Wydaje mi się, że największym utrapieniem były właśnie te wojenki na temat popularnych rzeczy - ktoś tworzył kontrowersyjny wpis z niepopularną opinią. Ten wpadał w gorące. Kilka godzin później pojawiało się 20 postów "widzieliście tamten post? Ale debilne", te wpisy trafiały do gorących. Potem widząc 20 postów, że to głupie 50 osób tworzyło wpisy o tym, że jednak nie głupie, a głupim jest twierdzenie, że to było głupie. Często zarówno jedna, jak i druga strona to byli ludzie dla których "wywołanie bólu d⁎⁎y" jest wartością samą w sobie, więc na siłę starali się być kontrowersyjni.
Dzięki temu jako zwykły użytkownik miałeś gorące zaspamowane postami raz jednej, raz drugiej strony, przy okazji śmieszków z tematu i wszystko robiło się monotematyczne nie z powodu ważnej rzeczy, a z powodu jakiegoś gówienka.
Od czasu wojny było jeszcze gorzej, bo jeśli nie chciałeś śledzić na bieżąco tematu to była tragedia - wpis o wojnie, relacja z wojny, opinia o wojnie, opinia o opinii o wojnie, troll piszący bzdury, wpis o trollach piszących bzdury trollowane przez trolle piszące bzdury, opinia eksperta o wojnie, opinia o ekspercie o wojnie.
A to wszystko przeplatane aktualnie ru⁎⁎⁎⁎ym tematem, jak ostatnio ruchanie, nomen omen, szesnastolatek.
potem, wspomniana narastająca cenzura portalu połączona ze współpracą z orlenem. Moderator pod pseudonimem nKb rozdawał bany jak cukierki w all hallows eve
No i w najbardziej newralgicznym momencie buchnął wykop -2.0, co przegięło pałę goryczy