Zaczęłam używać wcierki Banfi Hajszesz i wszyscy tak narzekali że śmierdzi, że kiszone ogórki, że nie da się wytrzymać etc. Dla mnie ten zapach jest... przyjemny
#wlosy #kosmetyki
Zaczęłam używać wcierki Banfi Hajszesz i wszyscy tak narzekali że śmierdzi, że kiszone ogórki, że nie da się wytrzymać etc. Dla mnie ten zapach jest... przyjemny
#wlosy #kosmetyki
@3586 Onlybio ma fajne kosmetyki, ale te ich zapachy są tak cukierkowo-przesłodzone że aż mdli. Mi też się szybko włosy przetłuszczają i obciążają, a z wcierkami to już w ogóle
Kupiłaś ją w Rossmannie luh Hebe czy online?
Udało mi się stacjonarnie w Hebe ostatnią dorwać
Zaloguj się aby komentować
Hej! Przychodzę do Was z kolejnym wpisem z serii #swiadomapielegnacja
Dziś napiszę o ochronie fizycznej włosów, zwłaszcza cienkich i zniszczonych (np. farbowaniem/zabiegami fryzjerskimi), uwrażliwionych.
Aby długie włosy ładnie się prezentowały, należy dbać przede wszystkim o to, aby się nie niszczyły fizycznie. Dotyczy to zarówno cienkich włosów z natury, ale także włosów farbowanych, rozjaśnianych, poddawanych agresywnym zabiegom fryzjerskim, uwrażliwionych, łatwo się niszczących i łamiących.
Sama mam cienkie włosy z natury i po wprowadzeniu poniższych zasad prezentują się o wiele lepiej! Oto moje rady jak fizycznie ochraniać włosy (aka nie niszczyć ich):
----
Jeśli spodobał Ci się wpis, zachęcam do piorunowania i komentowania oraz do obserwowania tagu #swiadomapielegnacja gdzie piszę o świadomej, przemyślanej pielęgnacji włosów i skóry oraz o zagadnieniach anti-age.
#wlosy #pielegnacja #kosmetyki
@3586 Dzięki
Ej, oddawaj moją gumkę ;D Mam identyczną tę na dole
Zaloguj się aby komentować
Skoro mamy tu taką społeczność, to podzię się fajnym produktem do pielegnacji.
A mianowicie mowa o olejku Busajna, czyli mieszance kilku różnych olejków.
INCI: Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ternifolia seed oil,Simmondsia Chinensis Seed oil,Ribes Nigrum Seed Oil, Camellia OleiFera Seed Oil, Citrus, Grandis Peel Oil, Oleum Amygdalae Dulcim, Vitis Viniera Seed Oil, Collagen
Można używać go i na twarz i na resztę ciała.
Ładnie pachnie i szybko się wchłania.
Ma on różne zastosowania - nawilżające, odżywiające... Zachęcam do poczytania więcej o nim.
U mnie jednak ma inne zastosowanie.
Jeśli tylko czuję, że coś mi się kluje pod skórą, to od razu smaruję olejkiem. I w 90% przypadków nic mi nie wyskoczy.
Od czasu do czasu smaruję nim też cała twarz.
Może kogoś zainteresuje i sam chętnie wypróbuje, ja ze swojej strony mogę polecić.
#kosmetyki #pielegnacja
@Wrzoo
kwasu hialuronowego nie należy nakładać na suchą skórę - zawsze powinna być minimalnie zwilżona, bo kwas może wyciągać wodę z naskórka.
Kwas hialuronowy jest humektantem, czyli ma zdolność wiązania wody ale takich substancji nie można stosować samodzielnie bo można osiągnąć efekt odwrotny - odwodnienie. Substancje nawilżające należy zawsze "domykać" emolientami, ta zasada obowiązuje zarówno w pielęgnacji skóry jak i włosów
Zaloguj się aby komentować
Kupiłem szampon do włosów suchych i zniszczonych, zniszczone już miałem ale teraz że jest też do włosów suchych to normalnie go nakładam bez moczenia wcześniej włosów na suchą głowę i elo
#kosmetyki
Zaloguj się aby komentować
Cześć! Zgodnie z zapowiedzią przychodzę z pierwszym wpisem o świadomej pielęgnacji, zobaczymy czy sie przyjmie
Na to, że mam problem z wypadaniem włosów wpadłam dopiero po dłuższym czasie, wcześniej sądziłam że walające się wszędzie włosy jeszcze mieszczą się w normie wypadania, a mocno je widać po prostu dlatego że są długie. Mając dłuższe włosy normalne było dla mnie że przy każdym czesaniu, myciu, dotykaniu będę wyciągać jakieś włosy, że będą one leżeć na podłodze, na poduszce, będą zatykać odpływ prysznica. Jednak gdy zauważyłam że mój kucyk i warkocz drastycznie zmniejszyły swoją objętość stwierdziłam że coś jest zdecydowanie nie tak.
W dzisiejszym wpisie przedstawię moje działania które sprawiły że drastycznie ograniczyłam wypadanie, odpływ w prysznicu nie jest wiecznie zatkany, podczas mycia włosów wypada mi ich jedynie kilka, a ja jestem w szoku że na podłodze jest tak mało włosów względem tego co było kiedyś.
Na początku pragnę zaznaczyć że nie jestem kosmetologiem, dermatologiem, trychologiem, zawodowo i wykształceniem nie jestem w żaden sposób powiązana z branżą beauty. Jestem samoukiem i wszystko co przekazuję wynika z samodzielnie zdobytej wiedzy oraz własnych doświadczeń.
Wypadanie włosów może mieć różne przyczyny - stres, niedobór składników odżywczych, zaburzenia hormonalne, niewłaściwa pielęgnacja. W każdym przypadku należy przede wszystkim zadziałać na przyczynę problemu, a dopiero później brać się za określone specyfiki. Ignorując przyczyny działamy na zasadzie napełniania wody do dziurawego wiadra - będziemy jedynie maskować problem.
Tak więc punkt pierwszy - znajdź przyczynę wypadania włosów i działaj w kierunku jej wyeliminowania lub zmniejszenia natężenia. Naucz się zarządzać stresem, przyjrzyj się swojej diecie i w razie niedoborów uzupełnij braki, jeśli podejrzewasz że masz zaburzenia hormonalne (np. niedoczynność tarczycy, PCOS, nadmiar androgenów) wybierz się do lekarza i rozpocznij leczenie. Oczywiście nie zawsze da się w 100% wyeliminować przyczynę wypadania włosów gdy w grę wchodzi przewlekła choroba lub okresy gdy mamy dużo stresu, dlatego z pomocą przychodzą nam różne specyfiki o których napiszę w dalszej części wpisu.
Punkt drugi - przyjrzyj się swojej pielęgnacji i stylizacji włosów.
Regularnie farbujesz/ rozjaśniasz włosy? Codziennie suszysz gorącym powietrzem z suszarki, stylizujesz na szczotce, ciągnąc i podgrzewając? - agresywne zabiegi fryzjerskie mogą przyczynić się do utraty kolagenu wokół cebulek włosowych, co powoduje słabsze ich "zakotwiczenie" i w konsekwencji wypadanie.
Spłukujesz włosy zbyt zimną wodą? Przy ujemnych temperaturach chodzisz bez czapki? - w ten sposób narażasz cebulki włosów na przemrożenie, które w konsekwencji mogą zacząć wypadać.
Regularnie używasz suchego szamponu, pudrów nadających objętość, lakierów, pianek? Nie dbasz o dokładne ich zmywanie oraz nie peelingujesz skóry głowy? - nagromadzone pozostałości stylizatorów i suchych szamponów czopują mieszki włosowe przyczyniając się do osłabienia cebulek i wypadania włosów. Stosując środki do stylizacji dbaj o dokładne ich zmywanie oraz regularnie (np. raz na tydzień) stosuj peeling skóry głowy - enzymatyczny lub mechaniczny.
Nie przykładasz zbyt dużej wagi do procesu mycia włosów i jakości szamponu? - Zainteresuj się metodą kubeczkową mycia włosów, w której zamiast nakładać nierozcieńczony szampon bezpośrednio na skórę głowy, najpierw spieniasz go z odrobiną wody w osobnym kubeczku, a następnie taką pianą oczyszczasz skalp. Metoda ta zapobiega osadzaniu się resztek szamponu na skórze głowy gdy niedokładnie go spłukasz. Substancje myjące pozostawione w ten sposób powodują podrażnienia skóry głowy i mogą przyczyniać się do wypadania włosów.
Punkt trzeci - jeśli wiesz jaka jest przyczyna wypadania włosów i wyeliminowałaś niewłaściwą pielęgnację włosów dopiero teraz możesz zacząć stosować wcierki/serum zawierające składniki aktywne połączone z masażem skóry głowy. Gdy pominiesz dwa pierwsze kroki Twoje działania nie będą miały większego sensu a stosowane wcierki nie przyniosą takiego efektu jakiego oczekujesz. W tym miejscu wspomnę jeszcze raz o peelingu skóry głowy - bez tego składniki aktywne z wcierek nie będą miały szansy zadziałać! Skóra musi być oczyszczona z martwego naskórka oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. Wybierając wcierkę sugeruj się przede wszystkim jej składem, gdyż nie wszystkie produkty dostępne w drogeriach wykazują jakiekolwiek działanie. Z mojego researchu i doświadczeń wynika że najlepiej sprawdzają się produkty zawierające peptyd jest szukać składników takich jak Biotinoyl Tripeptide-1 oraz Acetyl Tetrapeptide-3.
Biotinoyl Tripeptide-1 jest to peptyd, który stymuluje wzrost włosów, syntezę kolagenu, wspomaga mikrokrążenie w skórze głowy. Dzieje się to poprzez zdolność promowania proliferacji keratynocytów cebulki włosa, a także stymulowanie syntezy i organizacji cząsteczek adhezyjnych lamininy 5 i kolagenu IV. Oznacza to, że ten peptyd pomaga włosom być silniejszym i pozostac dłużej na swoim miejscu. Peptyd ten stosuje się także w serach i odżywkach do rzęs.
Acetyl Tetrapeptide-3 inaczej CAPIXYL, działa jako czynnik stymulujący wzrost włosów aktywując komórki macierzyste mieszków włosowych. Dzieje sie to dzięki zdolności do ekspresji kolagenu III oraz laminin (białek kotwiczących). Rezulatatem jest zwiększenie stosunku fazy wzrostu włosa względem fazy spoczynku - innymi słowy włos dłużej rośnie i później wypadnie.
Oba peptydy mają zdolność hamowania enzymu 5-alfa-reduktazy który rozkłada testosteron do DHT (5-alfa-dihydrotestosteronu), czyli hormonu który wykazuje działanie androgenne powodując łysienie androgenowe) i zmniejszania mikrozapalenia wokół mieszków włosowych.
W moim przypadku przyczyną wypadania włosów był/jest przewlekły stres. Pomimo stosowania metod zarządzania stresem nie mogę go całkowicie wyeliminować, dlatego różnego rodzaju specyfiki nakierowane na ograniczenie wypadania wprowadziłam na stałe do mojej pielęgnacji.
Po 2 miesiącach codziennego stosowania wcierek/ser z powyższymi peptydami wypadanie włosów zmniejszyło się o jakieś 70% - szacuję to na podstawie ilości wyciąganych włosów z odpływu prysznica, gdzie wcześniej po tygodniu był całkowicie zatkany a teraz tych włosów jest jedynie ułamek tego co było kiedyś. Poza tym efekty widać gołym okiem - mniej włosów wypadających podczas czesania, poprawiania, mniej wala się ich po podłodze czy meblach. Oprócz zmniejszonego wypadania zaobserwowałam dużo większy przyrost na długości, w miesiąc włosy urosły mi o 3 cm, podczas gdy normalny przyrost u mnie to zaledwie 1 cm! Nie zauważyłam za to wzrostu nowych włosów, tzw. "baby hair".
Oto wcierki/sera jakie stosowałam:
- Revox Just Multi Peptides For Hair (zawiera Biotinoyl Tripeptide-1)
- Dermedic Capilarte Serum (zawiera Biotinoyl Tripeptide-1)
- Neboa Strong Scalp (zawiera Biotinoyl Tripeptide-1)
- The Ordinary Multi Peptide Serum for Hair Density (zawiera Biotinoyl Tripeptide-1 oraz Acetyl Tetrapeptide-3)
- Mawawo Hair Loss Prevention Lotion (zawiera Acetyl Tetrapeptide-3)
Wybór tak naprawdę zależy od Waszych preferencji co do konsystencji, ceny, zapachu, ważne jest aby stosować wcierkę codziennie, pozostawiając ją najlepiej na co najmniej 8 godzin. Możecie stosować oba peptydy jednocześnie lub tylko jeden. Na jedną aplikację zużywałam ok. 5 ml produktu tak aby dokładnie pokryć całą głowę. Mi najlepiej aplikuje się wcierki za pomocą pipety albo strzykawki (bez igły
Pamiętajcie o jednoczesnym działaniu na przyczynę wypadania, regularnym peelingu oraz przyjrzyjcie się swojej stylizacji włosów. Kurację stosujcie codziennie przez co najmniej miesiąc-dwa, potem możecie stosować wcierkę 2-3 razy w tygodniu dla podtrzymania efektów. Ja obecnie stosuję wcierkę z peptydami co 3 dzień, a w pozostałe dni wcierkę bez peptydów, ale za to ze składnikami mającymi pobudzić wzrost nowych włosów, tzw. "baby hair", zobaczymy co z tego będzie. Aktualnie jest to wcierka Anwen.
Jeśli spodobał Ci się wpis, zachęcam do obserwowania tagu #swiadomapielegnacja gdzie będę pisać o świadomej, przemyślanej pielęgnacji włosów i skóry oraz o zagadnieniach anti-age.
#wlosy #pielegnacja #kosmetyki #zdrowie
@psylocybina Niestety, przewlekła choroba niesie za sobą konsekwencje ale mimo wszystko coś jednak można zadziałać zewnętrznie aby sobie pomóc
@Wrzoo Tak, dokładnie!
Zaloguj się aby komentować
Prosty przepis na fusy po kawie.
Z aeropressa wystarczą 3 'kółka', trochę oliwy 2 łyżki do tego najlepiej masło kakaowe, może być lub i kozi żel z ziaji są spoko, mieszu, mieszu dokładnie, jeśli będzie za rzadkie kawa, jak za gęste masło kakaowe lub kozi lub cokolwiek delikatnego. Świetnie sprawdza się na twarz pory z którymi miałem problem nie rozwiązały jakieś pillingi sklepowe, może za mała ziarnistość. No skóra taka że dziewczyny lgną do mnie
#kosmetyki #protip porada dla #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Zapraszam do społeczności dotyczącej kosmetyków: Społeczność Kosmetyki - Hejto.pl
#hejto #kosmetyki
Zaloguj się aby komentować
Aloes ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. Kosmetyki naturalne z aloesem w składzie doskonale nawilżają, regenerują, łagodzą podrażnienia oraz zmniejszają obrzęki.
Baza pod krem lub składnik kremu pielęgnacyjnego
Odrobinę żelu z aloesu dodajemy do ulubionego kremu przeznaczonego do codziennej pielęgnacji skóry lub aplikujemy go bezpośrednio na twarz, tuż przed nałożeniem preparatu pielęgnacyjnego. Sprawi to, że kosmetyk zyska dodatkowe właściwości nawilżające, a skóra na dłużej zatrzyma wilgoć. Aloes świetnie sprawdzi się w przypadku każdego rodzaju cery (w tym także wrażliwej i trądzikowej). Jako serum delikatnie wklepujemy go w oczyszczoną, wilgotną skórę twarzy i pozostawiamy do wyschnięcia.
