Hej, potrzebuję pomocy. Żona napisała w liście do świętego Mikołaja, że chce w tym roku pióro. Ma być to pióro z pompką, a nie na naboje. Czy jest coś godnego polecenia w budżecie do, powiedzmy, 400 zł? Na jakie mniej znane firmy zwracać uwagę? Gdzie się zaopatrujesz, jest jakiś sklep godny polecenia (a na jakiś uważać)? Będę wdzięczny za doradztwo.
Dodam, że ma to być pióro do codziennego użytku, w pracy.
@Olmec to teraz przechodząc do sklepów. Zasady są trzy.
1. Patrz na pióra gdziekolwiek, ale jak ci wpadnie jakieś w oko, to sprawdzaj model w necie, na amazonie (mają taniej), allegro (powystawowe) i przede wszystkim w przypadku Japońskich marek na Ebayu, a chińskich Aliexpress.
2. Nie kupuj pióra, którego nazwy i modelu nie znasz, zawsze sprawdzaj markę i model w google i porównuj oferty. Jak ci google nic nie wypluwa, to to jak chuj chinol ze zmienioną nazwą.
3. Jak ognia unikaj sklepu pióropuszek, bo nie ma innych niż pkt. 2. Skurwysyny oszuści.
No i zasada 4, najważniejsza
Pamiętaj wrzucić na społeczność+tag jak kupisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Olmec Może być problem ze wszystkim poza Pelikanem, chyba że mieszkasz w warszawie, bo chyba tylko f-pen ma Narwhale, chinoli nikt nie nosi, a TWSBI mają na pewno dwa sklepy w Wawie i jeden z Katowic XD. Przynajmniej tak to się prezentuje w internecie. Jak to wygląda w mniej aktywnych internetowo sklepach - ciężko powiedzieć.
Mogę ci powiedzieć, że Pelikana mam, akurat też M, i jest dość gruba. Więc uwzględnij też jaki żona ma charakter pisma, bo jak pisze drobno, to grubsze stalówki mogą jej się zlewać literkami. Ale jak nie chce go do pracy, tylko do pisania dla frajdy, to może być właśnie odwrotnie, bo to będzie coś innego, a grubsze lepiej pokazują atramenty.
Narwhal jest bardzo fajny i zbiera naprawdę super recenzje jako marka ogółem a jest dosyć młoda. @Nebthtet zdaje się miała jednego
Kaweco jest drogie w chuj i zawsze było, jak znajdziesz za te 500, to jeszcze się można zastanowić, ale za więcej to niech się pierdolą z tymi cenami z dupy.
Jakbym miał posortować, to chyba
Pelikan->Narwhal->TWSBI->Asvine->Kaweco
Chyba że Kaweco będzie za te 500, to
Pelikan->Narwhal->Kaweco->TWSBI->Asvine
Z tym, że jak weźmiesz pozycje 2-3 to jeszcze atrament fajny kupisz, a Pelikan to samo pióro tańczy na budżecie i podskakuje
@Rozpierpapierduchacz Nahvalury są boskie, ja swoje kupowałam z Cult Pens w UK - nie ma ceł, są dobre ceny i super obsługa. Ogólnie to TWSBI coś tam im robiło pod górkę prawnie. Z TWSBI trzeba brać poprawkę na pękanie, sporo ludzi w necie klnie na to niemożliwie.
@Olmec najpierw zastanów się, czy lubi pisadła większe, czy mniejsze. Dla wielu osób to różnica. TWSBI i Nahvalur są z tych większych (ja np lubię ;)), a mniejsze to np Kaweco Sport czy Al-Sport.
Do Nahvalura możesz dokupić jej dodatkową stalówkę - jedną będzie np mieć F/M, a drugą np stub (kocham tymi pisać, bo ciekawiej to wygląda i ładnie się atrament cieniuje). Seria Schuylkill jest w budżecie, a body mają piękne, bo z mieszanych żywic.
Ze starterków w niższej cenie możesz też jej kupić Kaweco Sport i przejściówkę z tłoczkiem, albo coś od LAMY (tam też przejściówki są w tym przedziale cenowym). Na codziennego konia roboczego takie np. Kaweco Al-Sport się nadaje - ma aluminiowe body, jest zakręcane i po złożeniu mieści się w kieszeni / torebce. Jest masa kolorów - tu oprócz Culta zerkać na polski amazon, nieraz są w fajnej cenie. Kaweco dodatkowo przychodzi w puszeczce. Jeśli będziesz kupować w Cult Pens, to masz mój referral - jest -10% na pierwsze zamówienie. https://cultpens.mention-me.com/m/ol/ph9kc-a1e08927c3 - z zakupami lekko się wstrzymaj, bo zapewne będą mieć jakieś wyprzedaże na czarny piątek i xmas.
Co do atramentów - osobiście nie polecam Ferris Wheel Press, drogie w opór - ładne butelki, ale lepiej wyglądają na półce jednak. One się najlepiej sprawdzają w szklanych piórach - chociaż kilka kolorów jest naprawdę ciekawych. No alr to firma co przede wszystkim umie w marketing.
Boskie acz drogie są z Pilota (Iroshizuku) - te lepiej kupić u Włocha, Jacques Herbin ma całą serię kolorów (<3 emeraud de chivoire), w Polsce też robi się kapitalne atramenty (śliczne kolory od KWZ ink).
@Olmec Suchej, rozwiązania są w zasadzie 2, a jak się bliżej przyjrzeć to 4.
Masz takie co się wsadza naboje i takie co się nie wsadza naboje.
Te w które się nie wsadza naboje, to Tłoczkowe (kręcisz i zasysa) próżniowe (robisz próżnię i zasysa) i eyedroppery (wlewasz do korpusu atrament sam).
Te które są na naboje są na naboje i konwertery. A konwerter to taki wichajster, który konwertuje ci pióro z nabojowego na tłoczkowe. Wsadzasz konwerter tak jak nabój i nim zaciągasz atrament z butelki (albo najpierw zaciągasz a potem wsadzasz, jeden chuj)
Jak masz potrzebę szerszej wiedzy, to mogę szersze podsumowanie zrobić, ale to pewnie wpis pierdolnę po prostu
@Rozpierpapierduchacz @Olmec jak masz konwerter to nie trzeba wyjmować z pióra, tankujesz jak klasyczne - przez stalówkę. W Kaweco działa jak strzykawka, w Lamy jest tłoczek, tylko mniejszy.