#animedyskusja

55
459

Zaloguj się aby komentować

#anime #animedyskusja


Yugo the Negotiator


Yugo to niezwykle utalentowany negocjator mający na koncie niezliczoną ilość sukcesów. Osiąga swoje cele nie przy użyciu siły czy przemocy, ale dzięki swojemu gruntownemu przygotowaniu, błyskotliwemu umysłowi oraz charyzmie. No pomysł nawet ciekawy. A jak z wykonaniem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Akcja tej serii rozpoczyna się od wizyty młodej dziewczyny w biurze naszego bohatera. Jej ojca porwali Pakistańscy jihadyści i po zawalonej pierwszej rundzie negocjacji, tylko on jest w stanie go uratować. Yugo zgadza się, ale podkreśla, że jego misja musi być utrzymana w absolutnej tajemnicy. Po lądowaniu w Pakistanie, nasz bohater wsiada do taksówki, zagaduje go kierowca :


- Czy jest pan turystą?


- Nieeee... przyjechałem tutaj negocjować - odpowiada dzielny Yugo.


Ja pi⁎⁎⁎⁎le...


Zaprawdę powiadam wam, nie skończył się nawet pierwszy odcinek, a chłop zdążył zdemaskować się jeszcze raz. Takich kwiatków w tej serii jest mnóstwo, a 150% powaga z jaką baja jest zrealizowana daje nieodparte wrażenie nadętej bufoniady. Gdy najgłupsze farmazony serwowane są jako wiedza tajemna, widzowi przestaje nawet popcorn smakować. Hilarity ensues.


Anime próbuje bardzo mocno zakorzenić się w realiach Pakistanu oraz Rosji, bo w tych krajach dzieje się akcja dwóch historii przybliżonych widzowi. Chce przedstawić obraz brudny i nieocenzurowany - niewolnictwo, prostytucja, narkotyki, morderstwa, gwałty. Tylko problem polega na tym, że te wszystkie wizje zostały zrealizowane co najwyżej na podstawie czyichś niespecjalnie dobrze osadzonych w rzeczywistości przypuszczeń, jak to niby wygląda. Efekt jest niezwykle pokraczny i bardzo trudny w oglądaniu. Głównie przez ślamazarny pacing, który dosłownie zabija tę serię i uniemożliwia obejrzenia jej nawet jako kalejdoskopu grafomańskich potknięć.


Jako ciekawostkę podam, że wątek rosyjski i pakistański zostały zrealizowane przez dwa różne studia. Zmienia się wszystko, od designu postaci i palety kolorów po reżyserię. Oba studia spartoliły robotę koncertowo, ale jeżeli już musiałbym wskazać, to pierwszy arc pakistański jest odrobinę mniej zły.


Niestety, nie dałem rady wytrzymać do końca, ale jeżeli ktoś jest na tyle niespełna rozumu, żeby to jednak obejrzeć, to polecam z fantastycznym angielskim dubem xD


https://www.youtube.com/watch?v=gQNsK1NJ6Ls

Zaloguj się aby komentować

Dobra, mam za dużo czasu i stwierdziłem, że dobrze będzie się czasami całkowicie odmóżdżyć. Stąd pytanie - który tasiemiec jest wart obejrzenia? (inb4 żaden, więc przynajmniej który z nich jest najmniej gówniany?) #animedyskusja #tasiemiec #konkursnanajdluzszytagktoregoniktnieuzywainigdyniebedzieuzywal

Który tasiemiec jest wart obejrzenia?

44 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anime #animedyskusja


Bocchi the Rock!


Nie będę się tu produkować i powtarzać, skoro @tobaccotobacco niewiele ponad tydzień temu robił w tym temacie wrzutkę.


Wspaniała historia o młodej aspołecznej dziewczynie, która chce zrobić karierę, ale ze wszystkich niewłaściwych powodów, kierują nią pobudki zatrważająco niskie. Boi się kontaktu z innymi ludźmi, ale nie marzy o niczym innym niż zostanie najbardziej atencyjną z dziwek, której ego głaskają miliony fanów (i żeby nie musiała chodzić do pracy w januszexie, która niechybnie na nią czeka)


Jeżeli ktoś się zastanawia czy obejrzeć, to niech się tak głupio więcej nie zastanawia.


https://www.youtube.com/watch?v=QjmnsAWGm8E&t=9s

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anime e #animedyskusja


Odd Taxi


Co by było jakby Tarantino robił anime? Było by Odd Taxi. To jest Pulp Fiction, z tą subtelną różnicą, że czarny gangster jest małpą. Czy to duża różnica? Można by się sprzeczać, ale nie o to w tym chodzi. O sile OT stanowi nie podobieństwo do filmu o ćwierćfunciaku z serem, ale jego odmienność od innych chińskich bajek. Ten tytuł to jak psiknięcie Ambi Purem w zatchniętym sraczu japońskiej betonowej rysunkografii zorientowanej na kalkowanie isekaiów. Ktoś się odważył powalczyć o gust widza dorosłego, chcącego czegoś innego. Czy z sukcesem? Według mnie tak. Nawet jeżeli jest to praca w znacznej części odtwórcza. A jeżeli praca odtwórcza jest powiewem świeżości niespotykanym od lat, to wiedz, że w branży jest naprawdę kiepsko.


Podobieństwa do PF? Mnóstwo. Jest wiele wątków, przeplatających się luźno, wiele postaci, które wpływają na swoje losy mniej lub bardziej bezpośrednio. Są over the top sceny których często walą tandetą (pozdrawiam alpakę walczącą capoeirą) i absurdalnie głupimi zbiegami okoliczności. Grubość nici wykorzystanej do szycia tej historii to cuma marynarska i wcale nie zamierzam się tego czepiać. Są dialogi, który potrafią błysnąć, są kilkuminutowe dygresje nie mające za zadanie chyba nic poza skonfundowaniem widza. A wszystko to połączone postacią ponad czterdziestoletniego morsa z nadwagą, złotówy jeżdżącej cudem japońskiej techniki zatrważająco przypominającym ustawieniem kątów karoserii ruską ładę.


Podoba mi się, jak bardzo życiowy jest to tytuł. Tytuł który śmiało prezentuje niepochlebne komentarze na temat problemów trapiących aktualnie społeczeństwo. Uzależnienie od social mediów, patologie biznesu idolkowego, czy wyjęty prosto z #blackpill  epizod tinderowy traktujący o tragicznej sytuacji na rynku świń. Jest to pewnego rodzaju pomnik ludzkiej frustracji, któremu za twarz posłużył duet komediantów o mocno umiarkowanych sukcesach.


Jest to anime o którym można powiedzieć wiele dobrego i trochę niedobrego. A takie niedobre rzeczy jak drwienie z widza baitem na szafę tylko dodają mu charakteru. Absolutnie nie należy się bać sfery wizualnej i furry bohaterów. Niepoważna oprawa to celowy kontrast pomiędzy tym jak ten tytuł wygląda, a jak się "zachowuje".


https://www.youtube.com/watch?v=LKMw0hBDBUw

Zaloguj się aby komentować

Za brak napisów pl do Bleach to Disney+ powinien dostać kopa w d⁎⁎ę.


Jednak z tego co pamiętam to tego anime nie miało być na tej platformie wcale, także dobre i to.


Byłby crunchyroll pl to nie miałbym problemów.


#anime #animedyskusja

@Habemus_canem gownostreaming z wideo w jakosci full hd, czy ty myslisz ze to jest to samo co w 2010 roku? w d⁎⁎ie mam dawanie hajsu dla disneja albo netflixa, wole zaplacic ludziom ktorzy tlumacza anime po godzinach w ramach hobby.

@VoidOo Dalej jakość gorsza niż byś sobie pobrał torrenta. Ile to razy było, że takie stronki brały sobie napisy z animesub bez pytania autora. Myślisz że Disney to wziął sobie za darmo te anime i nie odpala działki dla studia które to stworzyło?

Zaloguj się aby komentować

@dev


SAO przez popularność wyjebaną poza skalę przez psycho-fanów


SAO samo w sobie było spoko serią, ale darzę ją szczerą nienawiścią za rozpoczęcie wysypu ton gównianych isekajów.

Zaloguj się aby komentować

Prawda to, że Kubo-san wa Boku o Yurusanai zostanie po 6 odcinku wstrzymane przez covida? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Fajnie się nawet oglądało jako typowa odskocznia od czegoś konkretniejszego.


#animedyskusja #anime

@Danzuo może staff umarł z nudów w trakcie robienia i potrzebują czasu na zrekrutowanie nowych ludzi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#animedyskusja


W drugiej turze głosowania na belkę animedyskusji wygrywa @Airani stosunkiem głosów 55% do 45% @Krole , a co za tym idzie, wgrywam belkę. Pozostanie belką bieżącą, dopóki się nie znudzi.


Aby unieszczęśliwić wszystkich po równo, na miniaturkę społeczności wgrałem maskotkę animedyskusji z portalu słusznie minionego.


Dziękuję wszystkim za Wasze propozycje i za udział w głosowaniach, życzę miłego dnia.

Zaloguj się aby komentować

#anime #animedyskusja


Infinite Ryvius


Historia tej chińszczyzny zaczyna się od sabotażu na szkoleniowej stacji kosmicznej, gdzie podrostki uczą się by zostać kosmonautami. Gdy okazuje się, że totalnej katastrofy nie da rady uniknąć, wszyscy co do jednego instruktorzy oraz dorosła załoga poświęcają się, by umożliwić szkolnej młodzieży ewakuację. Młodzieży mocno przerażonej, albowiem utknęli w kosmosie skazani na samych siebie, na statku z którego nie mogą się wydostać.


Niestety, gdy mamy już zawiązanie akcji, następuje także jej całkowite zatrzymanie. Do końca serii wydarzy się już bardzo niewiele, a widz przechodzi w tryb czegoś a'la obserwatora szczurów laboratoryjnych. Nasi bohaterowie, poza kilkoma dłużącymi się kosmicznymi potyczkami obserwowanymi z kokpitu, nie będą uczestniczyć praktycznie w niczym wykraczającym poza życie codziennie. Z tym, że życie codziennie teraz wygląda troszeczkę inaczej i stąd moje nawiązanie do laboratorium. Bo statek, na którym utknęli nasi bohaterowie jest czyś w rodzaju kontrolowanego środowiska testowego. Nastąpił całkowity reset obowiązujących zasad. Brak narzuconych z góry norm i likwidacja dotychczasowej hierarchii to wspaniała okazja dla silnych jednostek, by wyrobić sobie uprzywilejowaną pozycję wśród innych. Mamy młodzież, która nagle staje się sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Fajnym momentem było na przykład skapnięcie się kucharek, że zapierdalają jak po⁎⁎⁎⁎ne by wykarmić statek, a absolutnie nikt tego nie docenia, a w nagrodę dostają okazjonalną obelgę. Dlaczego w ogóle tkwią jeszcze w tej roli? I w sumie o tym jest ta seria, nie sposób nie porównać tego do Władcy Much. Tworzą się grupy interesów, strefy wpływów, zawiązują alianse, pojawiają się konflikty, buzują hormony. Jedni twierdzą, że decyzje należy podejmować demokratycznie, inni za najlepsze rozwiązanie uważają prawo pięści. Jest to właściwie tytuł o eksperymencie socjologicznym i z tej funkcji wywiązuje się całkiem nieźle.


Anime ma niestety parę problemów. Pierwszym i chyba najpoważniejszym z nich jest ekspozycja. Mamy ZAWROTNĄ ilość postaci, dobre kilkadziesiąt i znaczna z nich nie jest prawidłowo przedstawiona. Nie raz się łapałem, że patrze na dwóch rozmawiających typów i się zastanawiam "a ten drugi to kto to jest?" Musiało minąć kilka kolejnych odcinków, żeby pełen repertuar gęb wyrył mi się w głowie.


Przedstawienie świata w którym dzieje się akcja, także pozostawia sporo do życzenia. Niewiele jest wyjaśnione, a czasami pewne koncepty są wprowadzone bez słowa objaśnienia i tak już zostaje. Anime wydaje się bronić rękoma i nogami przed jakimkolwiek info dumpem, ale nie bardzo wie jak sobie bez niego poradzić.


Co do strony technicznej, to na wzmiankę zasługuje fakt, że reżyser chyba mocno wziął sobie do serca to, że akcja dzieje się w kosmosie. Rzuty kamery często potrafią być niekonwencjonalne. A to przekrzywione, a to do góry nogami, a to "kamera" sunie jakby lekko pchnięta dryfując w próżni. Muzyczka jest... zaskakująca. Takie skrzyżowanie hip hopowych bitów z soulowymi wstawkami. Raczej nietypowy wybór jak dla tytułu sci-fi. Duży plus za pełen dodatkowy odcinek służący jako outro, to bardzo rzadko się zdarza, a fajnie dopina historię.


Jest to tytuł nietypowy, nie uświadczymy tutaj w praktyce żadnego scenariusza poza funkcjonalnym szkieletem, co sprawia, że momentami ciężko mi się tę serię oglądało. Sandbox z gówniarzami zamkniętymi na statku. Pozycja w sumie interesująca i nowatorska, ale niespecjalnie porywająca.


https://www.youtube.com/watch?v=Zlg_uOqn0y4

Zaloguj się aby komentować

Czas na kolejny niedzielny pokepojedynek.


W poprzedniej ankiecie ulubioną ewolucją Eevee został Flareon ( 40% ). Wielu z was uznało go za najlepszego kompana dla trenera pokemonów. Drugie miejsce ma Jolten (31% ), trzecie zaś Vaporeon (28%).


Sytuacja odwrotna do pojedynku na wykopie. Widać tam było więcej ludzi którzy nie oparli się urokowi i kompatybilności niebieskiej ryby.


Dziś pojedynek tytanów, mityczny vs legendarny. Pierwowzór vs ulepszona wersja.


1. "OG" Mew


2. "Dolly" Mewtwo


Zapraszam do głosowania. Ta ankieta kończy pojedynki z gen1, więc w kolejną niedzielę zaczynamy gen2. Czas pożegnać Kanto, od lutego czas na Johto.


#pokemon #pokemongo #animedyskusja #pokepojedynki

34041c1b-4a79-4fda-820a-c616ce87aa41

Kogo lubisz bardziej?

23 Głosów

@Habemus_canem Mew jest praktycznie od ręki zdyskwalifikowany ze względu na to, że można go dostać tylko poprzez glitch w grze. Otrzymanie go w legitny sposób wymagało udziału w eventach Nintendo co przekreśla obecnie wszystkie szanse na dostanie tego pokemona

Zaloguj się aby komentować

@Amebcio dziękuję serdecznie za polecenie Haibane Renmei, faktycznie zupełnie inny klimat, niż w SEL. Co nie oznacza, że gorzej mi się oglądało. Powiedziałbym nawet, że więcej było wzruszeń, aniżeli rozkmin, co się dzieje na ekranie. Bardzo piękna historia o platonicznej miłości i przemijaniu.


Do tego architektura Glie, kolorystyka anime oraz tajemnicze narodziny Haibane przywodziły mi na myśl takie tytuły jak Shadow of the Colossus czy ICO, a te gry na zawsze zostaną w mojej pamięci jako najbardziej wyjątkowe doświadczenia.


#anime #animedyskusja #haibanerenmei

ef6cbd80-d405-4b44-b7b8-bfa62cdfb29d

@francis0440 @Amebcio haibane renmei na hejto no i SEL, ico i shadow of collosus w jednym poście ( ͡o ͜ʖ ͡o)

to ja gif related xD

a co do haibane, to bardzo mi się to podobało, uwielbiam kreske ABe, filtr jakby sepia na ekranie cały czas była. Prostote świata i wolno tempo, super anime na jesienny / zimowy wieczór. W sumie podczas oglądania miałem takie myśli, że taki jest ogólny motyw tego anime (to co po spoilerze) ale nie zepsuło mi to oglądania

6a7cc320-daf4-432a-8728-503810e98aca

Zaloguj się aby komentować