Właściwie nie wiem czy dobra społeczność, w razie co wiecie co zrobić z postem.
Zacząłem się wgłębiać w Basic Impetus, ktoś grał, jakieś wrażenia?
Jakie armie najlepsze na start- zaznaczam, że będę pewnie grał z kumplem który wypadł z innego hobby wspólnego- to nasz nowy sposób na spędzanie wspólnie czasu, a który nie wymaga podróży na drugi koniec kraju/kontynentu na tydzień czasu.
@QvintvsCornelivsCapriolvs systemu nie znam, ale jeśli chodzi o malowanie to i owszem, pozmieniało się, nawet ostatnie 10lat : D. Wszystko zależy na czym Ci zależy, no i czy jak dobrze znasz angielski, bo większość wiedzy jest tam - głównie na YouTube.
@baklazan eh tak czułem, że minęła epoka angielski no problemo, raczej chodzi mi o podstawy i w miarę szybkie malowanie, na konkursy modelarskie się nie wybieram no i raczej mniejsze skalę 15 i 20mm.
Pakujemy kości, ładujemy smoki – jedziemy na Łódź You Play! Będziemy tam cały weekend (10–11 maja). Wpadnijcie pogadać, rzucić kostką, kupić coś epickiego albo po prostu powiedzieć hej!
Pięć Odcieni Nieba to zestaw RPG dla każdego, kto lubi mieć kości pod ręką, kieszenią i pod poduszką, bo „może się przydadzą”. Cztery pełne zestawy kości – bo przecież zawsze ktoś zapomni swoich, ktoś rzuca pod stół, a ktoś inny twierdzi, że jego „dziś źle rzucają”.
(Polecam jego cały kanał. Gość jest moim guru jeśli chodzi o malowanie figurasów, nie dość że jest rzeczowy i nie bawi się w jutubowy gównostyl robienia wrażenia i przykuwania uwagi, to jeszcze do tego jest naprawdę dobry w tym co robi i ciekawie opowiada, połowa rzeczy których się nauczyłem pochodzi od niego)
@Trypsyna gra rewelka ale kartoniki na cały ten bajzel z kosteczkami dramat. Jak masz drukarkę 3d albo znajomego z drukarką to można mody zrobić żeby ten bałagan lepiej podczas gry ogarniać
Dzisiaj wpadło na stół Great Western Trail (1 ed.) z dodatkiem, gdzie Luba mnie rozsmarowała w proporcji 2:1 :( Natomiast druga partia to Na Skrzydłach: Ptaki Azji (samodzielny dodatek). Tu lepiej mi poszło -wygrana 111:90. Na początku byłem sceptycznie nastawiony co do Ptaków Azji ale po wielu partiach się przekonałem i zdecydowanie wolę właśnie tę część. W tej części ptaki mają dużo ciekawsze i kreatywniejsze moce - czyli coś, co występowało rzadko i było bolączką pierwszego Na Skrzydłach. Partia w Ptaki Azji zamknie się w około 1h (u nas trwa krócej, bo zainwestowaliśmy w insert, który usprawnia przygotowanie i sprzątanie gry).
PS. Na zdjęciu brak jajek, bo zdjęliśmy aby podliczyć karty znajdujące się pod inną kartą (tj. ptaki budujące stada).
PS2. @moll bodajże się kiedyś pytałaś w co by zagrać z partnerem w wolną godzinę, to Ptaki Azji szczerze polecam :)
W tamtym czasie budżet na ilustracje był bardzo ograniczony, a artyści otrzymywali symboliczne wynagrodzenie za swoje prace. W rezultacie niektóre rysunki były bezpośrednimi kopiami lub mocno inspirowanymi istniejącymi dziełami, co było powszechną praktyką wśród początkujących artystów.
W kolejnych wydaniach gry niektóre z tych ilustracji zostały zastąpione nowymi grafikami, choć nie jest jasne, czy miało to związek z kwestiami praw autorskich czy innymi względami.
Strzygi to gra o tym, że można wrócić zza grobu i komuś porządnie zaje... Nie masz już serca, nie masz już litości, ale masz misję. Ktoś cię skrzywdził? Zabrał wszystko? Super, teraz ty zabierasz jemu. Czas, spokój, firmę, nerki – co tam ci w duszy jeszcze zostało.
To nie jest gra o ratowaniu świata. To gra o dawaniu ludziom dokładnie tego, na co zasłużyli.
Gdzieś wysoko nad chmurami smoki budują swoje twierdze z czystej magii i nienawiści do wszystkiego, co żyje. My tam nie polecimy, ale za to mamy kości wyciągnięte prosto z tych legendarnych murów.
Orki mocne bo twardzi klepacze a goblinami dalo sie punkty zdobywac, zawsze chcialem touchdowna po tym jak goblin lapie pilke troll gobilna toss i elo, ale to trzeba bylo juz byc w czepku urodzonym zeby to wyszlo
Wbijajcie, przybijcie piątkę, pogadajcie z nami o RPG-ach i zgarnijcie coś fajnego! Warszawskie Targi Fantastyki już 26–27 kwietnia, a my na nich. Ze stołem. Z gratami. Z kostkami. Z podręcznikami. Z energią +10 do gadania o smokach i goblinach.