Maseczka do twarzy
Żel z aloesu możemy wykorzystać jako maseczkę, która nie tylko nawilży skórę, ale także zadziała kojąco, złagodzi podrażnienia, przyniesie ulgę swędzącej skórze i zmniejszy opuchliznę. Aby uzyskać maseczkę wystarczy, np. dodać odrobinę żelu do dowolnie wybranej przez siebie glinki (biała, czerwona, zielona, ghassoul) i całość wymieszać aż do uzyskania pożądanej, gładkiej konsystencji. W takim przypadku aloes nie tylko wzbogaci właściwości glinki, ale również ułatwi jej aplikację. Gotową maseczkę nakładamy na twarz na około 10-15 minut, a następnie nadmiar zmywamy ciepłą wodą lub usuwamy wacikiem kosmetycznym (np. nasączonym hydrolatem). Należy przy tym pamiętać, aby na samym końcu nałożyć na twarz krem, serum bądź olejek pielęgnacyjny.
Żel po opalaniu
Na bazie żelu z aloesu możemy stworzyć kosmetyk po opalaniu, łagodzący ewentualne negatywne skutki kąpieli słonecznych. W tym celu łączymy potrzebne składniki, tj. żel z aloesu i wodę (lub też hydrolat lawendowy, jeśli akurat mamy taki pod ręką i możemy go wykorzystać), dodając przy tym (opcjonalnie) odrobinę gliceryny, kilka kropli olejku lawendowego oraz niewielką ilość D-pantenolu. Całość dokładnie wstrząsamy przed użyciem i stosujemy kilka razy dziennie bezpośrednio na podrażnioną skórę.
Krem po goleniu lub depilacji
Z uwagi na swoje słynne właściwości antybakteryjne oraz antyseptyczne, a do tego działanie kojące i lekko ściągające, żel z aloesu świetnie nadaje się, jako preparat stosowany po goleniu/depilacji. Zawiera w swoim składzie substancje, które działają łagodząco i przyspieszają gojenie się ran. Mogą zatem spowolnić lub zahamować rozwijający się na skórze stan zapalny.
Serum na przesuszone partie ciała (pięty, łokcie i kolana)
Żel z aloesu aplikujemy bezpośrednio na suchą skórę – podobnie jak każdy inny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji ciała (balsam, mleczko, lotion), z tą różnicą, że w tym przypadku (z uwagi na mocno skoncentrowane składniki) zadziała bardziej jak serum.
Dodatek do szamponów, odżywek i masek do włosów
Aloes ze względu na bogactwo witamin, mikroelementów i kwasów tłuszczowych jest pożądanym składnikiem artykułów do pielęgnacji włosów. Żel z aloesu możemy dodać do szamponu, odżywki lub maski. Produkty dzięki temu zostaną wzbogacone o kolejne cenne substancje odżywcze.
Serum do włosów
Żel aloesowy możemy aplikować na suche bądź wilgotne włosy. Niewielką ilość produktu nakładamy na końcówki i pozostawiamy do wchłonięcia (nie spłukujemy).
Preparat do pielęgnacji skórek wokół paznokci
Niewielką ilość żelu aloesowego wmasowujemy w obszar wokół paznokci – szczególnie sprawdzi się to w sytuacji, kiedy wykonujemy manicure za pomocą cążek. Aloes przyspieszy regenerację uszkodzonych skórek wokół macierzy paznokcia. Żel dodatkowo możemy wzbogacić dowolnym olejkiem, np. arganowym lub migdałowym.
#ciekawostki #kosmetyki #uroda

Zaloguj się aby komentować
Arnika górska, kupalnik górski (Arnica montana L.) – gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Nazwa ludowa – pomornik. Jest rośliną leczniczą.
Wyciąg z arniki jest stosowany do produkcji niektórych kremów, płynów, maseczek i parówek do twarzy. Łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, oczyszcza pory i zmiękcza skórę.
Jest dodatkiem do niektórych płukanek, żeli i odżywek do włosów.
Używana jako dodatek do płynów do kąpieli wzmacnia pękające naczyńka krwionośne, zmniejsza cellulit i łagodzi dermatozy.
#ciekawostki #kosmetyki #uroda

Zaloguj się aby komentować
Polecam - krem L'Oreal Men Expert Hydra Energetic
Ma w nazwie "Men", ale kobiety też mogą używać. Nikt tego nie sprawdza
Krem energetyzujący Hydra Energetic zapewnia 24h nawilżenia i przeciwdziała oznakom zmęczonej skóry. Likwiduje m.in.: szarość cery, cienie pod oczami, utratę jędrności i szorstkość skóry. Przeciwdziała wysuszaniu i napinaniu gwarantując całodobowe i intensywne nawilżenie. Zawiera aktywny czynnik łagodzący, by wspomagać naturalną odporność skóry i łagodzić codzienne podrażnienia. Formuła wzbogacona w magnez i witaminę C.

Zaloguj się aby komentować
Serdecznie polecam
La Roche-Posay Effaclar oczyszczający żel do skóry
Krem do twarzy na dzień i noc
Żel do skóry umożliwia dokładne oczyszczenie cery trądzikowej i wrażliwej. Co ważne: nie wysusza i minimalizuje nadmierne przetłuszczanie się oraz błyszczenie dzięki składnikom seboregulacyjnym. Nie zawiera mydła, parabenów i alkoholu, a więc nie podrażnia.
Krem Effaclar pomaga szybko pozbyć się niedoskonałości, zapobiec ich nawrotom i zmniejszyć ryzyko powstania przebarwień.

Zaloguj się aby komentować
Jakie kosmetyki do pielęgnacji twarzy polecacie? Na razie używam tylko tych: żel do mycia, płatki z kwasem hialuronowym, krem z arniką, aloesowy, zwykły Nivea, „energetyzujący” Loreal i jeden matujący

Zaloguj się aby komentować
Ocet jest jednym z podstawowych produktów pochodzenia roślinnego stosowanym w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym, chemicznym i kosmetycznym.. Najczęściej produkuje się je z soków owocowych (jabłka, maliny), wina oraz ze zbóż i trzciny cukrowej.
W dawnej farmacji i kosmetologii ocet był bardzo istotnym surowcem wykorzystywanym do przygotowywania różnego rodzaju środków drogeryjnych. Produkowano z niego najczęściej octy lecznicze i octy aromatyczne. Do najbardziej popularnych należały: ocet malinowy, ocet z cebulicy morskiej (robiono z niego nieraz oxymel, czyli octomiód), ocet różany, ocet ruciany, ocet kamforowy i czterech złodziei. Poza tym wykonywano z octu: octomiody, powidełka, teriaki, esencje.
[...]
Acetum lenocinarium (ocet toaletowy) składał się z 5 cz. żywicy benzoinowej, 10 cz. styraksu, 2 cz. balsamu peruwiańskiego, amoniaku (5 cz.), spirytusu (7500 cz.), octu (5000 cz.), 100 cz. octu drzewnego (produkt uboczny podczas produktu dziegciu), wody kolońskiej (2500 cz.) i czystych olejków eterycznych: lawendowego (20 cz.), cynamonu kasja (10 cz.), goździkowego (5 cz.). Pozakosmetycznie był on stosowany prawdopodobnie jako forma „soli trzeźwiących”.
Cały mój tekst dotyczący swoistej kwerendy receptariuszy farmaceutycznych przełomu XIX i XX w. dostępny tutaj:
https://herbiness.com/jak-zrobic-ocet-aromatyczny-receptariusz-vintage/

Zaloguj się aby komentować