Tak się zastanawiałem jakim cudem bułgarski chór asynchroniczny, speiwajacy w ichnim języku skończył robiąc muzykę do Xeny. I w sumie jest za tym pewna logika, ktoś spojrzał na mapę i Bułgaria leży rzut beretem, może nawet Xena miała pochodzić z tamtych terenów. Jakkolwiek abstrakcyjne, muzyka wyszła fenomenalna.
Im jestem starszy tym bardziej doceniam po prostu solidne covery które nie próbują odkrywać piosenki na nowo tylko ją podszlifować używając do tego tego co nowoczesne narzędzia mają do zaoferowania.
Dla mnie ten cały kanał to ewenement, idealne covery ze starszych gier czy jak tutaj, filmów. Jak to się mówi, nie naruszając ducha oryginału i jakość jest bez zarzutu.
Czołówka z nieustraszonego naprawdę jeszcze nigdy nie brzmiała tak dobrze!
@HolenderskiWafel szczerze, to lubię różne, takie o jakich mówisz również. Soundtrack z Warcrafta 2 na gitary elektryczne, Bacha na 16-bitowe synthy, różne różności i może dlatego mam obecnie takie odczucia, że jak szukałem bardziej takiego remasterowego podejścia do wielu kawałków to ciężko było coś znaleźć naprawdę dobrego. A to podstawowa linia brzmi elegancko ale boków autor nie wypełnił przez co brzmienie było dziwne, a to zbyt duża ingerencja i to nie było to uczucie słuchania znanego kawałka ale w takiej formie jak go zapamiętałem a nie jaki był faktycznie jeżeli rozumiesz co mi chodzi.
Patrząc na kanał i lichą ilość wyświetleń to niewielu faktycznie czegoś takiego szuka i tym bardziej mam szacunek, że ktoś takie niewdzięczne zadanie wykonuje, ewidentnie głównie tylko i wyłącznie to jest czysta pasją.
W sieci były jakieś remixy z przyspieszonym tempie i wariacje tej piosenki ale po prostu remaster zgniata je wszystkie jak stopy Gruzińskiej dziewoji winogrona.
Zaś sam kawałek jest dobry nawet jak w grę nie grałeś, testowane na ludziach
Jeśli chodzi o muzykę z gier , Jeremy Soule jest moim faworytem. Nic tak nie relaksuje jak jego muzyka. Polecam wszystkim. Muzyka ze skyrima w zimowe wieczory przy płomieniu świecy,to coś co trzeba przeżyć. Najlepiej wtedy zamknąć oczy i wsłuchać się.
@raikage ponadczasowy kawałek, zawsze brzmi równie dobrze i idealnie wpisuje się w przełom wieków. Jak i cały ten OST. Dodam jednak, że wbrew grafice którą ktoś zastosował, jest to muzyka z soundtracku do pierwszego, nie drugiego, Matrixa.
Najgorsze jest to, że oglądałem to za młodego gnoja i po latach wyszło, że głównemu bohaterowi (w życiu realnym), peron mocno odjechał. Zaczął chlac i skończył z amputowaną nogą i chlał dalej...nie wiem czy jeszcze żyje.