#jestempierdolniety

1
34

#konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem  #reklamadzwigniawiru #jestempierdolniety

Spróbuj nowej spuchy proteinowej Bąkoma SPORT

Najlepsza po treningu (mięśni zwieraczy odbytu z Łojcem -przyp. red.)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzięki tym memom postanowiłem wrócić do czytania i zacząć od Króla Szczurów. I kto tu jest bardziej #jestempierdolniety?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem #spiewajzhejto #jestempierdolniety

zbliża się Szczurze Narodzenie, więc kolęda:


Maryja panna, Maryja panna

Józef też ma ryja

każdy ma ryja

Jak Złotoryja

wsadź se w d⁎⁎ę kija


Petrus się rodzi

nas tu zasmordzi

śwagry se chlają

somsiady się srają

ale c⁎⁎ja z tego mają

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i ch^j, to już chyba będzie koniec znajomości. Postawiłem ultimatum - ma być papier i koniec, i się zrobiło nieciekawie, także dziękuję pani @moll , szkoda tylko że tak późno przestałem myśleć kut^sem... cóż, nic nie straciłem poza tym że się człowiek zaangażował emocjonalnie w to wszystko...


Cóż, nie jestem zły że to się kończy. Jestem zły bo zachowywała się tak jakby mnie chciała, mówiła sama gdzie jest, co robi, robiła nawet zdjęcia choć nigdy tego nie oczekiwałem. Sprawiła że poczułem coś, czego nie czułem od bardzo długiego czasu. Sprawiła że poczułem że jesteśmy naprawdę "nami" i wykorzystała moją słabość wiedząc że zawsze ją wybiorę. Wczoraj wieczorem zmądrzałem. A dziś wieczorem się zapewne to skończy.


Trzymajcie kciuki abym postawił na swoim, wieczorem dam znać... ( ͡° ʖ̯ ͡°)


#rozowepaski #logikarozowychpaskow #podrozujzhejto #seks #gownowpis #jestempierdolniety #jestembolcemnaboku

@gawafe1241 - przykro czytać kolego.

Aż chce się napisać rzeczy w stylu "a czego Ty się po mężatce z dzieckiem, której mąż walczy na Ukrainie spodziewałeś" - ale co to da?

Niemniej co żeś poużywał to Twoje - a rany sercowe będziesz leczył dłuższy czas - oby nie alkoholem czy dragami - ale mam nadzieję, że wyjdziesz z tego tylko silniejszy.

@ratty cóż... spotkaliśmy się, była dość długa i niełatwa rozmowa. Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy i poniekąd dzięki nim udało się dojść do kompromisu - papiery będą jak dostanie wniosek o pobyt a ani ona ani dzieci wracać nie chcą, męża nie kocha i są jak obcy ludzie a jedynie co ich łączy to dzieci? Największym problemem jest jej dom, boi się że popadnie w ruinę po rozwodzie bo nie będzie miał kto się nim zająć gdy mąż się wyprowadzi.


Ale ja już zaczynam w to wszystko jakoś nieco wątpić i czuję że ja już się oddalam od tego wszystkiego. Czuję jakbym to ja na to wszystko parł. I zaczyna mi to już przeszkadzać co powiedziałem jej to prosto w twarz. Co czas pokaże - zobaczymy, ale już nie mam zamiaru na to wszystko nalegać. A jeśli nie jestem czegoś pewien - nie widzę sensu się starać i czegokolwiek robić, bo po co?


Czy to przetrwa, zobaczymy ale ja już nie mam zamiaru "tak chcieć".


To wszystko jest porypane. Kupujemy sobie żarcie, przynosi mi obiady jak zrobi, ja latam jak głupi za nią, mamy do pracy na 6, ale ch*j - wstaje się o 4-5:30 żeby spędzić nieco czasu sam na sam. Wczoraj oboje źle się czuliśmy ale chcieliśmy się spotkać, ja skończyłem o 15, ona po 21. I przyjechała. Źle się czuła, masa obowiązków ale była. No bo mnie kopie i jestem naelektryzowany, jestem zły. Powiedziała że musi wyjść z pracy, kupiła mi rękawiczki żeby mnie nie "kopało". I takich rzeczy jest dużo więcej. Coś jak zachowywać się jak para a nie być parą. Pojebane.


Jak to widzisz?

Zaloguj się aby komentować

Niech mi ktoś strzeli w łeb bo już nie wytrzymam...


Jestem wczoraj w robocie, mówię że idę do sklepu i kto co chce. wszyscy chcą po bułce drożdżowej z serem, ok, szybko kurtka i nara. Ona krzyczy za mną że chce coś innego a mnie już nie ma. Jestem w sklepie przy kasie, już zapłaciłem, telefon dzwoni. "Jesteś w pracy czy w sklepie?" W sklepie. "A to już nic nie chcę, foch!" ale jestem w sklepie, co wziąć? "NIC!" ło k⁎⁎wa... c⁎⁎j, nic to nic XD


Przychodzę ze sklepu, 3 drożdżówki i pączek z kremem karpatkowym bo przecież ona nie toleruje laktozy.


Rozdaję bułki w torebkach, tak że nie widać co tam jest, kładę jej, ona foch, widać że zła "ona nie chce, zabierz to!" ale... "weź to!" nie, ma tu leżeć i koniec XD


mija 10 minut ooo jaka ucieszona że dostała bułkę z karpatkowym nadzieniem, uśmieszki, milusio...


serio? wystarczyło mi dać dojść do słowa... ah te baby...


A dziś dostaję wiadomość


Przyjadę do Ciebie

ok

sprawdź która apteka jest otwarta

co???

hehe, to dla dziecka...

Zobaczysz, kiedyś przez ciebie padnę na zawał...


bo każda wizyta w aptece to albo test ciążowy albo piguła "dzień po"... haha, bardzo śmieszne...


#logikarozowychpaskow #rozowepaski #zwiazki #podrywajzhejto #gownowpis #jestempierdolniety - prosze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#jestembolcemnaboku

@starszy_mechanik czyli robimy wykładzik? Od czego zaczynamy? Wyrachowanie i nadzieja na rentę wdowią czy skakanie po młodym byczku, a jak pipa przestanie swędzieć to powrót do chłopa jak zejdzie z frontu?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować