Irytuje mnie, że na dodruki już kolejny raz kod nie działa. Nie będę brał książek ze standardowym rabatem, jeżeli w Empiku lub ŚK mogę załatwić taniej. Póki co na dwa ostatnie Artefakty zużyłem punkty, ale ich też nie mam przecież nieograniczonej ilości.
Zapraszamy na Bazyliszek - festiwal idealny dla wszelkich fanów fantastyki i gier bez prądu! Spotkamy się z Wami w stolicy już jutro i zagościmy w niej do niedzieli, macie więc aż trzy dni na rpgowy zakupoholizm! Do zobaczenia!
Jak co miesiąc zapożyczam opis z facebookowego fanpage'a „Nowej Fantastyki”. Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na to, że z nowymi numerami można zapoznać się poprzez Legimi - z własnych doświadczeń wiem, że wystarczy abonament biblioteczny.
Niezależnie od tego gorąco zachęcam do wykupienia prenumeraty. Co prawda nic z tego nie mam - po prostu nie chciałbym, żeby tak fajne czasopismo zniknęło z rynku. :')
„Do sprzedaży trafiła właśnie lipcowa "Nowa Fantastyka" - dostępna w wersji papierowej i w formatach epub, mobi i pdf.
Motywem przewodnim wydania są odmienne stany świadomości. Narkotykom w literaturze i kinie science fiction poświęcone są artykuły Radka Pisuli i Marcelego Szpaka, a o używkach w starożytności pisze w swoim felietonie Ola Klęczar. Wątki związane z tą tematyką znajdziecie także w dziale opowiadań, w tekstach Algernona Blackwooda, Andrei Franco i Pawła Wącławskiego.
Najbardziej obszernym tekstem działu publicystyki jest jednak wywiad z legendarnym scenarzystą komiksowym i pisarzem Alanem Moore'em, którego zbiór opowiadań "Iluminacje" został w tym roku wybrany Zagraniczną Książką Roku w Nagrodach NF. Oprócz tego proponujemy Wam kolejny odcinek Fantastyki z lamusa, felietony, recenzje i nowe przygody Lila i Puta.
W dziale opowiadań oprócz wymienionych wcześniej tekstów znajdziecie też opowiadania Pawła Majki, A.J. Mordtmanna, Valentiny Schiaffini i Garetha D. Jonesa. Jak widać, jest w czym wybierać.
"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii. NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf. Linki, tradycyjnie w pierwszym komentarzu.
Morskie oko, ale bardziej w smoczym wydaniu Kolejna mała, smocza skrzynka-książka z Apaturiowego warsztatu już prawie gotowa, do kompletu z innymi żywiołami Miałam małą zagwozdkę, jak opracować oprawę oka, ale ostatecznie uznałam, że motywy wodorostowe będą pasować - na wierzchu pudełka jest wzór przezroczystej sieci, a wiadomo, że w sieci zawsze zaplącze się jakieś wodne zielsko...
Uprzedzamy - zaczyna się spam kostkowy (możecie już krzyczeć z radości)! Mamy mnóstwo nowych serii, a oto jedna z nich - Kroniki Smoków - ze ślicznym smoczym motywem i żywymi kolorami!
Psst... są tanie. Nie zawsze reklamujemy tylko te najdroższe.
„Wiecie, że dzisiaj oprócz pierwszego dnia astronomicznego lata mamy noc kupały? Jeśli tak, to pewnie nie jesteście zdziwieni, że z tej okazji oddajemy w wasze ręce „Kocha, lubi, zgubi” – naszą drugą antologię o tematyce miłosnej. Na 290 stronach zmieściło się 11 opowiadań o porywach serc, trudnych wyborach i ich konsekwencjach. Prawda jest taka, że ogniste uczucie czasami prowadzi do mrożących krew w żyłach historii. Na szczęście lektura antologii nie powinna nikogo zgubić. Co najwyżej polubicie fikcyjnych bohaterów trochę bardziej, niż podpowiadałby zdrowy rozsądek.”
Dawno nie pokazywałam, co mam na warsztacie Dziś wykańczam dwie niewielkie drewniane skrzynki-książki ze smoczymi oczami - wieczka i "grzbiety" są już gotowe, zostały jeszcze wnętrza do podmalowania, no i lakierowanie całości. Tradycyjnie decoupage, motywy wypukłe formowane z glinki i ręcznie malowane, plus motyw z pasty szklistej na wieczku. Smocze oczy ze szklanych kaboszonów, wykonane we własnym zakresie.
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart .
Fajne, ogień powinien mieć jaśniejsze punkty wchodzące w biel i nie być zbyt rozmazany w tych miejscach, lód natomiast więcej ostrych krawędzi a metal pokryty szronem
@Opornik Heh, nigdy nawet nie miałam tego ustrojstwa w ręku, chociaż podobno ułatwia pracę. Detale maluję pędzelkami, do większych powierzchni używam też czasem gąbek. Pasty metaliczne z jakiegoś powodu najlepiej nakłada mi się palcami
Nareszcie udało mi się przebrnąć przez leksykon, co jednocześnie oznacza, że skończyłem pierwszą część „Diuny”. Z jednej strony szkoda, że zabrakło przypisów przy niektórych słowach, z drugiej strony rozumiem zabieg. Niektóre hasła rozwiewają tajemnice z nimi związane albo wręcz streszczają przebieg wydarzeń. Gdyby ktoś zastanawiał się, dlaczego nie przeglądałem go na bieżąco - otóż... odkryłem go po przeczytaniu powieści. :')
Rozwiewanie tajemnic to wręcz motyw przewodni „Diuny”. Początkowo bardzo mi się spodobał - dobrze współgrał z umiejętnością Paula do przewidywania przyszłości. Od początku było wiadomo, że przeprowadzka na Arrakis źle się skończy: planeta zostanie zaatakowana przez Harkonnenów, książę Leto Atryda zginie zdradzony przez doktora Yueaha, czego nikt się nie spodziewał, a młody Paul wraz z matką będzie musiał ratować się ucieczką na pustynię - teren cholernie niebezpieczny i to nie tylko ze względu na przemierzające go czerwie.
Fabułę zdradza sam narrator w tekście, pomagają mu też w tym fragmenty książek Irulany na wstępie do każdego rozdziału. Córka Imperatora w większości poświęciła je osobie Paula, więc też z góry wiadomo, że Atryda stanie się kimś wyjątkowym.
Z czasem jednak takie spoilerowanie sprawiło, że historia przestała mnie interesować. Zgadzam się z stwierdzeniem, że droga często jest ciekawsza niż dotarcie do celu, jednakże trudno było mi z zaangażowaniem śledzić losy głównego bohatera, gdy wiedziałem już, co się wydarzy. Nie przejmowałem się, gdy został zaatakowany w swoim nowym pokoju, gdy wleciał z matką ornitopterem w samum albo gdy został wyzwany na pojedynek na śmierć i życie oraz gdy sam wyzwał na-barona. Wiedziałem, że Paul wyjdzie zwycięsko z każdej sytuacji, nawet jeśli to była sytuacja pozornie bez wyjścia.
Czy to źle? Niekoniecznie - Frank Herbert sprawnie operował słowem i samą powieść czytało mi się świetnie. Tym bardziej, że autor wiele miejsca poświęcił na opisanie Arrakis, Fremenów i ich zwyczajów, uzależnionych od warunków panujących na planecie. Najciekawszy był ich stosunek do wody - surowca o wiele cenniejszego niż sławna przyprawa. Bez przyprawy nawigatorzy Gildii nie mogliby nawigować w przestrzeni kosmicznej, zaś Fremeni bez wody... no po prostu nie mogliby żyć. Zresztą jak każdy człowiek. O czym ostatnio codziennie przypomina nasza koleżanka z portalu. :')
Fremeni dostosowali swój styl życia oraz opracowali technologię zgodnie z warunkami panującymi na planecie. Śpią w dzień, kiedy jest gorąco, żyją w nocy, kiedy temperatury stają się znośne. Korzystają z kombinezonów, które odzyskują wodę wydaloną przez ciało - przy odpowiednim zastosowaniu człowiek traci co najwyżej naparstek wody dziennie. Niezwykłe dopasowanie się do natury zrobiło na mnie spore wrażenie, szczególnie w czasach, kiedy głośno mówi się o niszczycielskich działaniach człowieka na naszej rodzimej planecie.
Chociaż muszę też wspomnieć o czasochłonnym procesie przemiany planety tak, by dało się na niej swobodnie żyć, z dostatkiem życiodajnej wody. Projekt rozpoczęty przez pierwszego planetologa Arrakis, ojca Kynesa, I przewidziany na kilkaset lat. To też ciekawy wątek, gdy czytelnik razem z głównym bohaterem odkrywa, że wody na pustynnej planecie jest sporo, jednakże jest ona trudno dostępna. I że jest pilnie zbierana przez Fremenów.
Co mi się nie spodobało? Na pewno wątki religijne. Nie jestem człowiekiem wierzącym (nawet w samego siebie :')), toteż nie przemawiały do mnie opisy religijnych rytuałów Fremenów. Tym bardziej, że wszystko wydaje się zbyt dobrze dopasowane i aż nieprawdopodobne - prawdopodobnie wierzenia zostały zaszczepione przez jedną kobietę, członkinię Bene Gesserit, która wieki wcześniej wylądowała akurat na Arrakis. Podobnie jak podsuwanie odpowiednich kobiet odpowiednim osobom, by przekazać dalej odpowiednie geny - plan eugeniczny realizowany od tysięcy pokoleń.
Wspomnę też o moim szczęściu do trafiania na rzeczy powiązane z tym, co akurat czytam (chociaż to pewnie raczej wpływ premiery drugiej części filmu i ogólna popularność serii). W tym przypadku był to artykuł autorstwa Marty Sobieckiej opublikowany w pierwszym numerze magazynu „Pulp”. Zatytułowała go „Lisan al Gaib narodził się na Ziemi”. Autorka między innymi opowiedziała historię brytyjskiego archeologa, podróżnika, wojskowego, pisarza i dyplomaty - Thomasa Edwarda Lawrenca'a, urodzonego w 1888 roku. Człowiek ten prawdopodobnie był inspiracją dla Franka Herberta przy tworzeniu powieści, a w szczególności postaci Paula Atrydy. W tym przypadku Thomas nie miał do czynienia z Fremenami, a Arabami. Zamiast przyprawy, „obcy” pożądali ropy. Brytyjczyk zaangażował się w arabskie powstanie przeciwko Imperium Osmańskiemi. Przyczynił się też do powstania częściowo niepodległych państw: Iraku Transjordanii. Za swoje zasługi zyskał przydomek Lawrenca'a z Arabii.
Chciałbym też napisać o filmie Villeneuve'a, a dokładniej jego pierwszej części. Obejrzałem ją w kinie tuż po premierze i po ponad dwóch latach od premiery, po przeczytaniu książki, uważam, że to wcale niezła ekranizacja. Gdy czytałem niektóre fragmenty, w głowie miałem przebłyski z filmu. Wiadomo, w filmie nie zmieściło się wszystko, niektóre rzeczy nie zostały zaakcentowane tak wyraźnie, jak w powieści, ale to dwa różne media.
@cyberpunkowy_neuromantyk w sumie o tym nie myślałam, ale może faktycznie to lektura Diuny mnie zainspirowała do codziennego piciu xD
Also, odkrycie leksykonu na koniec - klasyk. Jeśli będziesz czytał drugą część, to też ma leksykon, i też nie warto go przeglądać. W zasadzie zawiera to samo, co leksykon z pierwszej części 😅
Trochę mnie zaskoczyło, że są ludzie, którym trzeba przypominać o odpowiednim nawodnieniu.
Z drugiej strony jak jestem czymś zajęty, to potrafię zapomnieć o jedzeniu i przez cały dzień nie odczuwać głodu. :')
Zacząłem drugą część. Zaskoczyłem się, że jest przynajmniej o połowę krótsza, czego aż tak nie widać na czytniku. Ot, procentowy wskaźnik przeczytania książki szybciej rośnie.
I Diuna przeczytana. Bardzo dobra książka, polecam, jednak lepiej byłoby ją przeczytać przed obejrzeniem ekranizacji. Z racji popularności filmu zadanie raczej niewykonalne. Płynnie przeskoczyłem na Zabić drozda i po 1/5 muszę stwierdzić, że książka również mi się podoba.
czytałem jakieś 20 lat temu i w sumie ekranicacja jak na obecne czasy spoko. W sensie, że aż tak bardzo nie odbiega od książki, ale w sumie po tylu latach mogę nie pamiętać jej dokładnie
Wydawnictwo MAG dodrukowało dwie nowele ze świata Cosmere. "Odprysk świtu" i "Dusza cesarza" Brandona Sandersona wracają do księgarń 7 czerwca 2024 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 176 i 108 stron, w cenach detalicznych 39 i 35 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Odprysk świtu"
Odprysk świtu, którego akcja dzieje się między Dawcą Przysięgi a Rytmem Wojny, podobnie jak wcześniej Tancerka Krawędzi daje szansę zabłysnąć postaciom drugoplanowym.
Po odkryciu statku-widma, którego załoga najprawdopodobniej zginęła, próbując dotrzeć do otoczonej sztormami wyspy Akinah, Navani Kholin musi wysłać ekspedycję, by upewnić się, że wyspa nie wpadła w ręce wroga. Podlatujący zbyt blisko świetliści Rycerze nagle tracą całe Burzowe światło, więc podróż musi się odbyć drogą morską.
Właścicielka statku Rysn Ftori utraciła władzę w nogach, ale zyskała towarzystwo Chiri-Chiri, żywiącego się Burzowym światłem skrzydlatego skowrończyka - istoty należącej do gatunku uważanego za wymarły. Teraz podopieczna Rysn choruje, a jedyną nadzieją na jej wyzdrowienie jest udanie się do starożytnego domu skowrończyków - Akinah. Z pomocą Lopena, niegdyś jednorękiego Wiatrowego, Rysn musi przyjąć misję powierzoną jej przez Navani i wpłynąć w niebezpieczny sztorm, z którego nikt nie uszedł z życiem. Jeśli załodze nie uda się odkryć tajemnic ukrytego miasta na wyspie, zanim spadnie na nich gniew jego starożytnych strażników, los Rosharu i całego cosmere zawiśnie na włosku.
"Dusza cesarza"
Kiedy Shai zostaje pojmana podczas próby zastąpienia Księżycowego Berła niemal idealnym falsyfikatem, musi targować się o życie. Cesarz Ashravan co prawda nie zginął podczas ataku skrytobójcy, ale utracił świadomość - a fakt ten nie wyszedł na jaw jedynie dlatego, że w tym samym zamachu zginęła jego żona. Jeśli jednak po trwającej sto dni żałobie cesarz nie pokaże się publicznie, rządzące Stronnictwo Dziedzictwa utraci władzę, a cesarstwo pogrąży się w chaosie.
Shai dostaje do wykonania niemożliwe zadanie: w ciągu niecałych stu dni stworzyć - za pomocą Fałszerstwa - nową duszę dla cesarza. Niestety, Fałszowanie dusz jest uważane za bluźnierstwo przez tych, którzy ją pojmali. Shai zostaje zamknięta w niedużej, brudnej komnacie, strzeżona przez człowieka, który czuje do niej nienawiść, szpiegowana przez polityków i uwięziona za drzwiami opieczętowanymi jej własną krwią. Jedynym sojusznikiem Shai jest Gaotona, najbardziej lojalny doradca cesarza, który próbuje zrozumieć jej prawdziwy talent.
Shai brakuje czasu. Tworząc Fałszerstwo i próbując zrozumieć prawdziwe motywy tych, którzy ją uwięzili, musi jednocześnie opracować doskonały plan ucieczki.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo MAG przedstawia wstępny zarys planu wydawniczego na pierwszą połowę 2025 roku. Lista nie uwzględnia Artefaktów, Uczty Wyobraźni, serii grozy i Reynoldsa.
Pierce Brown - "Dark Age"
Joe Abercrombie - "Devils"
Heather Fawcett - "Emily Wilde's Compendium of Lost Tales"
Michael J. Sullivan - "Farilane"
Michael J. Sullivan - "Drumindor"
Ian C. Esslemont - "Blood and Bone"
Rebecca Roanhorse - "Mirrored Heavens"
Martha Wells - "Fugitive Telemetry / System Collapse"
Seanan McGuire - "Where the Drowned Girls Go / Lost in the Moment and Found"
Tui T. Sutherland - "The Hive Queen"
Tui T. Sutherland - "The Poison Jungle"
Robin Hobb - "Czarodziejski statek"
Jen Williams - "Dziewiąty deszcz"
Dennis E. Taylor - "Not Till We Are Lost"
Deborah Harkness - "The Black Bird Oracle"
Scarlett St. Clair - "A Touch of Ruin"
Scarlett St. Clair - "A Touch of Malice"
Robert Jackson Bennett - "The Tainted Cup"
Christopher Buehlman - "The Daughters' War"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Jak co miesiąc, zachęcam do zapoznania się z najnowszym numerem Nowej „Fantastyki”!
Zanim oddam głos redakcji: został ogłoszony konkurs na opowiadanie fantastyczne. Może ktoś z tagów #naopowiesci bądź #zafirewallem chciałby wziąć udział? Przepraszam za spamowanie na tagach, ale pomyślałem, że warto dać znać. :')
Ponadto: „Nowa Fantastyka” jest dostępna na Legimi. W ramach bibliotecznego abonamentu (tylko taki obecnie posiadam) można pobrać za darmo trzy ostatnie numery, w tym najnowszy. Super sprawa! Nawet pomimo tego, że ostatnio przedłużyłem papierową prenumeratę na kolejny rok. :')
A teraz opis z facebookowego fanpage'a czasopisma:
„Czerwcowe wydanie "Nowej Fantastyki" jest już w sprzedaży. Zdobi je okładka tegorocznego Festiwalu Fantastyki Pyrkon, który odbędzie się w dniach 14-16.06. w Poznaniu.
Ten numer może okazać się szczególnie interesujący dla fanów mangi i anime, ale też dla osób mniej obeznanych z tą stylistyką. Proponujemy Wam zestawienie dziesięciu tytułów (i jednego honorowego wyróżnienia) anime, z którymi warto się zapoznać. Oprócz tego artykuł o serialu "Magic Knight Rayearth" oraz wywiad z dr Pawłem Dybałą - badaczem japońskiej popkultury i tłumaczem mang.
W najnowszym wydaniu znajdziecie także wspomnienie o Maćku Parowskim - w piątą rocznicę śmierci naszego niezapomnianego "ojca redaktora" opowiada o nim jego żona, Jola Parowska.
Przygotowaliśmy dla Was tym razem sześć opowiadań - jeden, za to długi, polski tekst oraz pięć zagranicznych propozycji, w tym nowości od Philipa Maddena i Johna Chu. Nie zabraknie również felietonów, porcji recenzji książek i komiksów oraz kolejnego spotkania z Lilem i Putem. Najważniejsze jednak zostawiamy na koniec, ogłaszamy bowiem...
KONKURS NA OPOWIADANIE FANTASTYCZNE! Po wielu latach przerwy ogłaszamy nowy konkurs literacki, a jego zasady znajdziecie w właśnie tym wydaniu. Czy wśród uczestników odkryjemy kolejny talent na miarę Andrzeja Sapkowskiego? Oby!
"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najlepszą opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii. NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi. Tu również mamy dobrą wiadomość: w obu tych miejscach możecie ją teraz kupić również w formatach czytnikowych epub i mobi. Linki, tradycyjnie w pierwszym komentarzu.
Wydawnictwo MAG przedstawia ostatni tom trylogii Imperium Wilka. "Procesy imperium" Richarda Swana mają ustaloną premierę na 28 czerwca 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 560 stron, w cenie detalicznej 59 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Nadchodzi czas sądu
Imperium Wilka zostało rzucone na kolana, lecz w tej wielkiej bestii jest jeszcze życie.
Żeby je ocalić, sir Konrad Vonvalt i Helena muszą poszukać sojuszników za jego granicami –u wilczych ludzi z południowych równin i pogańskich klanów na północy. Jednak korzenie dawnych uraz sięgają głęboko, a upadek Sovy przyniesie korzyść obu frakcjom.
Mimo to nawet ci sojusznicy mogą nie wystarczyć. Ich wróg, przepełniony fanatyzmem Bartholomew Claver, włada piekielnymi mocami, którymi obdarzył go tajemniczy demoniczny byt. Vonvalt i Helena będą musieli stawić mu czoło, lecz do tego potrzebni im będą przyjaciele po obu stronach śmiertelnego wymiaru… Jednak za takie sojusze trzeba zapłacić wielką cenę.
Gdy oddziały szykują się do starcia, zarówno w Sovie, jak i w zaświatach, zbliża się ostateczna rozgrywka. Tutaj, w samym sercu Imperium, Dwugłowy Wilk odrodzi się w płomieniach sprawiedliwości… lub zginie w cieniu tyranii.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo MAG zapowiada dwie książki ze świata Więźnia Labiryntu. "Pałac szaleńców", opowiadanie z głównej serii, i "Dziedzictwo labiryntu", początek nowego cyklu, Jamesa Dashnera w księgarniach od 19 czerwca 2024 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują 176 i 304 strony, w cenach detalicznych 39 i 49 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Pałac szaleńców"
Newt przeszedł przez piekło ze swoimi przyjaciółmi.
Strefa. Labirynt. Pogorzelisko. Pomieszczenia DRESZCZU. Teraz jednak nosi brzemię, którym nie może podzielić się z Thomasem i innymi. Pożogę. Nie może znieść myśli, że jego przyjaciele będą patrzeć, jak poddaje się wirusowi, pogrążając w obłędzie.
Pozostawiając za sobą wiadomość, Newt opuszcza górolot, nim Streferzy powrócą z misji w Denver. Od tej chwili doświadcza koszmaru życia na ulicy, uciekając przed zarażonymi i ich prześladowcami, aż w końcu trafia do Pałacu Szaleńców – ostatniego miejsca zrzutu dla tych, których opuściła nadzieja. Chociaż sądził, że uciekł od przyjaciół, by ratować ich przed sobą, po drodze spotyka młodą matkę, Keishę i jej syna, Dantego, którzy ratują go w sposób, jakiego nigdy sobie nie wyobrażał.
"Dziedzictwo labiryntu"
Siedemdziesiąt trzy lata po wydarzeniach Leku na śmierć, kiedy Thomas i pozostali odporni zostali wysłani na wyspę, by przeżyć wywołaną wirusem apokalipsę, ich potomkowie już dorośli. Sadina, Isaac i Jackie poznali przykrą historię o Streferach z Księgi Newta i opowieści Starego Patelniaka, lecz kiedy pewnego dnia pojawia się stara zardzewiała łódź z kobietą przynoszącą mroczne wieści z lądu… wszystko się zmienia.
Wraz z przyjaciółmi z wyspy muszą wyruszyć na stały ląd, gdzie przekonują się, że Poparzeńcy ewoluowali w ich bardziej brutalną i inteligentną wersję. Są ścigani przez Bogów, Naród Pozostałych i naukowców, którzy mają swoje własne plany. Gdy ich ścieżki krzyżują się z Minho z Narodu Pozostałych, niebezpieczeństwo staje się realne i nie wiedzą, komu mogą zaufać. Będą musieli przeżyć na tyle długo, by dowiedzieć się, dlaczego ktoś wziął ich na cel, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem i jaką przyszłość Bogowie zaplanowali dla ludzkości.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach