Niby dawno z tego wyrosłem, ale coś zawsze kuwa wracam i w telefonie oba albumy są i słucham... Wiem, że Jarre nagrał bardziej dojrzałe muzycznie albumy, wiem i słucham ich też, ale...
Może kogoś zaciekawi nieco bardziej techniczny filmik na temat mojej twórczości, w którym opowiadam o tym, jakich wirtualnych instrumentów użyłem do produkcji tytułowego utworu z mojego albumu muzycznego .
Moich wypocin można posłuchać pod jednym z 2 linków:
Moja propozycja w kolejnym zestawieniu w ramach Kącika Melomana to płyta
"The Disintegration Loop" Williama Basinskiego.
Absolutny klasyk i top ambientu.
W latach 80 Basinski eksperymentował z taśmowymi pętlami starych nagrań, które gdzieś tam sobie znalazł.
W 2001 roku postanowił je przenieść na "cyfrę", ale w procesie przetwarzania taśmy zwyczajnie zaczęły się rozpadać, co słychać w nagraniu. Polecam w ogóle sprawdzić wszystkie utwory tego albumu...
Historia zawarata jest także w okładce. 9/11 William wraz z grupą przyjaciół obserwował płonące wieże WTC z tarasu swojego mieszkania na Brooklynie.
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 24.08 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 29.08
w razie potrzeby dodatkowego czasu na odsłuch/głosowanie proszę o kontakt
nie wolno podawać propozycji użytych w poprzedniej edycji o tej tematyce. Link do pełnej listytutaj
@onpanopticon pewnym komentarzem przypomniał mi taki jeden klasyk, co nawet w 2000 roku dostał muzyczną nagrodę w Cannes za najlepszy teledysk. Na dzisiejsze to by był chyba #techhouse, ale na tamtejsze to nie wiem, bo za młody byłem i słuchałem raczej Miś Colargol b2b Kubuś Puchatek (Kaczuchy remix).
Polecam w każdym razie, ponoć najlepiej wchodzi po wyprawie na plażę bez kremu z filtrem.
Laurent Garnier - Człowiek z czerwoną mordą
PS. Nagroda w Cannes została oczywiście zmyślona, ale chyba nikt nie byłby przesadnie zdziwiony?
@MrHardy_ Nie moja nuta. Ale pracowałem kiedyś z koleżką który robił sobie jakiś hardstyle/hard core/bass czy coś tam. Nie znam się. Podsyłał mi swoje utwory. Sieczka totalna. Jak lubię szybką muzykę, tak tamta przekraczała wszelkie normy
@Klamra Źle się wyraziłem, chodzi mi o to, że te sample są tak umiejętnie wkomponowane, wszystko super siedzi razem, nie wiem jak to opisać. W rapie często jest jakiś sampel i czuć, że to wycięte jest i wzięte na żywca, tutaj to jest ładnie wkomponowane.