wyglądają na półce jednak. One się najlepiej sprawdzają w szklanych piórach - chociaż kilka kolorów jest naprawdę ciekawych. No alr to firma co przede wszystkim umie w marketing.


Boskie acz drogie są z Pilota (Iroshizuku) - te lepiej kupić u Włocha, Jacques Herbin ma całą serię kolorów (<3 emeraud de chivoire), w Polsce też robi się kapitalne atramenty (śliczne kolory od KWZ ink).

Zaloguj się aby komentować

Warto spróbować na początek wystawić na allegro i zobaczyć za mniej więcej 2/3 tej ebayowej ceny. W lombardach i antykwariatach będą niestety niewiele dawać bo mają spore marże aby się utrzymać Sprawdz też na facebooku na grupach tematycznych na których jest też sprzedaż na pewno otrzymasz tam potok błota informacji ale często sie zdarza że ktoś napisze prywatną wiadomość i zechce kupić albo wydębić za połowę wartości. Na pewno nie nastawiaj się że uda się uzyskać cenę jak na ebay bo taki niestety jest ten nasz kraj

Zaloguj się aby komentować