Przychodzisz do karczmy. Myślisz: piwo, spokój, może jakiś quest na szczury w piwnicy. A tu zonk — przy stole siedzi barbarzyńca z brodą do pasa, czarodziej z oczami jak rozgwieżdżone niebo i ktoś, kto rzuca kośćmi z metalu jakby ważyły pół kilo.
Idealny na prezent. Albo nie — dla siebie. Bo zasługujesz.
Moja conietyogdniowa recenzja gry planszowej z mojej kolekcji: 2/150.
Zamki Burgundii: Edycja Specjalna – Lifting Klasyka, Czyli Jak Arystokrata Dostał Blinga
Pamiętacie stare, dobre Zamki Burgundii? Tę genialną grę Stefana Felda, która mechanicznie zachwycała, ale wizualnie... cóż, powiedzmy, że jej uroda była raczej kwestią gustu (albo jego braku)? Otóż nadeszła era renesansu!
Edycja Specjalna od Awaken Realms to nie jest zwykły dodruk. To jakby wysłać poczciwego, ale trochę niemodnego arystokratę na ekstremalną metamorfozę – wrócił umięśniony, w lśniącej zbroi i z nowym, olśniewającym uśmiechem!
Zacznijmy od komponentów, bo tu dzieje się magia. Te plastikowe heksy to absolutna rewelacja! Są ciężkie, solidne i wydają ten satysfakcjonujący dźwięk "klik-klak", gdy mieszamy je w dołączonych, eleganckich woreczkach. Koniec z kartonowymi żetonami, które wyginały się od samego patrzenia! Ale to nie wszystko! Dostajemy też dwuwarstwowe planszetki graczy, dzięki którym nic się nie przesuwa, nawet jak sąsiad kichnie znad stołu (wraz z specjalnymi ramkami stabilizującymi hexy!). Grafiki przeszły totalny lifting – są teraz żywe, kolorowe i po prostu piękne. Gra w końcu wygląda tak dobrze, jak dobrze się w nią gra! Jasne, pudło jest gigantyczne i potrzebuje własnego kodu pocztowego, a niektórzy mogą uznać dołączone figurki 3D za przerost formy nad treścią (tego dodatku nie kupiłem), ale ogólna jakość wykonania to najwyższa półka.
A co w środku tego przepastnego pudła? Wszystko! Edycja Specjalna to prawdziwy "all inclusive" dla fanów Burgundii. Zawiera WSZYSTKIE dodatki, jakie kiedykolwiek powstały, które urozmaicają rozgrywkę. A do tego dochodzi zupełnie nowy moduł – Winnice (Vineyards). I wiecie co? Jest naprawdę dobry! Dodaje nową planszetkę, podwójne heksy winogron i nowe sposoby na zdobywanie punktów oraz bonusowych akcji. Świetnie integruje się z grą, nie psując jej elegancji, a dając ciekawe, nowe ścieżki strategiczne. Jest też nowy dodatek Tarcze (Shields), który również dodaje fajny twist. To jak dostać ulubione danie z dodatkowymi, pysznymi składnikami, o których istnieniu nawet nie wiedzieliśmy.
Czy przy tych wszystkich zmianach to nadal te same Zamki? O tak! Mechanika pozostała nietknięta – to wciąż ten sam genialny mariaż rzutów kośćmi, planowania i budowania swojego księstwa. Tyle że teraz obcowanie z grą jest po prostu przyjemniejsze. Wszystko jest bardziej czytelne (choć przy akrylowych heksach bez ikonek na rewersie czasem trzeba zerknąć do pomocy gracza), bardziej estetyczne i bardziej... luksusowe. To doświadczenie premium, które sprawia, że chce się grać jeszcze częściej.
Podsumowując: Zamki Burgundii: Edycja Specjalna to spory wydatek, ale dla fanów tego tytułu – "inwestycja" warta każdej złotówki (czy raczej euro, bo tanio nie jest). Dostajemy nie tylko kompletną zawartość w jednym, imponującym pudle, ale przede wszystkim wersję gry, która nareszcie wygląda równie dobrze, jak działa. Jeśli kochasz Zamki, a widok starych komponentów wywoływał u Ciebie lekki smutek – ta edycja jest spełnieniem marzeń. Wasz wewnętrzny arystokrata nie tylko będzie zachwycony, ale poczuje się jak na królewskim dworze! Tylko zarezerwujcie więcej miejsca na półce... i na stole!
Ze specjalnymi pozdrowieniami dla @owczareknietrzymryjski
@boogie srednio mi sie podoba ten upgrade, wyglada jakby przepuscili podstawke przez AI i wydrukowali troche rzeczy w 3D (zeby uzasadnic po⁎⁎⁎⁎na cenę)
@nvrmnd czy to AI czy nie tego się nie dowiemy. Ale wszystkie dodatki w jednym pudełku, ogromna ilość różnych planszetek Burgundii (tych wzorów na których się układa), hexy są "wylewane" a nie 3d print i bardzo fajne się je losuje i układa, plastikowy separator aby hexy nie jeździły po planszy oraz naprawdę ładne grafiki na wszystkich żetonach. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić.