Solidnie nakręcone przed pracą. Trochę może być ciężko wytrzymać w pracy (pracą chodząco-stojąca) ale to później. Miałem pojeździć na dworzu ale te 2 stopnie trochę mnie odstraszyły... A tutaj widzę konkurencja też nie śpi...
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
No nie mogę coś dojść do siebie. W niedzielę trening był udany, dobrze pospałem, a wczoraj wróciłem później z pracy i przed 20:00 zaliczyłem taki zjazd energetyczny, że aż musiałem usiąść. Dzisiaj było ok, ale zobaczymy co przyniesie jutro.
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Jeśli wczoraj usłyszeliście niesamowity huk, to on wcale nie pochodził od bomb zrzuconych na Teheran...
Podczas gdy Wy otwieraliście sezon i klepaliście pierwsze setki, ciesząc się wiosną, ja zmagałem się z jakimś niezidentyfikowanym cholerstem. Od środy próbowało mnie coś rozłożyć. Było mi zimno, ale bez dreszczy, a tym bardziej gorączki, raz głowa bolała, by po chwili przestać, innym razem kichałem i smarkałem, niczym w szczycie sezonu alergicznego, a po 10 minutach nie było po tym śladu.
W wyniku przerwy, tydzień regeneracyjny wypadł w praktyce kilka dni wcześniej, a dzisiaj rozpocząłem niezłą orkę, bo treningi same się nie nadgonią.
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Po narodzinach dziecka mało jazdy, ale udało się zrobić tdz ultimate 18/18 etapów. Mam nadzieję że kolejne wpisy będą już na rowerowym równiku, oby tylko śnieg szybko zszedł, bo nie lubię jeździć zachlapany.
Pozdro z fartem!
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Gilgamesh chciałbyś może zrobić jakieś podsumowanie przygody z chomikowaniem? Ocena trenażera który zakupiłeś, czy jest coś na co byś zwrócił teraz uwagę itp
Chciałabym na następną zimę też sobie sprawić dlatego pytam 😃
Magnum opus mojego zimowego chomiczenia, czyli trasa na lekko ponad 1 km w pionie. Pierwszy podjazd był dość łatwy i krótki, z drugim męczyłam się ponad godzinę. W nagrodę nie kończyłam od razu za metą, tylko jeszcze sobie zjechałam z górki.
@Gilgamesh odważnie. Ja ruszam raczej za 4 tygodnie, może gdzieś w międzyczasie zaliczę jeden wypad. Gdyby wystarczyło założyć koło, to już w piątek najpóźniej bym wybył xD
Nastał koniec wyścigu o garść pustynnego pyłu czyli Mywhoosh Community Tour Mission, do udziału w którym zachęciła mnie @vvitch :), pora na malutkie podsumowanie.
Całość składała się z siedmiu etapów i trwała jakoś od początku lutego do wczoraj (jeśli czytacie to w poniedziałek to do niedzieli, jeśli w jakiś inny dzień to trzeba samemu na paluszkach policzyć).
I tak: w generalce, na 4266 osób startujących ogółem i na 699 osób, które przejechały wszystkie etapy ukończyłem na miejscu 227.
W swojej kategorii (czy tam grupie) tj. 5/Sport, na 1459 ogółem i 193, którzy przejechali wszystkie 7 etapów skoczyłem na miejscu 5, co uznaje za wstępny sukces jak na ziemniaka, który więcej nie jeździ niż jeździ:)
Najtrudniejszy był zdecydowanie etap numer 7, który może i był krótki jak coś krótkiego, bo miał zaledwie 16km ale za to w pionie było ho ho z kawałkiem (ponad 700 metry piękny cyganie!)
Udało mi się przycisnąć bo @vvitch (kibicująca mi przez całą imprezę 😊)straszyła mnie Bytomską Nimfą w postaci Leszka Koziołka wesoło plasającego w śniegu we wstępnym negliżu. Wystraszyłem się i pognałem do góry, aby mnie nie dogonił i nie wytarmosił w śniegu:)
31 to rozjazd w niedzielę:)
#stacjonarnyrownik
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin