Wapienny posąg przedstawiający władcę Amajac z cywilizacji Huasteków, odkryty we wtorek przez mieszkańców meksykańskiego miasta Veracruz. Posąg mierzy 1,54 metra wysokości, a jego waga mieści się w zakresie pomiędzy 200 do 250 kilogramów. Przedstawia lokalnego władcę w ceremonialnym nakryciu głowy, podobnym do posągów władców znalezionych w prekolumbijskim mieście El Tajín. Według archeologów z Narodowego Instytutu Antropologii i Historii (INAH), posąg pochodzi z wczesnego okresu postklasycznego (1100-1200).
Komora grobowa króla Górnego i Dolnego Egiptu Setiego I. Sklepienie dolnej komory grobowej Setiego I przedstawia firmament i znajdujące się na nim gwiazdy. Ponadto grobowiec ozdobiony jest różnymi tekstami pogrzebowymi, jak choćby Litanią do Re czy Amduat, których celem było zapewnienie pomyślnego przejścia do życia pozagrobowego.
Grobowiec znajdujący się w Dolinie Królów został odkryty przez włoskiego badacza Giovanniego Battista Belzoniego w październiku 1817 roku.
1931 rok, francuski archeolog Joseph Hakin bada mierzący 53 metry wyższy z dwóch posąg Buddy w Bamianie w Afganistanie. 70 lat później zarówno on, jak i mniejszy, mierzący 38 metrów, zostały zniszczony na podstawie dekretu wydanego przez przywódcę talibów mułły Mohammeda Omara.
Po zniszczeniu posągów przeprowadzono badania za pomocą węgla organicznego wewnętrznych elementów posągów, które wskazały, że wyższy Budda powstał około 544-595 roku, natomiast niższy około 591-644 roku.
@RottenToTheCore Nie będę bronił Talibów ale prawie wszyscy mają zupełnie mylną wiedzę na temat ich pobudek. Mułła Omar rozkazał wysadzić posągi bo uważał że cały świat jest bardziej skupiony na ratowaniu afgańskich zabytków niż afgańskich dzieci które wówczas cierpiały z powodu głodu. Miał to być protest i zwrócenie uwagi świata na ciężką sytuację ekonomiczną kraju. Nie było to wcale motywowane fanatyzmem religijnym jak to się przyjęło uważać. Nie uważam że to było słuszne bo jednak zniszczono zabytki których już się nie odzyska ale jak się o tym dowiedziałem to jednak zmieniłem nieco zdanie na temat Mułły Omara.
@jan_maria_rokita ta... Mi się raczej wydaje, że to była po prostu taka wymówka.
Tak na chłopski rozum to jakby ludzie skupiali się na tych posągach to by te posągi w ten czy inny sposób robiły pieniądz. Zaś jak już pieniądz jest w Afganistanie to można go opodatkować i przekazać fundusze na głodujące dzieci.
Zaś tak to ani posągów ani nikt dziećmi się nie przejmie, bo niby co takiego wyjątkowego jest w głodujących afgańskich dzieciach w porównaniu do tych z kenijskich.
I też nie róbmy z typa jakiegoś totalnego prostaczka co to nie ma pojęcia w ogóle jak ten świat działa, bo to tak wcale nie wygląda.
Facet dobrze wiedział co robi i fanatyzm religijny na pewno miał w tym spory udział.
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak No jasne, ze mieli! Wprowadzając szariat tez mają, jak choćby w Iranie, który z normalnego kraju stał się państwem terrorystycznym
@RottenToTheCore Pracowalem w Afganistanie 2010-2014 i bylem w Bamyan pare razy. Z ciekawostek, rzad Japonii sponsorowal remont posagow i trwaly wowczas prace naprawcze.
Chińscy archeolodzy odkryli podziemny bunkier w północno-wschodnich Chinach, który rzekomo był używany podczas II wojny światowej przez japońskich naukowców do przeprowadzania przerażających eksperymentów na ludziach. Baza umiejscowiona w mieście Anda miała być wykorzystywana przez niesławną Jednostkę 731 Japońskiej Armii Cesarskiej, która w latach 1935-1945 dokonywała badań odnośnie efektów działania broni biologicznej i jej oddziaływania na ludzi.
Na miejscu odkryto podziemną konstrukcję w kształcie litery U, o długości około 33 metrów i szerokości ponad 20 metrów, biegnącą ze wschodu na zachód, z pomieszczeniem po każdej stronie. Naukowcy podejrzewają, że jedno z nich, okrągłe i o średnicy około trzech metrów, mogło być miejscem, w którym ludzie byli przenoszeni na obserwację po ekspozycji na patogeny lub środki chemiczne.
@Harry_Callahan Jak dobrze pamiętam to prawda o obozie 731 wypłynęła mocniej na wierzch dopiero jak jakiś student przypadkowo znalazł w Tokijskim antykwariacie notatki, czy inne kwity.
Odnaleziona w Jerozolimie mała kamienna tabliczka. Artefakt pochodzi sprzed ok. 2000 lat i był on swego rodzaju pokwitowaniem płatności. Na tabliczce zachowało się siedem wierszy zapisanych w języku hebrajskim. W każdym z nich znajduje się imię, następnie słowo oznaczające pieniądze, a po nim liczba. To pierwsza taka inskrypcja, którą odkryto w pierwotnej części stolicy Izraela.
Wystawiony w Muzeum Rzadkich Publikacji Narodowej Biblioteki Akademickiej w Astanie manuskrypt z okładką wykonaną z ludzkiej skóry. Napisana starą łaciną księga liczy 330 stron, z których do tej pory rozszyfrowano raptem 10. Informacje z tych rozczytanych wskazują, że pełniła ona funkcję księgi rachunkowej.
XVII-wieczny szmaragdowy kielich wykonany z 252 karatów czystego szmaragdu. Kiedyś należał do Jahangira, władcy z dynastii Wielkich Mogołów. Na kielichu znajduje się perski poemat wychwalający króla.
Odkryte przez chorwackich archeologów na południowej wyspie Korcula zatopione pozostałości drogi liczącej prawie 7 tys. lat. Łączyła zatopioną prehistoryczną osadę ze wspomnianą wyspą. Miała cztery metry szerokości i składała się ze starannie ułożonych kamiennych płyt. Dzięki analizie radiowęglowej znalezionego tam kawałka drewna określono datę osady na około 4 900 lat p.n.e.
@GordonLameman musisz jeść robaki bo wszyscy zginiemy - a kto kwestionuje to ruski szpion od samego Putina xD co ty masz w głowie lewaku xD ładnie wam spraly mózg media, gorzej niż Putin ruskim
Szacun za określenie na podstawie kawałka drewna daty funkcjonowania osady. Szkoda że nie mieliśmy w Europie kilka lat temu takiej wiedzy i technologi bo wtedy ci nastolatkowie mieliby szanse na wygraną w zawodach
Odkryty w Berenike, starożytnym egipskim mieście portowym, mierzący 2 stopy posąg Buddy. Wykonany ze śródziemnomorskiego marmuru, dostarcza nowych dowodów na handel między starożytnym Rzymem a Indiami.
Na podstawie szczegółów stylistycznych badacze uważają, że został wykonany w Aleksandrii około II wieku p.n.e.
Odkryty w amerykańskim Wyoming szkielet najstarszego gatunku nietoperza w historii z wymarłej rodziny Icaronycteridae. Wiek znaleziska szacowany jest na 52 miliony lat, a według rekonstrukcji naukowców ten kolega mógł ważyć od około 22.5 do 29 gramów. Został on nazwany I. gunnelli na cześć kierownika kolekcji kręgowców w Muzeum Paleontologii Uniwersytetu Michigan Gregga Gunnella.
Patrzcie co znalazłem w szafie sprawdzając czy przypadkiem nie ma zapasowej baterii kuchennej. Jakiś czas temu szukałem po allegro czajnika elektrycznego lub grzałki i ostatecznie brat kupił czajnik za moimi plecami a tu w domu taki rodzynek starszy ode mnie. Brak wskaźnika działania czy automatycznego wyłącznika po zagotowaniu, ale przynajmniej ciężki.
Naukowcy z uniwersytetów w Yorku, Kopenhadze i Tel-Awiw rzucili nowe światło na owiane tajemnicą starożytne wino z Gazy. W odkopanym bizantyjskim klasztorze w Izraelu odkryto pestki winogron (nasiona), które mogą dostarczyć wskazówek na temat pochodzenia tajemniczego wina z Gazy oraz historii uprawy winorośli w warunkach pustynnych.
Jedno z nasion, najprawdopodobniej białego winogrona, jest datowane na VIII wiek i może być najstarszym tego typu okazem, jaki kiedykolwiek znaleziono i zarejestrowano. To właśnie ono ma być według uczonych wskazywać na wspomniane w poprzednim akapicie słodkie białe wino, do którego archeolodzy widzieli odniesienia w zapisach historycznych, lecz nie mogli potwierdzić ze względy na brak dowodów.
Naukowcy wykorzystali analizy genetyczne do identyfikacji kilku różnych odmian winogron, które były uprawiane w winnicach na terenie pustyni Negew, w tym zarówno białych, jak i czarnych winogron. Dr Nathan Wales z wydziału archeologii Uniwersytetu w Yorku skomentował to:
"To pierwszy raz, kiedy genetyka została wykorzystana do identyfikacji koloru starożytnego winogrona i daje nam pogląd na słynne na całym świecie wino Gaza, które powstawało w tym okresie. Dała nam również możliwość powiązania starożytnych nasion z nowoczesnymi odmianami, które do dziś uprawiane są w okolicach Morza Śródziemnego." Podkreśla przy tym, że odkrycie odmian winorośli, które rosły w warunkach suchych, da być może alternatywę dla europejskich odpowiedników przeznaczonych do upraw w strefie umiarkowanej.
Piktowie ze swoimi enigmatycznymi symbolami, zamieszkiwali tereny dzisiejszej Szkocji od około IV do X wieku naszej ery. Do tej pory przypisywano im dalekie pochodzenie, a wśród możliwych i najbardziej prawdopodobnych regionów wymieniano północne wybrzeże Morza Egejskiego czy Europę Wschodnią. Jednak nowo opublikowane badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół pod kierownictwem naukowców z Uniwersytetu w Aberdeen i Liverpool John Moores University pomagają rzucić nowe światło na pochodzenie Piktów.
Wykorzystując próbki genetyczne ze szczątków na cmentarzach z epoki Piktów w Lundin Links w Fife i Balintore w Easter Ross, badacze wykazali, że osoby te nie miały wspólnego przodka ze strony matki. Zsekwencjonowane DNA porównano z tysiącami próbek starożytnych i współczesnych genomów. Analiza wykazała, że Piktowie wywodzili się z lokalnych populacji, które żyły w Wielkiej Brytanii jeszcze zanim dotarli tam Europejczycy z kontynentu. Genetycznie zaś najbliżsi byli tym, którzy żyją dziś w Szkocji, Walii, Irlandii Północnej.
Dodatkowe okazało się, że żadna z osób nie miała wspólnego przodka ze strony matki. Odkrycie to zaprzecza wcześniejszym hipotezom o matrylinearności Piktów. Przynależność do grupy nie była więc określana rodowód matki.
Archeolodzy zidentyfikowali trzy rzymskie obozy warowne na terenie północnej Arabii. Dokonali tego odkrycia podczas badań teledetekcyjnych, wykorzystujących zdjęcia satelitarne. Według uczonych może to być dowód na "nieudokumentowaną kampanię wojskową", w której Rzymianie przekroczyła południowo-wschodnią Jordanię i wkroczyli na teren Arabii Saudyjskiej. Nowo odkryte obozy biegną w linii prostej w kierunku Dûmat al-Jandal, który jest obecnie w Arabii Saudyjskiej, ale kiedyś był osadą na wschodzie królestwa Nabatejczyków. Odkryte obozy mogły być więc elementem wcześniej nierozpoznanej kampanii wojskowej mającej na celu pobicie cywilizacji skupionej w znanym mieście Petra.
Mało tego, zespół stawia hipotezę, że z racji na odległość mieszczącą się w przedziale od 37 do 44 km między każdym obozem mogły one być wybudowane przez jednostki kawalerii.