(...) o ile przykrzejsze skutki wywołuje gniew i żal z powodu zdarzeń, niż te same zdarzenia, z powodu których gniewamy się i żalimy.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
#stoicyzm


Społeczność
Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka
(...) o ile przykrzejsze skutki wywołuje gniew i żal z powodu zdarzeń, niż te same zdarzenia, z powodu których gniewamy się i żalimy.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Wszyscy ulegamy złudzeniu, sądząc, że ku śmierci zmierzają tylko starcy i ludzie pochyleni wiekiem, gdy naprawdę prowadzi do niej od razu dzieciństwo, młodość i każdy okres życia. Losy spełniają swe dzieło: odsuwają od nas poczucie umierania, i aby śmierć mogła tym łatwiej podkraść się do nas, ukrywa się pod mianem życia: niemowlęctwo obraca się w dzieciństwo, dzieciństwo w młodość, wiek dojrzały zostaje zabrany przez starość. Sam rozwój, jeśli dobrze to rozważyć, jest upadkiem.
Seneka, O pocieszeniu do Marcji
#stoicyzm

@Kaligula_Minus a tak serio, to znając kontekst, ten fragment jest pocieszeniem. Marcja była matką, która straciła dziecko i od kilku lat była pogrążona w żałobie i rozpaczy. W tym fragmencie Seneka dowodzi, że śmierć jest czymś naturalnym i to w każdym wieku. Każde życie też zmierza do śmierci, a w jego trakcie tak jakby symbolicznie umieramy kilkukrotnie, bo przecież nikt nie jest tym samym człowiekiem co 15-20lat temu. To jest takie odczarowywanie śmierci jako czegoś tragicznego, strasznego, co dzieje się nagle.
Takie przypomnienie o śmierci, że nas czeka, a tak właściwie, że umieramy w każdej sekundzie życia potrafi być wyzwalające. W takiej sytuacji mogłoby to wybić Marcję z błędnego koła rozpaczy i mielenia w głowie wciąż i wciąż tej samej sytuacji. Przypomnienie jej, że sama umrze, a właściwie już umiera i nawet teraz zmierza tam gdzie jest jej syn, dla mnie wygląda na pocieszenie.
To jest taka przewrotna forma stoickich pocieszeń, ale co miał powiedzieć matce, która pochowała syna? Że wszystko będzie dobrze? xd
Druga rzecz jest taka, że nie wiadomo czy ten tekst kiedykolwiek do Marcji dotarł. Nie wiadomo czy Seneka w ogóle znał Marcję. Była ona Rzymianką z wyższych sfer i jej przypadek był czymś znanym, bo sama była znana. A tekst "O pocieszeniu do Marcji" był tekstem filozoficznym napisanym tak ogólnie do ludzi, biorąc na tapet powszechnie znany temat, który stał się pretekstem do wywodu. Akurat była wtedy moda na pisanie tekstów w takim stylu.
Zaloguj się aby komentować
A popatrzywszy na siebie, pomyśl o którymś z cezarów i przy każdym człowieku pomyśl o innym odpowiednim. Następnie postaw sobie pytanie: gdzież więc są oni? Nigdzie albo byle gdzie. W ten bowiem sposób będziesz zawsze patrzał na sprawy ludzkie jako na dym i nic. Zwłaszcza gdy sobie też przypomnisz, że co raz uległo przemianie, już nigdy na wieczność całą nie będzie tak istniało. Po co się więc wysilasz? Czemuż nie wystarcza ci to, byś ten krótki czas godnie przeżył? Przed jakim materiałem i zadaniem uciekasz? Czymże jest bowiem to wszystko, jak nie ćwiczeniem dla rozsądku, który na sprawy życia patrzy jasno i naukowo? Nie usuwaj się więc od tego, aż je sobie przyswoisz tak, jak zdrowy żołądek wszystko sobie przyswaja, albo jak ogień płonący stwarza sobie płomień i światło z tego, cokolwiek weń wrzucisz.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
(...) gdybyś nagle w powietrze uniesiony mógł z góry popatrzeć na sprawy ludzkie i ich rozliczność, wiedz, że lekceważyłbyś je, przejrzawszy od razu cały obszar istot mieszkających w powietrzu i eterze. I wiedz, że ilekroć byś się mógł wznieść w górę, to samo zawsze widziałbyś równe co do kształtu i krótkie co do czasu.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Zwiedzeni przez ogólnie przyjęte mniemania, pędzą niby do czegoś dobrego, a potem, osiągnąwszy to i wiele przecierpiawszy, widzą, że wszystko to jest złe albo czcze, albo mniejsze, niż się spodziewali.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Nie trzeba ani poskubywać wszystkiego w różnych miejscach, ani chciwie rzucać się na wszystko: dojdzie się do całości poprzez części. Brzemię winno być przystosowane do sił i obejmować nie więcej niż to, czemu moglibyśmy podołać. Należy brać nie tyle, ile ci się chce, lecz tyle, ile dźwignąć zdołasz. Miej tylko dzielną duszę, a weźmiesz, ile zapragniesz. Bo dusza, im więcej bierze na siebie, tym silniejsza się czuje.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
[Los] tylko dla tych jest ciężki, których nagle przygniata: łatwo go dźwiga, kto go wciąż przewiduje. Przecież i najazd wrogów tylko tych powala, których zaskoczy znienacka. Ale ci, którzy się przygotowali do przyszłej wojny przed wybuchem wojny, ci uformowani w szeregi łatwo wytrzymują pierwsze uderzenie, wywołujące największą panikę.
Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Akceptacja #postoicku
nie oznacza bierności. Jest to nieobrażanie się na rzeczywiatość i zaakceptowanie świata takim jaki jest. A świat w jakim żyjemy nie zawsze jest sprawiedliwy.
Niesprawiedliwość świata
Rodzimy się w różnych miejscach na świecie, z różnymi zasobami i różnym potencjałem, to determinuje nasze możliwości. Nie ma się co oszukiwać i wierzyć, że każdy może osiągnąć wszystko - bo tak nie jest. I jest to pierwszy fakt, który należy zaakceptować. Akceptacja ma tu polegać na braku poczucia krzywdy, że inni mają lepiej. Tak, inni mają lepiej, to prawda, lecz jeszcze inni mają też gorzej. Pod tym względem świat jest sprawiedliwy w swej niesprawiedliwości. Lecz nie będziemy tu opierać się na porównywaniu się z innymi, bo takie porównywanie jest ślepą uliczką prowadząca do nieszczęścia. To tylko proste stwierdzenie faktu, po którym należy przejść do kolejnego kroku.
Moja piaskownica
Stoicka droga do szczęścia - a przynajmniej do zadowolenia z życia - polega na skupieniu się na tym, co jest dla mnie dostępne, i szukaniu spełnienia w działaniu właśnie w tym obszarze. W kontrze, do myślenia o tym co bym chciał, a czego robić nie mogę. To drugie prowadzi do użalania się nad sobą, a w konsekwencji do bierności.
Nie stać mnie na zagraniczne wczasy i trekking po Andaluzji? Więc pójdę na spacer po pobliskim lesie, lub skarpach nad Wisłą. Nie mogę sobie pozwolić na zakup dobrego roweru do wypraw? Za to stać mnie na buty, więc wezmę się za bieganie. Nie mogę pójść pobiegać, bo muszę zająć się obowiązkami domowymi? Więc włączę sobie audiobooka i nadrobię książkę. - Tego typu przykłady można mnożyć i to tylko kwestia podejścia, czy nasze aktualne położenie potraktujemy jako okazję do użalania się, czy też jako możliwość do zabawy w piaskownicy, która akurat przed nami stoi.
Opcja B - czyli przygotowanie zamiast dramatu
No dobrze, czyli wziąłem się za bieganie, bo akurat to było w moim zasięgu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę i na przestrzeni czasu pokochałem tę aktywność. Teraz przytrafił się wypadek, mam strzaskane kolano i uniemożliwi mi to wrócenie kiedykolwiek do ulubionej formy spedzania czasu, a ja nie wyobrażam sobie życia bez biegania!
Więc zacznij je sobie wyobrażać i to zawczasu. Życie może się różnie potoczyć i nie ma co zakładać, że cały czas będziemy robić to co akurat lubimy, co stało się naszym hobby, bądź pasją. Żeby uchronić się przed utratą poczucia sensu, w takim przypadku, należy stworzyć sobie całą gamę aktywności, które choć trochę będziemy lubić, żeby móc wskoczyć w inną z nich, gdy z jakiejś przyczyny nie będziemy już mogli realizować tej ulubionej.
Takie przypadki się zdarzają, bo niczyje życie nie jest nieustającym pasmem sukcesów. Najdotkliwsze ciosy są te, których się niespodziewamy. Dlatego warto być na to mentalnie przygotowanym i mieć opracowany plan B. Oczywiście może zdarzyć się tak, że to wszystko się nie przyda, bo los będzie nam sprzyjać i przez całe życie będziemy mogli realizować się w czym tylko chcemy. Mimo wszystko, kilka alternatyw w zanadrzu zwiększy naszą pewność siebie i da poczucie, że w jakiej sytuacji byśmy sie nie znaleźli, to świat się nie skończy i damy sobie radę.
Trudne decyzje
Akceptacja wiąże się rownież z podejmowaniem decyzji, które niekiedy bywają trudne. Przykładowo, szef na mnie krzyczy, ale obecna praca mi pasuje i zapewnia bezpieczeństwo finansowe. Trzeba więc wybrać:
albo konfrontujemy się z szefem i próbujemy wymóc na nim zmianę zachowania ryzykując utratę pracy;
albo stwierdzamy, że takie zachowanie jest dla nas absolutnie niedopuszczalne i odchodzimy z pracy, mierząc się z lękiem wynikającym ze zmiany, a poszukiwanie innego zatrudnienia traktujemy jako wyzwanie;
albo stwierdzamy, że plusy obecnej pracy przeważają nad nieodpowiednim zachowaniem szefa i pracujemy nad tym, żeby przestać się tym przejmować - zmiana nastawienia często skutkuje odebraniem paliwa dręczycielowi, który szybko znajdzie sobie inny cel, na którym jego zachowanie będzie wywierało jakiś efekt.
Ważne jest, żeby dokonać przemyślanego, świadomego wyboru i zmierzyć się z jego wszelkimi konsekwencjami. Akceptujemy to, że mogliśmy wybrać źle, bo nigdy nie wiadomo jaki wybór będzie właśnie ten najlepszy. Nigdy nie wiemy też dokąd dana decyzja nas zaprowadzi. Należy przy tym pamiętać, że brak wyboru, to również wybór.
Tego czego nie wolno robić, to trwać w zaistniałej sytuacji, bez próby jej zmiany, ani zmiany własnego nastawienia, tylko narzekać i użalać się nad sobą.
Sprawiedliwość świata
Świat jest sprawiedliwy w tym, że każdego może dopaść choroba, wypadek, bankructwo, kontuzja, zdrada, bądź porzucenie. Nikt nie ma immunitetu na uchronienie się przed tego typu sytuacjami i dobre urodzenie, zdrowy tryb życia, czy wysoki stan posiadania, nie zawsze będą w stanie tu pomóc. Niektórzy będą mieli farta i większość z wymienionych tu rzeczy ich ominie, jednak jest jedna rzecz, która nie ominie nikogo - jest nią śmierć. Wszystko to dotyczy zarówno nas, jak i naszych bliskich. Będziemy więc i sami cierpieć i patrzeć na cierpienie bliskich. Będziemy też odprowadzać naszych bliskich w ostatnią podróż i wcale nie jest powiedziane, że to syn będzie chował matkę, bo bywa też na odwrót. Czy się nam to podoba, czy też nie, z tym wszystkim wiąże się życie.
Kiedy przestaniemy się szarpać i oburzać na to jak skonstruowany jest świat, lecz zaakceptujemy go takim jaki jest, zyskamy zdolność radzenia sobie z każdą sytuacją jaka nas spotka. Nie będziemy czuli się pokrzywdzeni. Nie będziemy rozpamiętywać w nieskończoność. Przeżyjemy stratę na swój sposób i pójdziemy dalej.
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Mylisz się, jeśli sądzisz, że niektórych odepchnę, ponieważ zajmują się brudnymi posługami, że odepchnę na przykład owego poganiacza mułów lub poganiacza wołów. Będę ich oceniał nie wedle posług, lecz wedle ich charakterów. Charakter każdy sam sobie kształtuje, zatrudnienia zaś wyznacza przypadek.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Zrodzeni na bardzo krótki czas, aby szybko ustąpić, rozglądamy się za gospodą dla tego, kto obejmie po nas dzierżawę na tych samych warunkach. Mówię o trwaniu naszego życia, którego czas upływa z niewiarygodną szybkością. Oblicz wieki istnienia miast: zobaczysz, że nawet te, które szczycą się swoją starożytnością, nie stoją długo. Wszystkie rzeczy ludzkie są krótkotrwałe i zniszczalne i nie stanowią żadnej cząstki nieskończonego czasu. W porównaniu z wszechświatem uważamy tę ziemię wraz z miastami, ludami, rzekami i opasującym ją kręgiem mórz za mały punkcik. Czas naszego życia jest jeszcze mniejszą drobiną niż punkcik, jeśli porównać go z wszechczasem, którego miara przewyższa wszechświat, gdyż wszechświat tyle razy odnawia się w granicach trwania wszechczasu. Na cóż przyda się przedłużanie tego, co bez względu na to, jak bardzo się powiększy, i tak niewiele będzie się różnić od nicości? W jeden tylko sposób czas naszego życia staje się długi: jeśli nam go wystarcza.
Seneka, O pocieszeniu do Marcji
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Jeżeli to od ciebie zawisło, dlaczego to robisz? Jeżeli od kogo innego, dlaczego się gniewasz? Czy bowiem od atomów, czy od bogów, w obu wypadkach równa się gniew obłąkaniu. Na nikogo nie należy się gniewać. Jeżeli bowiem możesz, to go popraw. A jeżeli tego nie możesz, to popraw jego czyn. A jeżeli i tego nie możesz, cóż ci pomoże zagniewanie się? Nic nie należy czynić bezcelowo.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
#stoicyzm

@WatluszPierwszy gdy stan emocjonalny już występuje, no to cóż, coś trzeba z nim zrobić. Można dać mu upust, można dać mu wybrzmieć wewnątrz, albo zastosować jakąś inną technikę regulacji emocji. Ważne, żeby przed tym nie uciekać, nie udawać, że tego nie ma, zamiatając pod dywan, bo później te wszystkie 'śmieci' wybiją.
Natomiast to co robi tu Marek, to nastrajanie się i przygotowanie przed tym wszystkim. Bo gdy odpowiednio nastrojony, po prostu się nie wzburzysz, wtedy nie trzeba nic robić z tymi emocjami, które nie wystąpią.
Zaloguj się aby komentować
(...) jednego przygniata sama niedola, a drugich strach przed niedolą, przy czym możliwość cierpienia nabawia takiej ż trwogi, jaką budzi samo cierpienie. Cudze, zwłaszcza nagłe nieszczęścia niepokojem przejmują wszystkie dusze. Jak ptaki boją się świstu pustej nawet procy, tak też i my lękamy się nie tylko samego ciosu, lecz także i jego odgłosu. Nikt więc, kto zaufał takim mniemaniom, szczęśliwy być nie może. Bo szczęście jest tylko tam, gdzie nie ma bojaźni: wśród nieustannych obaw żyje się źle. Kto zanadto podporządkował się zrządzeniom losu, stworzył dla siebie jak największą i nie dającą się wyminąć przyczynę niepokoju.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Całe życie jest niewolą. Należy więc pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w nim jakiejś pociechy.
Seneka, O spokoju ducha
#stoicyzm

@Kaligula_Minus a tak serio, to szczęścia można się nauczyć. Perspektywa jest wszystkim, bo każda rzecz może być zupełnie czymś innym, w zależności jak się na nią spojrzy. Umiejętne kierowanie swoją uwagą jest rzeczą kluczową i można się nauczyć cieszyć z tego co się ma, zamiast pragnąć więcej, radości z małych rzeczy, skupienia na teraźniejszości, akceptacji itd. itp. Możesz sobie poczytać #postoicku może Cię tam coś zainspiruje.
Zaloguj się aby komentować
Samodyscyplina #postoicku
Człowiek chce kontrolować, to co go otacza, a nie potrafi kontrolować sam siebie. Jak chcesz kontrolować poczynania innych, nie umiejąc zapanować nad sobą? Jak inni mają robić, to czego od nich oczekujesz, skoro sami nie robią tego czego by chcieli? Zamiast głupio skupiać swoją uwagę na potrzebie kontroli, lepiej spożytkować ją na rozwój samokontroli. Ktoś nie zachował się w sposób jaki byś sobie życzył? Świetnie - to idealna okazja do ćwiczenia własnych reakcji!
Z samodyscypliny wynika poczucie głębokiej satysfakcji. Kiedy wiesz, że kontrolujesz sam siebie, to czujesz, że możesz wszystko. Stoi wtedy przed Tobą szeroka paleta możliwości, bo zdajesz sobie sprawę, że jesteś w stanie zrobić co tylko sobie postanowisz. Nie przeszkodzi w tym prokrastynacja. Nie będziesz się szarpać z sobą, o każdy krok w stronę rozwoju.
Na drodze do realizacji planów mogą stanąć jedynie rzeczy losowe i nawet jeśli coś się nie uda, to nie ma to znaczenia, bo masz poczucie, że ze swojej strony zrobiłeś wszystko co było możliwe. Gdy ma się taką pewność, to porażka nie boli, a na pewno nie tak bardzo. Nie ma się wtedy wyrzutów sumienia, że mogłem zrobić coś jeszcze.
Tendencja do stawiania sobie nierealnych wymagań i stosowanie analizy wstecznej, to inna kwestia. Jednak samodyscyplina daje pewność siebie i wysokie poczucie własnej wartości. Gdy posiada się te cechy, to łatwiej jest sobie poradzić z takimi pułapkami myślenia. Po prostu sobie ufasz, bo udowodniłeś sobie swoją wartość wiele razy, więc zdajesz sobie sprawę, że to tylko myśli, które zaraz przeminą.
Samodyscyplina daje spokój.
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Wolny jest bowiem ten, któremu wszystko przydarza się zgodnie z jego wolą (...) Twierdzisz jednak, że chcesz, by przytrafiało ci się to co chcesz, i działo się w taki sposób, jaki ci odpowiada. Jesteś szalony i postradałeś zmysły. Czy nie wiesz, że wolność jest wzniosłą i cenną rzeczą? Dla mnie nierozważne życzenie sobie, by wszystko działo się zgodnie z moim widzimisię i bez liczenia się z innymi, sprawia wrażenie nie tylko odartego ze szlachetności, ale również wyjątkowo podłego. (...) to właśnie coś, czego człowiek musi zostać nauczony - pragnienia tego, by wszystko mogło się wydarzyć tak, jak się dzieje.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Nie bierzmy sobie zatem wszystkiego tak głęboko do serca i każdą rzecz znośmy z uśmiechem. Bardziej po ludzku jest śmiać się z życia niż lamentować nad życiem. Dodajmy, że więcej pożytku przynosi ludziom ten, kto się śmieje, niż ten, kto się smuci.
Seneka, O pokoju ducha
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
(...) głupota nigdzie nie zaznaje spokoju: strach jest powyżej i poniżej niej, wywołuje trwogę z jednej i z drugiej strony. Niebezpieczeństwa idą za nią i przed nią. Obawia się wszystkiego, na nic nie jest przygotowana, przeraża się nawet samą pomocą. Mędrzec natomiast, obwarowany przeciwko wszelkiej napaści i zawsze gotowy do walki, nie cofa się, czy spotka go ubóstwo, czy żałoba, czy obelga, czy ból. Nieustraszony, pójdzie zarówno przeciw nim, jak i pomiędzy nie. Nas zaś krępują i osłabiają rozliczne rzeczy. Długo byliśmy pogrążeni w występkach i trudno jest nam z tego się oczyścić. Bo jesteśmy już nie tylko zbrukani przez nie, lecz nimi przepojeni.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Czy porzucone ciało rozniosą ptaki, czy pożrą je Morskie psy, jeśli będzie im może oddane na pastwę, jakież to ma znaczenie dla duszy, skoro ona tu już nie przebywa? Ale nawet i wtedy, kiedy między ludźmi przebywa, nie lęka się żadnych gróźb na czas pośmiertny ze strony tych, którym mało jest, że się ich obawia aż po samą śmierć. Nie przestraszą mnie — mówi — ani haki, ani ohydne dla patrzących się rozszarpywanie wyrzuconego gwoli pohańbienia trupa. Nikogo o ostatnią powinność nie proszę, nikomu szczątków moich nie polecam. Sama natura postarała się już o to, by nikt nie został bez pogrzebu. Kogo wyrzuciło na poniewierkę czyjeś okrucieństwo, tego pochowa upływ czasu.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Podobnie jak kiepscy aktorzy tragiczni nie potrafią śpiewać w pojedynkę, lecz wyłącznie razem z innymi, tak i niektóre osoby nie potrafią chodzić, gdy nikt im nie towarzyszy. Człowieku, jeśli jesteś cokolwiek wart, chodź w pojedynkę, mów do siebie i nie kryj się w chórze. Przeznacz choć trochę energii na dociekania, rozejrzyj się wokół siebie i potrząsanij sobą, a może dowiesz się, kim jesteś.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

@splash545 Prawda. Znowu polecę tekstem, który gdzieś usłyszałem: Nie będziesz żył dla innych jeśli nie zaczniesz żyć dla siebie. Trzeba się nauczyć żyć samemu, czerpać z tego jakim się jest i nie polegać wyłącznie na innych. Nie liczyć na to, że oni dadzą nam siłę, zbudują poczucie własnej wartości itd.
Zaloguj się aby komentować
Nawet w tych tak zwanych nieszczęściach nie znajduję nic tak strasznego ani przykrego, jak przedstawia to groźnie wyobraźnia pospólstwa. Już samo słowo „nieszczęście” wskutek pewnego uprzedzenia i ogólnego przekonania brzmi w uszach raczej niemiło i razi słuchaczy jakby coś smutnego i przeklętego: tak bowiem zawyrokował lud, lecz mędrcy w dużej mierze odrzucają opinie ludu.
Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować