Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

115

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

Zaloguj się aby komentować

217 226 + 40 = 217 266

Znudzona życiem i żądna przygód, zdecydowałam się dziś na inną trasę niż zazwyczaj. Jeszcze podczas pracy wpadł mi do głowy las, jeszcze zanim planowałam w ogóle iść na rower. I tak mi ten las wiercił w głowie że decyzja zapadła. Ale nie jakiś tam las Osobowicki, który przelatuje się w 5 min I po drodze spotyka pielgrzymki spacerowiczów, tylko coś nieco większego. Padło na ten obok Obornik Śląskich, bo był stosunkowo blisko mnie, a nie planowałam trzaskać kilometrów.

Nie żałuję decyzji, bo miejsce było przepiękne, nie licząc obrzeży, byłam tam tylko ja i przypadkowa sarenka. No i muchy i kleszcze, które sobie mnie bardzo upodobały 😅 trochę się kręciłam, nawigacja zapominała jak się nazywa. Ale najtrudniejszym elementem było podłoże. Znaczna część ścieżek była wysypana piaskiem albo pokryta głębokim błotem. W niektórych miejscach trzeba było przeprowadzić rower albo gibać się na prawo i lewo jakbym jechała plazą 😛 część ścieżek była mocno zarośnięta, inne były mocno kamieniste albo z dużą ilością korzeni. Prędkość była 'zawrotna' bo w sumie cała droga zajęła mi 3 godziny. A przez to że się tak przeciągnęło to zastał mnie zmrok i część leśnej trasy jechałam zupełnie po ciemku 😅 na szczęście mam dobrą lampkę.

Wróciłam z przetartą nogą, liśćmi we włosach i mega spełnieniem ☺️


Na przedostatnim zdjęciu Dąb Kazimierz, a na ostatnim Ślęża oddalona o ok 50km

#rowerowyrownik

03a777c5-3b1e-473b-b324-2d35885691be
362ab5b2-1a7c-4e5d-97ff-42e82698cb6f
d27dff58-7e92-4398-9299-da2101d419b3
c000e19b-ae28-4f65-ad16-220550133c7f

pani kochana - szutry tzw. "premium" to w tamtej okolicy występują całkiem gęsto - wałami Widawy lecisz na Uraz, stamtąd na Niziny i albo na Jar i pod Obornikami w stronę Mienic, albo kawałek za Nizinami w lewo na Jodłowice i aż do Radeczy nad Brzegiem. to co na zdjęciach wrzucasz to prawie że ujeby w kontekście tego czym można jechać...

@wonsz paaanie, na zdjęciach to te ekskluzywne ścieżki, na tych gorszych to walczyłam o życie a nie robiłam fotki xD

Ale faktycznie okolica jest urocza, już miałam wcześniej przyjemność pojeździć gdzieś w rejonach i jestem zachwycona

No i te niewielkie wzniesienia też robią robotę, nie jest nudno

@Shivaa jak się jedzie od wrocka w stronę tej szutry między Golędzinowem a Mienicami, mijając farmę drobiu za Ozorowicami, to jest piaseczek i się można zmęczyć. po zmroku jeszcze się trafiają kretynki bez odblasków na koniach, święcie przekonane że one jedyne tu mogą jeździć, ale generalnie te zielone połacie na północ od wrocka mają kilka fajnych szuterek widocznych na satelicie gugru, polecam. Z Pierwoszowa do Malina też się fajnie jedzie, a w Malinie dobre wędliny, w Rogożu również, ale tam bardziej ujebami z widawskich wałów przez Szymanów.

Akurat konie było widać z daleka bo im ślipia świeciły od naszych światełek, i dlatego że wysoko łeb to wiedzieliśmy że konie a nie dziki. Ale tak poza tym to żadnych odblasków, obie ninje ubrane na super czarno. I tylko dlatego że zwolniliśmy do tempa pieszego udało nam się usłyszeć, że co to w ogóle ma być że ktoś rowerem po lesie jeździ i konie płoszy XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

216 775 + 43 = 216 818

#rowerowyrownik #rower

43 km na wrześniową rozbiegówkę*

Trasa wygląda trochę jak upośledzony królik.

Jak jeździłem wokół zbiornika to siłą rzeczy mijałem sporo ludzi. Mijam raz parę z dwoma psami, dzwonię dzwonkiem że będę ich wyprzedzał. Jak koleś się obracał żeby zobaczyć co się dzieje to wydawało mi się że skądś go kojarzę. Na kolejnym kółku znów ich wyprzedzam, ale już zapytałem go czy czasem nie grał ostatnio na koncercie (bo był organizowany przez dom kultury), i to faktycznie to był on. Jak mu pokazałem , to się ucieszył. Na kolejnym kółku widziałem że się oglądał co chwilę i patrzył czy jadę. Nie było czasu na pogaduchy ale pokazałem mu kolejnego thumbsup, ewidentnie zrobiłem kolesiowi dzień bo się cieszył, że go rozpoznałem i pochwaliłem.

Małe rzeczy mogą zmienić świat.


*Za każdym razem przypomina mi się scena z Generała Italii.

4443556c-9f9c-4f2a-b128-c4f1ff62c1b1
d6ae7139-050b-4a9a-873b-ed237ed1d2a0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

216 657 + 111 = 216 768

Kto by się spodziewał, że jak na Komoot trasa jest oznaczona jako trudna kondycyjnie to taka bedzię i jadąc po pogórzy przemyskim będzie dużo podjazdów. Napewno nie ja.

Przyszedł urlop więc stwierdziłem, że sprawdzę czy jestem wstanie dobić 100 km. Udało się. Wycieczka prowadziła momentami w bardzo ładne miejsca. Podróż wzdłuż Sanu była bardzo malownicza. Jednak było pewne ale. Wzniesienia. O ile takie do 5% nachylenia jakoś specjalnie nie są już męczące to ta trasa zaserwowała mi podjazdy o nachyleniu powyżej 5%. Tutaj jednak przegrałem dwa razy. Pierwszy chyba coś koło dwóch kilometrów stromego podjazdu. Drugi przed końcem ale tutaj już siła z nóg zniknęła całkowicie. Zjazd z górki trochę mnie ochłodził i jakoś dotrwałem do końca. Czy się jeszcze skuszę na taki dystans. Pewnie tak ale będe się starał aby był bardziej "płaski".

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

14cd09a7-fe2c-4db8-9147-aad75a2e244d
39e25041-05e8-4dd6-b5a4-e0ce16b591fb
95289dda-332c-4e55-8abf-062ac7c863a1
72cb76b3-1c38-4aaf-9b51-7bfc1865598c
740263d8-75fc-477a-9295-593887b53456

@LeniwaPanda ja nie lubię obiektów sakralnych zwiedzać, więc nie wiem o wartości do zwiedzania, ale tam jest zajebista ścianka, myślałem, że te "koło dwóch kilometrów stromego podjazdu" to właśnie na Kalwarię leciałeś, bo chyba jakoś tyle tam jest na szczyt wzgórza

Musisz teraz zmienić nicka na Nie-tak-wcale-LeniwaPanda:) 5% podjazdy niby takie niegroźne, ale jak są dłużej, to okazują się bardziej upierdliwe niż 10%. Gratki w każdym razie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować