Zdjęcie w tle

Społeczność

Stoicyzm

225

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

Zaloguj się aby komentować

Czy jesteś praktykującym stoikiem?


#ankieta #filozofia #stoicyzm

Czy jesteś praktykującym stoikiem?

42 Głosów

@Legitymacja-Szkolna


Stoicyzm to filozofia życiowa, która ma swoje korzenie w starożytnej Grecji. Praktykowanie stoicyzmu polega na kierowaniu swojego życia zgodnie z zasadami tej filozofii.


Stoicyzm kładzie nacisk na rozwój osobisty i dążenie do mądrości poprzez kształtowanie charakteru, postaw i zachowań zgodnych z etyką stoicką. Według stoików, szczęście i spokój ducha osiąga się poprzez akceptację rzeczywistości takiej, jaką jest oraz kontrolowanie swoich reakcji na wydarzenia.


Podstawowe zasady stoicyzmu to m.in.:


Żyj zgodnie z naturą - czyli postępuj zgodnie z przyrodzonymi dla człowieka wartościami i potrzebami, takimi jak rozwój, wolność, sprawiedliwość czy miłość.<br />

Kontroluj swoje emocje - stoicyzm zachęca do zapanowania nad emocjami i reakcjami na wydarzenia, aby uniknąć szkodliwych i destrukcyjnych zachowań.<br />

Koncentruj się na tym, co możesz kontrolować - zamiast martwić się tym, co nie jest w Twojej mocy, skup się na tym, co możesz kontrolować, czyli swoich myślach, uczuciach i zachowaniach.<br />

Akceptuj rzeczywistość - stoicyzm zachęca do akceptacji rzeczywistości takiej, jaką jest, a nie próbować ją zmieniać na siłę.<br />

Bądź wdzięczny za to, co masz - stoicyzm kładzie nacisk na wdzięczność za to, co się ma, zamiast skupiać się na braku i niedoskonałościach.<br />

Praktykowanie stoicyzmu może pomóc w osiągnięciu spokoju ducha, szczęścia i zadowolenia z życia.

dawno mnie tu nie było - miło widzieć, że ta społeczność zyje.

@Eldon.Tyrell nie jestem przekonany, czy jestem w stanie całkowicie zgodzić się ze wszystkimi Twoimi stwierdzeniami dotyczącymi stoicyzmu bo mam wrażenie, że nie są wystarczająco precyzyjne. Muszę to z pewnością przemyśleć. Myślę jednak, że niezależnie od tego warto dodać, że stoicyzm nie tylko zachęca do określonych postaw, ale też daje bardzo konkretne narzędzia pozwalające owe zalecenia osiągnąć. Mam wrażenie, że stoicyzm jest bardzo empiryczną filozofią ze względu na to, że oferując cel jakiegoś dążenia, daje jednocześnie ćwiczenia, które pomagają ów cel osiągnąć (lub do owego celu się zbliżyć).

Zaloguj się aby komentować

widzę, że nawet sporo wyznawców tej religii na hejto ale cisza stoicka jak makiem zasiał.


Ogólnie to fenomen stoicyzmu na portalach internetowych śmieszny jest, moim zdaniem taka sama moda jak gimboateizm

Zaloguj się aby komentować

Sokrates, ojciec filozofii, w spokoju podszedł do śmierci. Był pewny życia po życiu.


Marek Aureliusz głęboko wierzył w Boga.


Seneke chciano okrzyknąć świętym.


Jak współczesny stoicyzm podchodzi do kwestii wiary i życia po śmierci?

@Marcus_Aurelius nawet jeżeli Sokrates (podobnie zresztą jak i Arystoteles) uważał, że istnieje jakieś "życie po życiu" (należałoby jeszcze określić co to znaczy) to nie to sprawiało, że w spokoju podszedł do śmierci. Marek Aureliusz był panteistycznym monistą, jest to niby wiara w Boga, ale dosyć daleka od tego co się pod tymi słowami rozumie potocznie. O Senece nie słyszałem.

@loginnahejto.pl

Sokrates szedł pewnie na śmierć z wielu powodów, jak np. poszanowanie prawa, ale o życiu po śmierci wspomina w Fedonie jeśli się nie mylę.

"Śmierć nie zasmuca go, ponieważ jest przekonany: "pójdę naprzód do bogów innych, mądrych i dobrych [...}" Sokrates twierdzi, że śmierć jest oddzieleniem się duszy od ciała" ~ Bertrand Russel, "Dzieje zachodniej filozofii", str. 189


O Senece przeczytałem kiedyś w przedmowie do jego książki ("Myśli"), teraz udało mi sie znaleźć fragment w Dziejach zachodniej filozofii "Niektórzy z Ojców Kościoła twierdzili, że był chrześcijaninem a rzekoma korespondencja między nim a św. Pawłem była uznawana za autentyczną [...]"

Zaloguj się aby komentować

Moje pierwsze rozdajo na hejto.


Wśród plusujacych wylosuję osobę, której wyślę paczkomatem książkę "Sztuka życia wg stoików" Piotra Stankiewicza.


Jeżeli nie interesuje Cię tematyka to odpuść udział, pozwól innym cieszyć się z możliwości wygrania książki.

de81962d-f17d-4374-bd4f-a0bfb6197090

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczorajszy komentarz od @Soviel (dzięki!) zainspirował mnie do wrzucania takiej myśli Seneki


"Cokolwiek życia mamy poza sobą, należy to do śmierci. Postępuj tedy, mój Lucyliuszu, tak, jak piszesz, że postępujesz: zbieraj wszystkie godziny. W ten sposób osiągniesz, iż jeśli położysz rękę na dniu dzisiejszym, mniej będziesz zależał od jutrzejszego. Podczas gdy my odkładamy życie na później, ono uchodzi." Seneka, "Listy moralne do Lucyliusza", list I


Mamy początek nowego dnia - nikt z nas nie wie co on przyniesie. Każdy z nas może się jednak zastanowić nad własnymi wartościami i własnymi celami oraz każdy z nas może zadać sobie pytanie "czy mogę zrobić dziś cokolwiek co przybliży mnie osiągnięcia jednego z moich celów lub pomoże zrealizować jedną z moich wartości?"

@Chryzyp Jeszcze dla wyjaśnienia. Mam za sobą sytuacje z pustym garnkiem. Z wartości nie rezygnowałem choć od pewnego momentu mojego życia (wykluczenie społeczne) wartości nie są jego częścią.

Jeśli realizujemy zależne od nas wartości, a niezależne od nas reakcje i zachowania innych ludzi prowadzą do sytuacji w których musimy z nich zrezygnować bo jeśli nie to za tydzień zajrzymy do pustego garka a mam za sobą takie sytuacje to trochę uderzamy w ścianę i to na bardzo wielu płaszczyznach.


@Soviel rozmawiamy teraz trochę ogólnikami - warto jednak pamiętać, że mamy wpływ na to jakie wartości i w jaki sposób chcemy realizować. Rzeczywiście jest tak, że czasem okoliczności mogą nas zmusić do porzucenia jakichś wartości, stoik uznaje jednak taką sytuację jako coś niezależnego od niego, a to oznacza, że akceptuje to czego zmienić nie może i szuka bądź to innych dróg do realizacji wartości, bądź też innych wartości, które są w jego zasięgu. Wracamy tutaj trochę do punktu wyjścia - jeśli okoliczności niezależne uniemożliwiają mi realizację jakiejś wartości, to nie powinno to być dla mnie, jako stoika, powodem do bycia nieszczęśliwym.


Jeśli kiedyś zacznę pracę ze stoicyzmem to, mówiąc kolokwialnie, będę miał na uwadze jak wprowadzić do niego nieco skurwysyństwa i wyrachowania. Czy mogą być one wartościami? Myślę że tak ale jest to cienka linia, jednak aby pozostać w pełni w zgodzie ze sobą czuję że trzeba ludziom pokazywać zęby. Zęby które całe życie uczono mnie chować.


@Soviel tu mam pewne wątpliwości wynikające z tego, że nie wiem co dokładnie masz na myśli. Generalnie dotykamy tutaj tematu etyki stoickiej. Są rzeczy które ze stoickiego punktu widzenia są godne wyboru i są takie, które są niegodne wyboru. Jak to się ma do cytowanego fratmentu Twojej wypowiedzi nie wiem. I nie podejmuję się tego oceniać.

@Chryzyp Poczytam o etyce stoickiej bo póki co sam chyba nie jestem w stanie operować niczym innym niż ogólnikami. Dzięki, wyedukuję się trochę.

Zaloguj się aby komentować

Jedną z bardzo ważnych cech w stoicyzmie jest uważność


Jesteśmy zewsząd bombardowani przeróżnymi bodźcami. Media (te tradycyjne, ale też społecznościowe) tworzone są tak, by angażować nas emocjonalnie. Budzić skrajne uczucia bo te angażują najsilniej. Gniew, strach, zazdrość itp. Stoik, przynajmniej tak jak ja to rozumiem, akceptuje uczucia, ale nie pozwala im osiągnąć poziomu w którym traci się dostęp do racjonalnej refleksji. 


Jesteśmy ludźmi i emocje to nasza biologia. Tak samo jak pewne automatyczne reakcje na bodźce. Nie da się wpłynąć na impuls który pcha nas np. do gniewu czy strachu. To jest odruch i jest on od nas niezależny. Jednak pomiędzy impulsem a zalewem emocji i/lub działaniem jest krótka chwila, która daje nam szansę na reakcję. To co jako ludzie jesteśmy w stanie zrobić, to zmienić naszą standardową odpowiedź na te pobudzające nas impulsy. Zamiast domyślnej automatycznej reakcji "wszczepić" sobie nowy automatyzm, którym będzie szybka refleksja nad tym co właśnie odbieramy i jak to na nas wpływa. Czasem to może nie wystarczyć, ale często ta dodatkowa chwila decyduje o tym czy poniosą nas emocje czy też może zareagujemy racjonalnie.


Dlaczego zacząłem od notki o uważności? Bo jest ona kluczowa do odpowiednio szybkiej reakcji. Każdy z nas może rozpoznać w sobie pewne symptomy zapowiadające wybuch emocji (np. gniewu). Uważność potrzebna jest właśnie po to, żeby rozpoznać owe symptomy, bo tylko ich ropoznanie daje szansę na modyfikację domyślnego schematu naszej reakcji.


Jeśli przykładowo ktoś nazwie mnie "debilem" albo zarzuci niekompetencję to moją automatyczną reakcją jest gniew i chęć błyskawicznej "ciętej riposty". Kiedy jednak jestem wystarczająco uważny jestem w stanie rozpoznać pewien szczególny stan swoich emocji który za moment doprowadzi do niekontrolowanego wybuchu. Kiedy już go rozpoznam tylko drobny krok dzieli mnie od zadania sobie pytania "co chcę zrobić?". Jeśli zdołam je zadać pojawia się przestrzeń na szybkie przypomnienie sobie tego jakie są moje wartości i ocenę czy to co chcę właśnie zrobić jest zgodne z moimi wartościami. Na tym etapie (co trwa może 2 może 3 sekundy) ryzyko niekontrolowanej reakcji jest już zazwyczaj bardzo niewielkie. Powstrzymanie impulsu do riposty staje się znacznie łatwiejsze. Pojawia się możliwość zastanowienia się nad tym co chcę osiągnąć przez odpowiedź, znika ryzyko niekontrolowanych emocji. 


Technika, którą właśnie opisałem nazywana jest "exetazein" i są sytuacje, w których bardzo pomaga. W sytuacjach "twarzą w twarz" z drugim człowiekiem jest to technika dość trudna, natomiast znacznie łatwiej ją zastosować w dyskusjach "pisanych" w mediach społecznościowych - co gorąco polecam bo nie tylko ćwiczymy ważną stoicką kompetencję, to jeszcze poprawiamy jakość komunikacji w portalach takich jak hejto, wykop, facebook, twitter i innych.


Korzystacie z "exetazein"? A może z jakichś innych technik, które pozwalają wam uniknąć reakcji nazbyt emocjonalnej? Co o tym myślicie?

Jestem stoikiem jednej książki która jest dla mnie jak biblia stoicyzmu


@tmg podzielisz się tytułem i autorem?


Wydaje się mocno przydatna bo sam często się łapię na zbyt szybkie reakcje emocjonalne których później żałuję. Te parę sekund na ochłonięcie daje szansę na ocalenie


@tmg tak - to jest właśnie taka doraźna technika "ratunkowa". Ostatnio spotkałem się z metaforą "krótkiego lontu" w której chodziło o to, że pojawia się impuls (iskra), krótki lont wypala się błyskawicznie i następuje eksplozja. Ta technika może okazać się pomocna w "wydłużeniu lontu". Im więcej czasu minie między impulsem a wybuchem, tym większa szansa, że uda się wprowadzić działanie dzięki któremu do wybuchu nie dojdzie.

@Chryzyp zaskoczenia nie będzie, moja biblia to "sztuka życia według stoików" Piotra Stankiewicza. To taki uwspółcześniony skondensowany stoicyzm dla opornych ale szczerze polecam bo mnie pomogło.

Zaloguj się aby komentować